Rynek 50 plus

Do zakochania jeden krok

przebojowa komedia o tym, że nigdy nie jest za późno, żeby zacząć wszystko od nowa, a szczęście może czekać na ciebie tam, gdzie najmniej się go spodziewasz – w kinach już 16 marca!
„Nie siedzimy w kardiganach i nie gramy w karty!” – Imelda Staunton wypowiada wojnę stereotypom na temat kobiet 50+ w komedii „Do zakochania jeden krok”!

To jedna z najbardziej renomowanych brytyjskich aktorek. Swoją karierę w teatrze zaczynała w latach 70., a niewiele ponad dekadę później zadebiutowała na ekranie. Ale na co dzień Imelda Staunton to energiczna i korzystająca z życia 62-latka, której nie podobają się stereotypy na temat kobiet w jej wieku! Dlatego w przebojowej komedii Richarda Loncraine’a Do zakochania jeden krok szaleje na parkiecie, podróżuje po Europie i hartuje się zimowymi kąpielami w stawie. A przede wszystkim – pokazuje, że nigdy nie jest za późno na zmiany!

Pomimo swojej pozycji na aktorskim panteonie, Staunton stawia na różnorodny repertuar, łącząc występy na prestiżowych londyńskich scenach teatralnych i w ambitnych filmach z kinem rozrywkowym. Nagrodę BAFTA, a także nominację do Oscara i Złotego Globu przyniosła jej obsypana nagrodami, głośna Vera Drake, ale szerszej publiczności znana jest z ról Dolores Umbridge – znienawidzonej nauczycielki z Harry’ego Pottera czy z disneyowskiej Czarownicy. Zagrała również w nominowanej do Złotego Globu i nagrodzonej w Cannes Palmą Queer komedii Dumni i wściekli.

W Do zakochania jeden krok Imelda wciela się w rolę Sandry, bogatej snobki, która dowiedziawszy się o zdradzie męża z dnia na dzień porzuca swoje uporządkowane życie i przeprowadza się do siostry, której nie widziała od lat. I chociaż Bif pod każdym względem jest jej zupełnym przeciwieństwem, to właśnie dzięki niej i jej zwariowanym przyjaciołom odkryje radość życia i… pasję do tańca! Być może pojawi się też szansa na nową miłość?

Staunton i jej ekranowe partnerki udowadniają, że nie trzeba mieć 20 lat i idealnej figury, żeby stworzyć interesującą postać, która podbije serce widza. „Miło jest zagrać kogoś w moim wieku i pokazać, że wtedy też ma się życie, poczucie humoru, że można mieć złamane serce, ale też przyszłość przed sobą. Nie chcę grać tylko kobiet, które parzą herbatę w tle albo siedzą w kardiganach przy stole i grają w karty! Chcę grać kobietę, której historia jest opowiadana – tak jak w naszym filmie, gdzie dwie główne bohaterki to kobiety”, opowiada aktorka.


Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.