Bajka prawdę ci powie….

„Dzieciństwo pełne miłości pozwala przeżyć
połowę życia w tym zimnym świecie”. /Jean Paul/

Był sobie mały jeżyk.

Wydawało mu się, że jest największą niezdarą na świecie, że nic nie umie, nie potrafi,
że wszyscy będą śmiali się z niego i nikt nie będzie chciał się z nim przyjaźnić. Było mu coraz smutniej… Ale nikt nigdy nie jest zostawiony sam sobie! Wystarczy udać się na wędrówkę, a wtedy zawsze kogoś się spotka. Na przykład dobrego człowieka, który pokaże nam, że jest całkiem inaczej! I tak właśnie stało się z jeżykiem. Dzięki takiemu spotkaniu i uświadomieniu mu przez dobrego człowieka ile ma zalet i umiejętności z zalęknionego stał się odważnym i pełnym radości mieszkańcem lasu i to w dodatku przynoszącym szczęście innym!

Tak właśnie brzmi bajka terapeutyczna, oczywiście w ogromnym skrócie, napisana dla małego Sebastiana, który był jak ten jeżyk – niepewny siebie, zalękniony, przekonany, że wszyscy inni są lepsi od niego…

W świat bajki o właściwościach terapeutycznych wprowadziła uczestników Szkoły SuperBabci i SuperDziadka na warszawskim Ursynowie Marta Pędzieszczak, instruktorka dramy, baśnioterapii oraz terapeutycznych zajęć plastycznych.

Przenieśliśmy się wszyscy w ten niepowtarzalny świat pełen nieprawdopodobnych zdarzeń, w którym wszystko jest możliwe i musi skończyć się dobrze…Wyobraźnia zaczęła pracować na najwyższych obrotach! Kiedy po wykładzie i zapoznaniu się z zasadami pisania bajki terapeutycznej, czyli takiej, która spowoduje iż dzieci zaczną wierzyć w siebie, porzucą swój lęk i tremę, zaczną czuć się dobrze z rówieśnikami i nie będą bać się odrzucenia, dostaliśmy za zadanie napisania takiego tekstu powstały piękne opowieści, które przy okazji uświadomiły wszystkim prawie iż drzemie w nich niekwestionowany talent literacki! I tak powstały bajeczki o pingwinkach, które podbierały sobie zabawki, misiu, którego bolał brzuszek, sarenki, która wydawała przyjęcie, piesku, który jest teraz w chmurach, zazdrosnych o siebie braciszkach, przepraszam jeśli którejś nie wymieniłam, ale wszystkie były naprawdę urocze i mądre i przede wszystkim pozwalały odzyskać dzieciom wiarę w siebie i nauczyć je właściwego postępowania!

O tym, że takie bajki są potrzebne mówią już same statystyki. Dzieci mają coraz częściej zaburzenia w sferze psychiki, są agresywne, zaborcze, mają zaburzenia snu, tłumią emocje, mają trudności w wyrażaniu swoich potrzeb… W pewnych przypadkach jest to uwarunkowane genetycznie, ale większość to wina dorosłych. Przyczyny tego są społeczne takie jak błędy wychowawcze gdy raz dziecku się pozwala na dużo, a zaraz wprowadza ostry rygor, rodzice zaniedbują dziecko uczuciowo, struktura rodziny jest zaburzona, znerwicowana.

W bajko terapii bajki nie powinny zawierać morału, przez to stają się bardziej podobne do baśni, w których właśnie nie ma morału… Baśń jest pięknym snem, w którym dziecko może oddać się takiej fantazji jaką tylko umysł dziecka może stworzyć…

Bajki terapeutyczne dzielimy na relaksacyjne gdy np. dziecko ma iść do dentysty i boi się, musimy je wyciszyć, wtedy w bajce pojawia się wiatr, woda, przenosimy je w inny świat i edukacyjne kiedy chcemy coś tym osiągnąć np. aby zaczęło jeść widelcem.
Bajki terapeutyczne generalnie są po to aby pomóc dziecku w rozwiązywaniu jego problemów. A tych problemów w jego malutkim wydawałoby się życiu jest bez liku, z którymi musi się uporać. Zazdrość, potrzeba dominacji, zbyt wybujała wyobraźnia, męczące sny, kłótnie dorosłych, strach przed wyśmianiem, przed wyjściem z domu. Bywa, że używają w obronie własnej piąstek czyli biją na przykład kolegów w przedszkolu. Jak wytłumaczyć dziecku, że nie zrobiło nic złego bo przecież nie rozumie jeszcze do końca swojego postępowania i nie umie powściągnąć swoich emocji? Uczymy dziecko tak: powiedz swoim rączkom żeby ciebie słuchały kiedy przyjdzie ci uderzyć kolegę – „moje rączki słuchajcie mnie”- bo to nie ty bijesz tylko twoje rączki, a zatem musisz je nauczyć posłuszeństwa…

A wierszyk, który jest w materiałach, które dostaliśmy od pani Marty, do których nie raz pewnie w zaciszu domowym wrócimy i dla nas dorosłych jest drogowskazem:
Każ-dy coś u-mie
u-miesz i ty
po-wiedz, co u-miesz
lub po-każ mi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>