Rynek 50 plus

Jemen – piąty rok zapomnianej wojny


Kobieta wchodzi na wagę. Czarna zasłona spowija całe ciało. Czarna chusta na głowie, na tym jeszcze jedna warstwa – więc widać tylko oczy. Najwyraźniej jest jej zimno, choć jest ciepło ubrana. Drugi trymestr ciąży. Waga pokazuje 38 kilogramów. Lekarz prosi, aby weszła jeszcze raz. Trzydzieści osiem kilogramów w ubraniu, w muzułmańskiej zasłonie zwanej balto, w piątym miesiącu ciąży. Jemen AD 2019.

Okruchy chleba kiedyś jeszcze moczone w słabej herbacie. Teraz raczej w wodzie. Niekoniecznie każdego dnia. Dwadzieścia dwa miliony ludzi w Jemenie potrzebują pomocy humanitarnej teraz. Niektórzy są już tak wycieńczeni głodem, że czekać dłużej nie mogą. Dla niektórych okruchy chleba są tylko wspomnieniem. Teraz są rozgotowane liście winorośli jako jedyny posiłek dnia. Kwaskowata papka pozwala oszukać głód, ale jak pozbyć się uciążliwej wysypki, której nie ma jak i czym leczyć?

Takich wycieńczonych ludzi też dopada cholera. Ostatnie trzy miesiące to nawrót epidemii. Ponad sto tysięcy osób zakażonych cholerą od początku roku, ponad milion dwieście tysięcy od początku wojny. Cholera to bardzo ostra biegunka. Błyskawiczne odwodnienie organizmu. Jak uzupełniać płyny, gdy wody pitnej nie ma? Kartonik polskiego leku za około dziesięć złotych zwalcza chorobę i ratuje życie. Ale jak dostarczyć, gdy od 6 listopada 2017 roku trwa całkowita blokada granic Jemenu? Arabia Saudyjska zablokowała granice w odwecie za pocisk wystrzelony w stronę Rijadu. Pocisk zneutralizowano, a setki tysięcy ludzi – w tym chorych, dla których leczenie za granicą jest jedyną szansą – znalazły się w stanie oblężenia. To, co znamy z podręczników historii średniowiecza dzieje się teraz na naszych oczach.

Świat czasem nawet reaguje. Bo przecież małe trumny są fotogeniczne. Albo małe dzieci, kopiące groby dla swoich rówieśników. Tak było w sierpniu 2018, gdy saudyjska koalicja zbombardowała szkolny autobus. Dziesiątki zabitych, bardzo wielu rannych. Czterdzieści cztery małe trumny, których zdjęcia szybko obiegły świat. To był dziewiąty sierpnia. Ale mało kto pamięta, że w ciągu pierwszych dziewięciu dni sierpnia w całym kraju zginęło ponad pięćset osób.

Giną codziennie. Ze strony Stanów Zjednoczonych słyszymy ten sam komunikat: w pełni usprawiedliwiony cel militarny – gdy giną dzieci, kobiety w ciąży, całe rodziny w domach. Zginąć można wszędzie. W meczecie, w domu, w szpitalu, idąc w orszaku weselnym czy kondukcie pogrzebowym. Na to wszystko spadają bomby koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej.

Czwartą rocznicę rozpoczęcia wojny – 26 marca – saudyjska koalicja uczciła bombardowaniem szpitali w Jemenie.
‘To potrwa najwyżej dwa tygodnie, przecież świat się o nas upomni, Zachód nas nie opuści’ – brzmi znajomo? Warszawa we wrześniu 1939, Sana w marcu 2015. Świat się nie upomniał, Zachód sprzedaje broń. Dopóki są ludzie, którym ta wojna się opłaca, a opłaca się bardzo, rychłego końca nie będzie. Więc tym bardziej powinniśmy pomagać. Liczy się każde uratowane ludzkie życie.

Zobacz, jak wygląda realna polska pomoc www.szkolydlapokoju.pl zakładka Wydarzenia, także nasze profile na Facebooku i Twitterze. 
Chcesz pomóc? sms 501 130 681, mail beata.blaszczyk@szkolydlapokoju.pl , wiadomość prywatna na Twitterze.

      

  
Autorka tekstu i zdjęć: Beata Błaszczyk

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.