Rynek 50 plus

Egipska, sezonowa miłość

Mężczyźni egipscy czyhają na Europejki. Są czarujący, szarmanccy, nadskakujący i potrafią zauważyć to, czego żaden zimny europejski mężczyzna nie widzi
Mężczyźni egipscy czyhają na Europejki. Są czarujący, szarmanccy, nadskakujący i potrafią zauważyć to, czego żaden zimny europejski mężczyzna nie widzi:  bluzkę, fryzurę, kolor lakieru na paznokciach. Prawią komplementy, patrzą głęboko w oczy. Nic dziwnego, że niejedna kobieta, nawet mocno stojąca na swych europejskich nogach, pada jak kawka.

Hm, padają nawet te, którym z racji wieku gospodarka hormonalna organizmu już dawno się upośledziła. Niestosowna różnica wieku na niekorzyść kobiety jest im zupełnie obojętna. Nie ma znaczenia, że on ma dopiero dwadzieścia parę lat, a ona około pięćdziesiątki.

Młodzi europejscy mężczyźni nie adorują pań w tym wieku, toteż one tam przyjmują  zaloty z wdzięcznością, mimo, że początkowo są oporne i nieufne. Odwzajemniają się  zaproszeniem na kolację (przeciętni Egipcjanie nie jadają takich dań, jakie są w restauracjach), kilkoma dolarami na papierosy (jeden dolar jest dla nich bezcenny), upominkami, jak dżinsy, buty, telefon, laptop (tamtejsza odzież cechuje się wzornictwem w stylu ,,pod turystę”, butów oryginalnych marek nie ma, są tylko podróbki, a w powszechnym użyciu są bardzo stare modele telefonów).

Kiedy związek zaczyna być długotrwały albo kilkuletni, wartość rynkowa upominków wzrasta. Aby profity były jak najwyższe, młody człowiek proponuje małżeństwo. To jest bardzo prosta formalność. Trzeba tylko przedstawić odpowiedniemu urzędnikowi paszport, a on udzieli tzw. orfi – czyli ślubu tymczasowego. Ślub nie ma żadnych cech sakramentu. Jest tylko umową cywilno – prawną,  działającą na czas określony, po upływie którego umowa wygasa.

Dla religijnych muzułmanów jest to urzędowe pozwolenie na uprawianie grzechu w majestacie prawa. W takim związku mężczyzna nie jest zobowiązany do materialnych świadczeń wobec europejskiej żony. Najważniejsze, że obie strony mają złudzenie, że wszystko jest w porządku. Ona ma potwierdzenie, że jest jeszcze atrakcyjna dla młodego mężczyzny, a on nie zasila rzeszy wygłodniałych seksualnie mężczyzn, jakich można spotkać na ulicach kurortów. Wszak kobiety muzułmańskiej nie ma prawa dotknąć i się nie odważy, jeśli ona nie jest jego żoną. Ba. Nie ma szans, żeby zobaczyć jej dekolt, ramiona, nogi. Wczasowiczki odsłaniają te części ciała bez skrępowania i nic w tym dziwnego – takie są nasze europejskie kanony obyczajowe.

Miejscowy mężczyzna nie ma prawa przekroczyć progu hotelu, w którym zamieszkuje jego europejska oblubienica, nawet jeśli para związana jest ślubem tymczasowym. Aby być razem, trzeba wynająć mieszkanie. Czułości w miejscu publicznym są źle widziane i raczej się tego nie robi. Można wynająć lokum na jedną noc, na jeden tydzień, na dwa tygodnie i na dłużej. Im dłuższy okres wynajmu, tym cena niższa. Biznes mieszkaniowy jest jednym z najbardziej dochodowych.

Najwięcej okazji do nawiązania znajomości z Europejkami mają ci, którzy pracują z turystami: przewodnicy, pracownicy hoteli, taksówkarze i przede wszystkim sklepikarze. Ci ostatni mają największe pole do popisu. Wystarczy, że uda im się nakłonić klientkę do zajęcia miejsca na zapleczu i wypicia herbaty. Potem ,,nawijają” według stałego schematu, a umiejętność tę opanowali do perfekcji. Dlatego należy te wyznania przyjmować żartobliwie i z dystansem, bo ze szczerością nie mają nic wspólnego, ale potrafią skutecznie podnieść zachwianą samoocenę. Ot, po prostu: carpe diem! Przecież są wakacje!


Wanda Szymanowska

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • re6eli0 28/01/2013, 23:37

    "My kobiety, mamy te strone lekko zachwiana pod wzgledem samooceny. Swiecidelka zamykaja nam mysli, wzrok i instynkt samozachowawczy. " - to już przegięcie, rozumiem że pisałaś o sobie, prawda? bo ja się pod tym nie podpisuje, mój instynkt samozachowawczy miał okresy słabości, ale akurat nie w obliczu świecidełek :))

  • basia 26/01/2013, 18:16

    Niecierpliwa? Nie oburzam się i nie identyfikuje ale nadal myślę, że nie masz prawa pisać "my kobiety" w takim kontekście.

  • Justa 25/01/2013, 16:31

    Jula- to nie tak...! Masz prawo napisac np. " My kobiety mozemy wypowiadac sie na tym forum" ale juz tresc tych wypowiedzi to prywatne zdanie kazdej z nas i nikt nie ma prawa wypowiadac sie w imieniu innych.Tutaj popieram Basie ,zwlaszcza ze ja takze wcale nie identyfikuje sie z twoim stosunkiem do blyskotek itp. Inaczej by wygladalo,gdybys wyraziła no: "niektore kobiety" ale absolutnie nie "my,kobiety"! To jest krzywdzace uogolnianie i wrzucanie wszystkich kobiet do " jednego worka"...!

  • jula 24/01/2013, 9:12

    Basiu, niecierpliwa jestes.
    Mysle, ze formula tego portalu upowaznia mnie do stwierdzenia "my kobiety" w mysl zasady, My narod zenski. Jak to bywa w kazdej spoleczenosci, wszedzie sa barany i czarne owce. Sama nie wiem co lepsze? Nie ma co sie oburzac i identyfikowac. Chyba, ze mocno jest sie zwiazanym z mysla przewodnia tych stron, ze my "kobiety50plus" mamy mocno trzymac sie za rece i dawac odpor, tym co nam wchodza na odciski. Ja, wybieram wolnosc myslenia bez wzgledu na plec.

  • basia 23/01/2013, 15:41

    I nikt nie dyskutuje z gustami ale niech każdy pisze o sobie a nie o "My kobiety."

  • re6eli0 23/01/2013, 15:21

    Wszystko jest dla ludzi, prostytucja też, i małżeństwa na wakacje, i te na cale życie, do wyboru, do koloru, szczęśliwie można wybierać, powtórzę za jedną z komentujących artykuł osób - "De gustibus non disputandum EST"

    i Carpe Diem :)

  • basia 21/01/2013, 15:06

    Julia, nie pisz "my kobiety" bo dotyczy to tylko niektórych kobiet. Mnie nic nie zaślepia a już najmniej świecidełka. Czy to w Egipcie czy jakimkolwiek innym kraju nie zapłaciłabym ani jednego centa facetowi. Chyba tylko jakieś ograniczone egzemplarze nabierają się na "piękne" słówka południowców. No chyba ,że tak jak napisała Justa , jest to po prostu korzystanie z usług męskich prostytutek.

  • jula 19/01/2013, 12:43

    Teraz po tym artykule zrozumialam, czemu Prezes tak dobitnie chcial nam wpoic, ze Polacy beda najwazniejsza turystyczna nacja po Niemcach w swiecie owladnietym arabskimi zwyczajami.

    Byl czas, ze Arabowie w Polsce byli w najdrozszych lokalach ze swoimi swiecidelkami koloru zlotego. My kobiety, mamy te strone lekko zachwiana pod wzgledem samooceny. Swiecidelka zamykaja nam mysli, wzrok i instynkt samozachowawczy.

    Odkrywanie zwyczajow moze cos zmienic, ale swiecenie jednego z kruszcow, bedzie nadal oslepiac. Takie sa oczekiwania, takie potrzeby, wiec im ich nam blizej, tym nasze laknienie sie wzmaga. Piasek, slonce, egzotyka to wszystko dziala. Ktoz nie podda sie tej "fatamorganie"? Winilabym Sienkiewicza, ze rozbudzal nasze instynkty pod plaszczem narodu podbitego, tego tam i tego wowczas tu.

  • Justa 18/01/2013, 15:34

    Tego typu "zwiazki" to prostytucja w czystej formie - po co dorabiac do tego jakas zawila "ideologie" czy wrecz gloryfikowac zjawisko sekxturystyki...? Nazywajmy rzeczy po imieniu,zwlaszcza te ambiwalentne moralnie... Nie wmawiajmy sobie,ze ci faceci leca na przywiedle wdzieki 50+,bo im chodzi tylko i wylacznie o kase. A kobiety wcale nie "odwdzieczaja im sie kolacja,dzinsami czy paroma dolaram "i- tylko placa za seksualne uslugi. Nie potepiam zadnej ze stron, bo seks to osobista sprawa Ale moim prywatnym zdaniem -korzystanie z uslug prostytutek -czy ta damskich czy meskich jest po prostu zalosne i uwlacza godnosci.A trzeba byc juz naprawde nie lada idiotka,zeby uwierzyc w prawdziwisc takich relacji i w taki sposob usilowac podbudowac wlasne ego... To tylko biedne,zalosne,starzejace sie kobiety placa za iluzje uczucia i namiastke miloscidajac sie wykjorzystywac...!

  • ja 18/01/2013, 10:41

    De gustibus non disputandum EST. Po lacinie orzeczenie stoi na koncu zdania

  • Wanda 29/08/2012, 23:12

    Pewnie, że wszystko jest dla ludzi! Masz rację Zuzo. De gustibus non est disputandum!

  • zuza 29/08/2012, 10:32

    świetnie przedstawiłaś temat, wszystko jest dla ludzi i zależy kto czego szuka. jeśli dojrzała kobieta ma potrzebę dowartościowania się poprzez znajomość z młodszym od siebie Egipcjaninem to ja nie wiedzę w tym nic niestosownego.
    w końcu brzuchaci panowie tez szukają potwierdzenia swojej zanikającej męskości w oczach młodszych od siebie kobiet.

  • Wanda 27/08/2012, 18:29

    Bardzo dziękuję, Bożeno! Warto różnych rzeczy w życiu posmakować.

  • Bożena 27/08/2012, 15:57

    Wprawdzie nie pojade do Egiptu - nie jest to mój ulubiony kierunek - ale cudnie czyta się Ciebie, Wando. Pozdrawiam Bożena