Rynek 50 plus

Czas karnawału

Trwający właśnie od Trzech Króli karnawał będzie wyjątkowo długi - potrwa aż do 5 marca włącznie, czyli do Środy Popielcowej:
"Ejże panny! Zapust szkoda!/ Wszak to już wstępna środa!!!" ( tekst mazura Wincentego Pola)

Karnawał, czas zimowych uciech: hucznych zabaw, balów, maskarad, kuligów, parad i pochodów - po staropolsku zwany zapustami. Nazwa karnawał pochodzi od włoskiego carnevale, a słowo to zaczerpnięte z łaciny oznaczało pożegnanie mięsa (caro, vale) przed rozpoczynającym się wkrótce Wielkim Postem i  wyczekiwaną Wielkanocą.

Inna etymologia tej nazwy każe szukać jej źródeł w nazwie wozu (łac. carrus navalis - wóz w kształcie okrętu), który uczestniczył w procesji świątecznej ku czci bogini Izydy, a później Dionizosa w starożytnym Rzymie. Dionizja, obchodzone  w Attyce cztery razy  w roku, w skład których wchodziły m.in. Dionizje Wiejskie obchodzone w miesiącu Posejdon. To właśnie ten miesiąc przypadał na przełom grudnia i stycznia. Podczas wiejskich Dionizji otwierano wino, ponieważ Dionizos to nikt inny jak bóg winnej latorośli, wina i mistycznego szału. Podczas swojego święta podróżował na rydwanie z wesołym, tłumnym i prawdziwie hałaśliwym orszakiem. Towarzyszący mu w orszaku goście jechali ukwieconym wozem w kształcie okrętu - stąd nazwa carrus navalis.
 
Karnawał wywodzi się z kultu płodności i z kultów agrarnych. Od głębokiej przeszłości utrzymywało się, że im wyższe będą skoki, tym wyżej będzie rodziło zboże. Między innymi dlatego Karnawał jest tak ściśle związany z tańcami. W wielu krajach europejskich, zwłaszcza na wsiach praktykowano także tańce dookoła ogniska, najczęściej w formie koła. W  dawnej Polsce karnawał nazywano zapustami lub mięsopustem. Tańczono wówczas w mieszczańskich domach i we dworach, urządzano bale maskowe i kuligi. Lud wiejski bawił się przy wesołej kapeli w karczmach, większych izbach albo w stodole, na klepisku. Po pracowitej jesieni, chętnie korzystali z nagromadzonych na zimę zapasów - dużo i dobrze jedli i bawili się. Po wsiach chodziły "kozy", turonie, "diabły" - przebierańcy, którzy zachodząc do chat śpiewali dowcipne przyśpiewki i zbierali datki. Tak bawiono się aż do wtorku, do północy w ostatki. Niegdyś ostatki trwały dwa dni (poniedziałek i wtorek) - sam wtorek nazywano wówczas zapustnym. Oprócz tego znana była zapustna niedziela (ostatnia niedziela karnawału) - okres zwiększenia intensywności zabaw.
 
Obecnie, najbardziej znane karnawały odbywają się w Rio de Janeiro, w Wenecji (dziesięciodniowy bal maskowy) w Niemczech i na Wyspach Kanaryjskich. Drugim po największym karnawale w Rio trwającym przez pięć dni, aż do środy nad ranem jest Notting Hill Carnival w Londynie.
 
Dziś w Polsce nie obchodzimy karnawału już tak hucznie.
 
Tekst  oraz zdjęcie maski karnawałowej, zdobiącej wnętrza ostrawskiego hotelu - Zofia Górska
 
 W linku piosenka pt. "Karnawał", jeden z przebojów czeskiego piosenkarza Karela Gotta (ur. 1939)  warto posłuchać 

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • anonim 04/02/2019, 9:03

    A więc bawmy się jakby miał skończyć się świat! :)