Niech twoja wartość będzie z tobą…

„Nie znam bardziej optymistycznego faktu niż ludzka zdolność do ulepszania życia dzięki świadomemu działaniu. Jeśli ktoś z ufnością podąży za swoimi marzeniami i postanowi prowadzić życie, które sobie wyśnił, bardzo szybko osiągnie niespodziewany sukces.” /Henry David Thoreau 1817 – 1862 /

Słowo, które zrobiło ostatnio „karierę” i powtarzane jest coraz częściej to „asertywność”. Raz po raz wszelkie publikacje o doskonaleniu swojej osobowości nakazują, aby być asertywnym, to znaczy nie bać się powiedzieć „nie”, kiedy nie zgadzamy się z czymś, ale zrobić to w taki sposób aby nie obrazić nikogo , a przede wszystkim samego siebie…

Z wielką ciekawością zatem słuchali uczestnicy Szkoły SuperBabci i SuperDziadka na warszawskim Ursynowie wykładu Teresy Kankiewicz „Jak być asertywnym, jak sobie radzić z krytyką ?”

Słowo „asertywny” pochodzi od angielskiego co znaczy „wiara w siebie.” Sama asertywność ma wiele definicji, a zatem może to być umiejętność posiadania własnego zdania i jednocześnie odwagi w wyrażaniu go, ale bez przekraczania praw innych ludzi i krzywdzenia ich, umiejętność odmawiania nie raniąc innych, umiejętność przyjmowania pochwał i komplementów, jest to także obrona własnych praw w sytuacjach społecznych, umiejętność wyrażania swoich emocji w sposób bezpośredni w granicach nie godzących w godność innych …

Człowiek asertywny jest wrażliwy na innych ludzi, ale jest stanowczy w swoich decyzjach, dba o swoje interesy, ale nie należy mylić tego z egoizmem. Swobodnie ujawnia siebie innym, wyraża otwarcie swoje myśli, uczucia, pragnienia, śmiało bez paraliżującego lęku, akceptuje swoje ograniczenia, niezależnie od tego czy w danej sytuacji udało mu się odnieść sukces czy też nie. Potrafi powiedzieć „nie”, zażądać czegoś co mu się należy, dochodzić swoich praw i egzekwować je, nie lęka się nadmiernie oceny, krytyki czy odrzucenia. Pozwala sobie na błędy i potknięcia, dostrzegając jednocześnie swoje sukcesy i mocne strony.

Musi znać swoje osobiste prawa, które są następujące:
-Mogę robić to co chcę dopóki to nie krzywdzi innych
-Mam prawo do szacunku ze strony innych nawet jeśli mówię „nie”
-Mam prawo mówić o swoich emocjach i zostać wysłuchany
-Mam prawo mówić „nie” bez poczucia winy
-Mam prawo otrzymać to za co zapłaciłem
-Mam prawo zadawać pytania i oczekiwać wyjaśnienia
-Mam prawo mówić „nie rozumiem”
-Mam prawo do popełniania błędów
-Mam prawo do korzystania z własnych praw

Abyśmy mogli być asertywni musimy mieć poczucie własnej wartości. A skąd ją bierzemy ? Bierzemy ją z dzieciństwa, bo to wtedy najbardziej kształtuje się nasz charakter. Dlatego taka ważna jest relacja z rodzicami, jeśli dziecko przeżywa jakąś traumę w dzieciństwie niesie ją potem w dorosłe życie, zostaje coś w nim zablokowane, poczucie własnej wartości kurczy się wraz z pierwszymi niepowodzeniami bo nie ma szkieletu na którym mogłoby się oprzeć. Dlatego dzieci trzeba kochać stawiając im jednocześnie granice, stawianie granic daje im poczucie bezpieczeństwa. Powinny mieć zaufanie do rodziców, że z każdym problemem mogą się zwrócić i zostaną wysłuchane. Nie lekceważyć ich uczuć – kiedy zdechnie chomik jest to autentyczna tragedia, a nie incydent, który się zlekceważy jednym nieroztropnym zdaniem. Trzeba pamiętać, że dziecko też ma prawo do złości, a jedną z metod pracy nad dzieckiem jest relaksacja.

Natomiast my dorośli, urodzeni tuż po wojnie, wyrośliśmy w warunkach nieporównanie biedniejszych niż obecnie, wychowywani przez rodziców dźwigających na swoich barkach wojenną traumę, przeżycia do których nieraz nie chcieli już w ogóle wracać, ale które nieraz prześladowały ich do samej śmierci, nie zawsze mamy w sobie poczucie własnej wartości bo może ktoś nie miał zwyczajnie już siły na swoją wartość, a co dopiero innych…

Pierwszą tzw. złotą myśl , jaką w życiu zapamiętałam jeszcze jako trochę już większe dziecko to była myśl Seneki Młodszego /4 p.n.e. – 65 n.e./ – „Żyć znaczy walczyć”. Początkowo nie bardzo rozumiałam o co chodzi, widziałam dwóch bijących się chłopaków na podwórku i zgroza mnie wzięła, że tak ma wyglądać życie. Dopiero potem zrozumiałam, że walka ta polegać ma zupełnie na czym innym, a przede wszystkim jest to walka o siebie i z sobą…

A zatem walcząc o siebie doceniajmy swoje osiągnięcia, afirmujmy siebie choćby na początek przez świadome ćwiczenia np. przez 3 tygodnie piszmy o swojej atrakcyjności, róbmy to tak długo aż zakoduje się ona w nas na dobre.. Zmiana samych siebie wpływa także na innych. Jeśli my zmienimy się pozytywnie inni też zaczną się zmieniać na lepsze gdyż najlepiej działa przykład. Mówmy naszym bliskim miłe rzeczy niech wiedzą, że są ważni dla nas. Nie reagujmy gwałtownie na coś co nam się nie podoba. Lepiej powiedzmy „przykro mi, ale muszę ci odmówić”. Ważne jest słowo „ponieważ”, którym krótko uzasadnimy dlaczego. W rozmowach dotyczących naszych uczuć mówmy :”cieszyłabym się gdybyś…”, ”podoba mi się gdy…”, „mam nadzieję, że będziesz mógł…”/ tego ostatniego nie rozumieć opatrznie !/

A zatem wszystko tkwi w poczuciu naszej wartości. Jeśli ma się duże poczucie własnej wartości to negatywne sądy nie poruszą nas. Nie uzależniajmy się od opinii drugiego człowieka bo jeśli opinia drugiego o nas jest ważniejsza od naszej własnej to jest to nasz wybór, który nie prowadzi nas do siebie tylko od siebie…. Ale wystarczy powiedzieć „nie zgadzam się z tym co mówisz” – i już skutecznie i kulturalnie bronimy się.

A zatem czas na zmiany – jak zakończyła swój bardzo ciekawy i interesujący wykład Teresa Kankiewicz.

A ja wciąż zakochana w starożytnych filozofach , bo u źródła zawsze jest najczystsza woda, pozwolę sobie jeszcze na koniec zacytować:
-Charakter człowieka decyduje o jego przeznaczeniu. / Herakli z Efezu 540 p.n.e. – 480 p.n.e./
-Największym władztwem jest władztwo nad samym sobą. /Seneka Młodszy 4 p.n.e – 65 n.e./.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>