Zabawki i zabawy

„Zabawa jest najlepszą szkołą życia dla dziecka”. / Antoni Kępiński/

Prawie każdy z nas miał w dzieciństwie swoją ulubioną zabawkę.

Był to albo miś albo śpiąca lalka albo samochodzik bez których nie mogliśmy się obejść. Dawały poczucie bezpieczeństwa, że oto mamy coś swojego, stawały się naszymi najbliższymi przyjaciółmi, którym powierzaliśmy najskrytsze tajemnice i marzenia. A tajemnic i marzeń mały człowieczek ma mnóstwo i to takich , o których się dorosłym nawet nie śniło !

O ile wybór kiedyś zabawek nie był zbyt duży stąd łatwiej było dzieciom pokochać tą jedną jedyną tak teraz stają przed takim ich mnóstwem, że zaiste trudno zdecydować się na jedną skoro tyle innych też jest wartych uwagi. Przypomina mi to osobiście przyjaciół z internetu – pisze do ciebie tyle osób, masz tylu znajomych na face, a tak ci trudno o jednego, który byłby naprawdę z tobą tu i teraz…

Z drugiej strony jednak ten nadmiar powoduje, że można wybierać te najlepsze, najbardziej rozwijające, kształtujące spostrzegawczość, wyobraźnię, samodzielność.

I właśnie o zabawkach – jakie wybierać, na co zwracać uwagę – opowiedziała słuchaczom Szkoły SuperBabci i SuperDziadka na warszawskim Ursynowie Beata Olszewska.

Najważniejszą sprawa jest aby zabawka była bezpieczna zarówno jeśli chodzi o tworzywo z jakiego została zrobiona jak i elementy składające się na nią odpowiednio do wieku dziecka. Zapewniają to certyfikaty bezpieczeństwa, które powinny obowiązkowo znajdować się na opakowaniu lub etykiecie zabawki, a także zaznaczenie wieku dziecka, od którego jest dla niego przeznaczona. A zatem patrzymy przy zakupie czy jest oznaczenie Safe Toys, FSC, PEFC oraz najbardziej spełniające powyższe wymagania CE.

Najwięcej zabawek produkowanych jest w Chinach stąd nieraz opór przed ich nabywaniem,
ale i tam obowiązują powyższe certyfikaty, a gdy do tego są to firmy takie jak Fisher-Price, Smile Play, Bright Starts, Chicco – możemy te zabawki spokojnie kupić.

Sami jednak także zwracajmy uwagę czy dla dziecka np. poniżej 3 lat zabawka ma wymiary nie zagrażające połknięciem, nie ma ostrych kantów, szklanych, metalowych krawędzi, nie jest wypełniona kawałkami metalu, drzazgami, zabawki elektryczne zawierające nagrzewające się części są właściwe dopiero dla dzieci powyżej lat 8.

Niezależnie od wieku dziecka zasada jest jedna – nie zostawiajmy dziecka zupełnie samego z zabawkami – sprawdzajmy raz po raz co akurat robi nie mówiąc o tym, że najpiękniejsze chwile dla niego to te kiedy bawimy się z nim razem… A zatem czy to gramy w piłkę, układamy klocki lego, które szczególnie rozwijają wyobraźnię, ale też i zwyczajne, drewniane, razem gramy w gry planszowe, wspólnie bawimy się w kreatywność np. Zrób to sam…. , wszystko to nie tylko sprzyja rozwojowi dziecka, ale też zacieśnianiu naszych rodzicielskich i babcinych kontaktów.

Wypłynęła też kwestia tzw. „brzydkich zabawek”, potwornego kiczu w postaci wydzielanego przez nie odoru, odgłosów, a także wystroju jak np. lalki z makijażem, szpilkami itd. będące odzwierciedleniem wiadomej profesji… Ktoś chce zarabiać na krzywdzie dziecka wykorzystując jego bezbronność..

Co robić z nadmiarem zabawek? Może posegregować, tymi bawimy się w tym tygodniu, a tymi w przyszłym. Tymi zaś, którymi już nie bawimy się, wyrośliśmy z nich, spełniły swoje zadanie, ale są dobre, nie zepsute, oddajemy innym dzieciom – nadmiar zabawek bowiem rozprasza, nie spełniają wtedy swoje roli, wnoszą rozkojarzenie, nerwowość, wszystkimi naraz nie da się bawić, rodzi to frustrację zamiast przyjemności…

Od zabawek przeszliśmy do zabawy, który to temat: „Baśnioterapia – jakie baśnie klasyczne opowiadać dzieciom, by wspierać ich rozwój oraz improwizacje teatralne wokół ich treści” poprowadziła Marta Pędzieszczak.

Czym jest „baśnioterapia”? To nic innego jak czytanie i opowiadanie dzieciom baśni celem wspierania ich rozwoju oraz pomagania im w sytuacjach kryzysowych. Baśnie należy odpowiednio dobierać kierując się m.in. potrzebami i wiekiem dziecka. I tak dla dzieci do 3,5 lat odpowiednie będą proste, krótkie opowiadanka, scenki z życia wzięte, rymowanki z powtarzającymi się rytmicznie fragmentami treści, a zatem jeszcze nie baśnie. W wieku lat 4 dziecko wchodzi w świat fantazji wtedy mogą być już baśnie, ale o mało skomplikowanej fabule, natomiast w wieku 5-6 lat baśnie już o bardziej rozbudowanej fabule.

Baśnie powinny być oryginalne, nie sięgajmy do przeróbek. Nie czytamy baśni, które budzą w nas złe emocje bo wtedy przechodzą one na dzieci, a chodzi o to aby one miały swoje odczucia. Łatwiej jest czytać, ale cieplej opowiadać, dzieci uwielbiają gdy im opowiadamy, wtedy jesteśmy z nimi w kontakcie wzrokowym, nie róbmy jednak tego „teatralnie”, mówmy spokojnie, najlepiej przyciszonym głosem wtedy „wyciągają uszy” do słuchania …

A potem zrobiliśmy Teatr! Prawdziwy! Posłużyły nam do tego baśnie „Goście w glinianym garnku” i „Zima”. W pierwszej dzięki kolorowym chustom i szalikom powstała żabka Rechotek, Myszka Skrobaczek, Zajączek Najadek, Lisek Ubiorek, Miś i panna mucha Burczyńska i pan bąk Burczyński. W drugiej Macocha, jej córka, pasierbica, Jabłka, Bochenki Chleba, pani Zima i przepiękny Kogut! Była w tym autentyczna radość i byliśmy znowu beztroskimi dziećmi!

Pozwolę sobie na koniec przytoczyć swój własny aforyzm „Baw się, a będziesz zbawiony…”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>