- Jesteś tutaj:
- Strona główna
- » Klub 50 plus
- » Super Babki
Przeczytaj także…
Super Babki

kobieta50plus.pl rozmawia z Panią Urszulą Kostuch, mieszkającą w Koszalinie, działaczką społeczną, koordynatorką projektu „Szkoła Super Babci” dofinansowanego przez Urząd Marszałkowski w Szczecinie.
kobieta50plus.pl wiemy, że była Pani radną Sejmiku Zachodniopomorskiego w poprzedniej kadencji, cały czas aktywnie Pani działa na rzecz swojego regionu. Proszę powiedzieć co trzeba robić, by ciekawie przeżyć czas emerytury? A może do emerytury warto się przygotowywać wcześniej ?
Pani Urszula Kostuch Należę do pokolenia pierwszej „Solidarności” więc niemalże z definicji jestem osobą aktywną. Tak bardzo chcieliśmy zmienić Polskę, a tak dużo jest jeszcze do zrobienia. Nie można spocząć na laurach, dlatego tak długo jak długo zdrowie w miarę dopisuje staram się włączać w nurt spraw które są bardziej zauważane przez moje pokolenie. Prawdą jest też, że z tytułu przemian w naszym kraju najbardziej obciążone są osoby starsze. Do tego narasta lekceważenie osób starszych (przykładem niech będę sławetne "moherowe berety”) nie mówiąc już o lekceważącym traktowaniu osób starszych przez służbę zdrowia. A przecież osoby starsze mają bardzo wiele do zaoferowania od siebie, tylko trzeba pokazać w którym miejscu są potrzebne. I staram się to właśnie robić. Bo bez aktywności i bycia potrzebnym czas emerytury może być czasem długim i nieciekawym.
kobieta50plus.pl w wyniku realizacji projektu Szkoła Super Babci (warto dodać, że w zajęciach brał udział jeden mężczyzna – super dziadek), nastąpił nieprawdopodobny wzrost aktywności osób, które skończyły Szkołę Super Babci – było już śpiewanie, z zastosowaniem karaoke, kolęd z osobami bezdomnymi, działa cały czas wolontariat czyli czytanie bajek przez „lotne brygady babć” w przedszkolach i pomoc w szpitalu...Proszę opowiedzieć jak udało się uaktywnić starsze kobiety.
Pani Urszula Kostuch W grupie super-babcie poczuły się silniejsze,a obecność super-dziadka w realizacji projektu Szkoła Super Babci wprowadzała świetna atmosferę w czasie zabaw szczególnie tych z okresu dziecięcego. Było bardzo dużo śmiechu i radości. Do tego wszystkiego ten super Dziadek jest fajnym facetem, który opiekuje się społecznie rodziną, gdzie jest troje niepełnosprawnych dzieci. Jak sam twierdzi, pobyt w SSB dawał mu dużo radości ale też sporo nauczył się jak z tymi dziećmi się bawić. Uczestnicy projektu SSB po zakończeniu projektu utworzyli Klub Zabawy i Wzajemnego Wsparcia. Oczywiście nie wszyscy. Na 32 osoby swój akces zgłosiło 25 osób. Na spotkania systematycznie uczęszcza 16 osób. Te osoby właśnie oprócz cotygodniowych spotkań ze sobą przy dobrej kawce i upieczonym przez siebie cieście, podjęły decyzję o wyjściu na zewnątrz, to znaczy tam, gdzie mogą być potrzebne- do szpitala gdzie np. karmią osoby ciężko chore, do przedszkola raz w tygodniu, gdzie bawią się z dziećmi, czytają bajki oraz złożyły akces do szpitala dziecięcego aby organizować co jakiś czas wizyty w formie występów, czytania bajek, zabawy na tyle na ile oczywiście lekarz zezwoli. Podoba mi się też ta grupa klaunów rozweselająca chore dzieci, może też coś takiego zrobimy. Nie mamy na razie odpowiedzi ze szpitala, ponieważ dyrektor szpitala stwierdził, że super- babcie muszą mieć aktualne badania. Czekamy na odpowiedź dyrektora, kiedy ewentualnie będzie można odwiedzić dzieci. Wśród naszych super- babć jest jedna, która jest fachowcem w zakresie organizowania teatrzyków dla dzieci, więc jest łatwiej organizować takie wesołe przedsięwzięcia. Także śpiewanie kolęd razem z bezdomnymi było niejako naturalnym odruchem , gdyż kolędowanie jest naszą tradycją, a że razem z bezdomnymi - to Towarzystwo św. Brata Alberta, Koło w Koszalinie było organizatorem SSB. 13 lutego b r uczestniczyliśmy w tzw. Karnawałowym biegu z kijkami Nordick Walking. Przebraliśmy się za dżdżownicę/forma przejściowa do motyla/ i stanęliśmy na starcie w naszej kategorii wiekowej. Otrzymaliśmy puchar za najatrakcyjniejszy strój, no i oczywiście medale i było bardzo dużo fajnej zabawy i śmiechu.
kobieta50plus.pl Proszę powiedzieć jakie są Pani marzenia? Wiemy, że np. Kluby Polskie Tradycji, czy Inwentaryzacja Zdrowia osób po 55 roku życia to działania, które zainteresują czytelniczki portalu kobieta50plus.pl, niewątpliwie chętnych chcących współpracować z Panią będzie wiele. Proszę opowiedzieć nam o tych planach/marzeniach.
Pani Urszula Kostuch Nasze przedsięwzięcia już dawno wyszły z ram statutu Towarzystwa im. św. Brata Alberta i dalej rodzą się nowe. W trakcie kolędowania z bezdomnymi zrodził się pomysł kolędowania w takiej formie przez cały okres świat Bożego Narodzenia a wiec od 24.12 do 2 lutego, bo taka jest nasza polska tradycja. Ale żeby można było coś takiego robić trzeba by było powołać jakąś formację, która zajmowałaby się pielęgnowaniem tradycji polskiej. No i zrodził się pomysł utworzenia Klubów Tradycji Polskiej, gdzie byłaby promowana i realizowana zgodnie z kalendarzem kultura ludowa i tradycyjna. Jest to na razie w formie pomysłu, przy tych KTP funkcjonowałyby Babcine pogotowia - forma pomocy dla młodych mam. Bo przecież w naszej polskiej tradycji jest szacunek dla osób starszych ale także ogromna miłość i troska do najmłodszych. No a Inwentaryzacja zdrowia - wypadałoby aby każda osoba odchodząca na emeryturę miała w sposób godny dostęp do najnowszych badań. Organizm człowieka się zmienia, więc po zakończeniu pracy zawodowej dobrze by było całościowo znać swój stan organizmu. Aby dotyczyło to wszystkich obywateli trzeba by było przeprowadzić ten pomysł przez Sejm. W dzisiejszej rzeczywistości jest to prawie niemożliwe, dlatego będę próbowała znaleźć dostęp do środków unijnych aby przynajmniej uczestnikom SSB takie badania zapewnić. Taka inwentaryzacja zdrowia bardzo ułatwiłaby prace lekarzom rodzinnym, a także samym zainteresowanym, gdyż łatwiej podjąć by było profilaktykę czy też konkretne leczenie.
kobieta50plus.pl Czego życzyłaby Pani sobie i wszystkim Polkom 50 plus.
Pani Urszula Kostuch Zdrowia nade wszystko i chęci bycia z innymi, oraz poprawy warunków finansowych, bo żenujące są wysokości niektórych emerytur. Sobie natomiast życzyłabym zrealizowania przedstawionych wyżej problemów, wytrwałości super-babć, możliwości realizowania następnych edycji SSB także poza Koszalinem. No i ogólnie wzajemnej serdeczności i życzliwości na co dzień! Na koniec pragnę przytoczyć wiersz księdza Jana Twardowskiego, aby stał się mottem dla osób starszych: „Nie czekaj na wzajemność,telefon i róże Gdy Ciebie nie chcą- nie pisz, nie szlochaj Najważniejsze przecież, że Ty kogoś kochasz! Czy wiesz, że łzy się śmieją, kiedy są za duże?
Bardzo dziękujemy za rozmowę.
Rozmawiała Zuzanna
zdjęcie: Radek Koleśnik
