Wesprzyj Polskę czynem umrzyj przed terminem

Tytułowe hasło jest pewnie spełnieniem marzeń każdego ministra finansów zastanawiającego się, jak rozwiązać problem deficytu w ramach systemu emerytalno-rentowego.

Właśnie jestem świeżo po kilku publikacjach związanych z tym tematem. Dane są dosyć oczywiste i niezbyt pomyślne. Jako kraj mamy do wyboru zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn, a docelowo wydłużyć okres aktywności zawodowej do 67-70 roku życia, albo zmniejszyć stopę zastąpienia, czyli mówiąc po ludzku obciąć wysokość emerytur. Oczywiście naprawa wszelkich "przecieków" w postaci ulg, specjalnych uprawnień, czy możliwości wcześniejszej emerytury jest oczywistością.
 
To na co zwracają jednak eksperci to fakt, że nie da się mechanicznie przesuwać granicy wieku emerytalnego bez jednoczesnego wykonania kilku innych ruchów, czyli bez strategicznego myślenia i koordynacji działań. Czegoś co polskiemu rządowi wychodzi wyjątkowo trudno. Poniżej kilka wyczytanych truizmów.
 
Po pierwsze lepiej utrzymać osobę w miejscu pracy, niż ją aktywizować, czyli priorytetem jest utrzymywanie starszych pracowników na rynku pracy. By to zrobić trzeba zarówno przekonać samych pracowników, że warto pozostać na rynku pracy, firmy, że warto w starszych pracowników inwestować i ich utrzymywać. Niezależnie od tego trzeba dbać o zdrowie i profilaktykę zdrowotną, a jeszcze do tego warto by zadbać o młode pokolenie i odsetek aktywnych zawodowo kobiet, tak by urodzenie dziecka nie powodowało wypadnięcia z rynku pracy.
 
Aktywizacja osób starszych, które nie pracowały to również zadbanie o ich zdrowie, nastawienie do pracy, kwalifikacje, podejście pracodawców, ja i otoczenie rodzinne. Warto też przekonać społeczeństwo, jak i zadbać o współpracę z trzecim sektorem, który wspomógłby działania administracji publicznej. Nie należy zapomnieć o uzyskaniu wsparcia związków zawodowych, jak i przedstawicieli władz samorządowych, którzy powinni prowadzić odpowiednią politykę na szczeblu regionalnym i lokalnym.
 
Jednym słowem trzeba współpracy ministerstwa zdrowia, pracy i polityki społecznej i edukacji/szkolnictwa wyższego, finansów, w mniejszym stopniu MSWiA wraz z pełnomocnikiem ds. równouprawnienia, czy pełnomocnikiem ds. osób wykluczonych. Warto mieć do tego koordynatora, budżet na badania pilotażowe i ewaluacyjne i stabilną większość parlamentarną. W teorii wszystkie te elementy są w zasięgu PO i jej koalicjantów. W praktyce trudno powiedzieć, czy komuś będzie się chciało taki zintegrowany system stworzyć, a co ważniejsze wdrożyć i dokonać oceny funkcjonowania.
 
Autor: Paweł Kubicki
 
Tekst dostępny także na blogu: przyjazneseniorom.pl
Autor wpisu*:
2 x 7 (mnożenie) =