Prace ręczne

Dawno, dawno temu był w szkole podstawowej przedmiot, który nazywał się „prace ręczne”.

Potem zdaje się przemianowano go na „zajęcia techniczne”, jak jest teraz nie wiem, ale za rok kiedy moja wnuczka pójdzie do szkoły będzie się także dla mnie odkrywał rok po roku nowy rozdział przedmiotów do nauki w szkole.

Jedni ten przedmiot lubili, inni nie, w zależności od tego jakie kto miał zdolności manualne, cierpliwość i czy w razie czego mógł oczekiwać już w domu … pomocy rodziców. Z takiej pomocy ja skorzystałam co skończyło się dla mnie dyshonorem, wstydem i ogólnym poczuciem klęski życiowej.

Otóż dziewczynki na tej lekcji miały nauczyć się wyszywać dziurki. Nie jest to łatwa sprawa, nitka plątała się, wiązała nie wtedy kiedy trzeba, dziurki, albo stawały się malutkie jak oczka myszki to znów rozciągały się jak ziewający kot ! Kto nie dokończył na lekcji swojego „arcydzieła” ten miał dokończyć w domu.

Moja dziurka wybitnie jakoś mi się nie udała więc moja mam, która miała złote ręce i do haftowania i do szycia i do gotowania, wszystko to robiła pięknie, kierując się dobrem matczynego serca i znając moje ambicje gdzie wszystko miało być na „piątkę” co w miarę dorastania i odkrywania uroków życia także poprzez pierwsze zaciągania się dymkiem z papierosa i wspólnego ze swoją paczką koleżanek i kolegów pociągania pierwszych łyków tak zwanego „jabcoka” w legnickim parku, na jakiś czas mi przeszło, ale wtedy inny stopień był nie do pomyślenia … Mama posadziła mnie obok siebie abym patrzyła, ale to jej wprawne i zwinne palce wyczarowały dziurkę jak marzenie…

Na następnej lekcji dostałam oczywiście wielką piątkę i takąż sama pochwałę aby za chwilę stoczyć się na samo dno hańby ! Otóż nagle pani nauczycielka wpadła na szatański dla mnie pomysł – wyciągnęła z torby swoją bluzkę, którą sama sobie szyła i uznała, że skoro tak pięknie umiem wyszywać dziurki to może w czasie tych zajęć wyszyję jej choć parę ! Aż taka przebiegła nie byłam żeby nagle udać, że mam pokaleczone palce albo zwichniętą rękę albo biegunka mnie dopadła tylko z rozpaczą wzięłam igłę do ręki i dalej nie ma już co opowiadać ! Starałam się mając w pamięci mamy palce robić tak samo, ale co wprawa to nie debiut ! Dziurka wyszła jak półtora nieszczęścia, a ja zostałam zdemaskowana, piątka skreślona i do końca roku już na zajęcia te chodziłam ze spuszczoną głową…

Wszystko to przypomniało mi się kiedy Marta Pędzieszczak na warsztatach Szkoły SuperBabci i SuperDziadka na warszawskim Ursynowie na nasze stoły wyłożyła kolorowe cudowności w postaci m.in. włóczek wełny i zapowiedziała nam temat: „Rękodzieło czyli wspieramy rozwój dzieci szyjąc z nimi i tkając”. Aby nas zachęcić pokazała nam już wytkane przez dzieci piękne kolorowe torebki na ramię, naprawdę, jedna w kolorze dżinsowym pasowałaby jak ulał do dżinsowego stroju i była na miarę całkiem ekskluzywnego butiku ! Zachęcone zatem takimi pięknymi dokonaniami dzieci nie chciałyśmy być gorsze, tu muszę dodać, że w zajęciach tych bardzo udanie brało udział także dwóch SuperDziadków… i wyczarowywaliyśmy co tylko się dało!

Laleczki z wełny, pajęczynki o pięknych kolorach, moja wisi teraz w oknie, a ponieważ mieszkam na parterze nie ma przechodnia żeby nie patrzył co to takiego ! powstały aniołki, będą jak znalazł na choinkę, motylki, niech no tylko przyjdzie wiosna, a stworzą konkurencję prawdziwym, świeczki białe ozdobione kolorowym naturalnym woskiem w takie wzory, że mogłyby od razu iść na wystawę !

Kiedy przyjdzie nam zatem w jesienne dni zostać w domu z naszymi ukochanymi milusińskimi będziemy wiedzieli czym ich zająć – będziemy mogli razem wyczarowywać takie właśnie cudowności, a okazji opowiadać im bajki, baśnie albo coś ze swoich wspomnień jak ja powyżej, także ku przestrodze!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>