Czary mary

 Czary mary kobieta50plus.pl rozmawia z Panią Urszulą Kowalską – autorką i koordynatorką projektu „Łódzkie – czary mary”. Niezwykła Polka, działająca w swoim rejonie na rzecz miasta, a ostatnio również na rzecz aktywności kobiet dojrzałych.

kobieta50plus.pl – Wiemy, że trudno wprost zliczyć zadania, w które jest Pani zaangażowana. Chciałyśmy zapytać choć o niektóre z nich. Skąd pomysł na wydawanie książki „Łódzkie czary- mary”? Proszę powiedzieć, do kogo trafi 3.000 egzemplarzy tej niezwykłej książki ?

Pani Urszula Kowalska – Mój projekt realizowany jest w ramach stowarzyszenia kobiety.lodz.pl. Tam też poznałam i zainteresowałam pomysłem pięć kobiet. W szóstkę postanowiłyśmy zrealizować marzenie, które od ponad dwóch lat dojrzewało w mojej głowie. Projekt zakładał stworzenie przystępnie napisanej książki, zawierającej około 100 – nigdzie wcześniej nie publikowanych utworów, w postaci wierszy i opowiadań, mówiących, m.in. o zabytkach i historii Łodzi. Książka, opracowywana jest w taki sposób, aby zainspirować i pomóc nauczycielom placówek przedszkolnych i szkolnych. Ma być dla nich pomocnym narzędziem wiedzy o mieście, a przede wszystkim zainteresować dzieci w wieku od 6 do 13 lat. Pragniemy, poprzez tę książkę wywrzeć wpływ na tak wrażliwego odbiorcę, jakim jest dziecko. Dlatego ze szczególną starannością i odpowiedzialnością, zbierałyśmy materiały, uwzględniając jej edukacyjną rolę. Jest ona niecierpliwie oczekiwana przez pedagogów. Nad opowiadaniami czuwają nie tylko ich autorki i krytyk literacki, ale także historyk, autor wielu publikacji i audycji telewizyjnych, dotyczących historii Łodzi. W książce, oprócz wspomnianych form literackich, zamieszczono również zagadki oraz zdjęcia znanych łódzkich zabytków i miejsc, pozwalających nauczycielom zweryfikować zdobytą przez dzieci wiedzę. Zamierzamy nieodpłatnie przekazać książkę przedszkolom, szkołom, bibliotekom prowadzącym zajęcia z dziećmi, domom dziecka i każdej placówce, która zwróci się do nas, zapewniając wykorzystanie książki zgodnie z jej przeznaczeniem.

kobieta50plus.pl – Jak w każdym przedsięwzięciu, także w przypadku wydawania książki „Łódzkie – czary mary” to naprawdę ciężka praca, ale też ogromny sukces i satysfakcja. Jaki był Pani sposób na pobudzenie aktywności w Łodzi, jak udało się zebrać tak dobrze współpracującą grupę osób, z którymi każdy pomysł daje się zrealizować ?

Pani Urszula Kowalska – Sadzę, że najtrudniej jest zacząć, nie mając ani grosza, a jedynie pomysł i pewną umiejętność zarażania swoimi pomysłami innych. Tak było zawsze, bo w całej mojej karierze zawodowej, oprócz pracy, zawsze realizowałam jakieś swoje pasje przy udziale wspaniałych, życzliwych mi osób. Tego jest sporo i proszę mnie o to nie pytać, bo mogę o tym opowiadać godzinami. Ale tym razem nie wyobrażałam sobie, jaki ogrom pracy biorę, nie mając doświadczenia i wiedzy, tylko niezachwiane przekonanie, że to jest potrzebne właśnie najmłodszym. Mam siedmioletnią wnuczkę i ona jest dla mnie ogromną inspiracją i pierwszym, bywa że krytycznym czytelnikiem. Na tym doświadczeniu moje przekonanie nabrało ogromnej dynamiki w działaniu. Oczywiście, szybko straciłabym wiarę w sukces, gdyby nie ludzie, którzy byli gotowi nam pomóc, nie mając gwarancji otrzymania wynagrodzenia za swoją pracę. To była drukarnia, redaktorka książki, małżeństwo grafików i oczywiście autorki, które niezależnie, zadeklarowały nieodpłatne przekazanie swoich utworów.

kobieta50plus.pl – Proszę powiedzieć, jakie są Pani marzenia.

Pani Urszula Kowalska – Zawsze chciałam dawać przykład swoim bliskim, to nie jest zarozumiałość, lecz moja życiowa dewiza „ nie wymagaj od innych, czego sama nie potrafisz”. Nie cenię ludzi, którzy mówią do dziecka – „tak nie wolno”, a sami postępują wbrew tym zasadom. Dziecko jest doskonałym obserwatorem i uczy się poprzez naśladowanie dorosłych. Moje marzenia dotyczą najbliższych mi, i chciałabym jeszcze długo mieć możliwość pokazywania im, że warto marzyć i … działać!

kobieta50plus.pl – Czego życzyłaby Pani sobie i wszystkim Polkom 50 plus?

Pani Urszula Kowalska – Abyśmy miały potrzebę poszukiwania inspirujących doświadczeń, by nie zrażały nas przeciwności, bo te będą zawsze. Zrealizowanie interesującego, twórczego pomysłu nie przychodzi łatwo, ale jaka jest potem radość! Kobiety powinny wierzyć w siebie, dokonywać mądrych wyborów, nie kierując się wyłącznie opiniami innych, materialnym bogactwem, ale intuicją, wrażliwością i świadomością, że warto mieć potrzebę bycia kreatywnym i użytecznym. Wtedy wspólnie będą mogły realizować swoje pasje i plany, a realizując je, będą młode niezależnie od upływającego czasu.

Bardzo dziękujemy za rozmowę.

 

Rozmawiała Zuzanna


 

 

Autor wpisu*:
2 x 7 (mnożenie) =