Rynek 50 plus

Kresy w malarstwie polskim

Najpiękniejszy kraj. Kresy w malarstwie polskim ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie

Ścielą mgły się ponad borem
Z pasowiska wraca stado
 Żuraw skrzypi u krynicy,
A koniuchy na noc jadą;
A ostatni blask wieczoru
Złoci białe szczyty dworu
 I potrójny krzyż cerkwicy
Wincenty Pol, Pieśń o ziemi naszej, 1835

Patrzyliśmy na to, jak w naszych oczach na niewielkim płótnie kładły się olbrzymie fale stepów narosłych zeschłymi bodiakami. Niebo szare, powarstwione chmurkami równoległymi do horyzontu. Przez bodiaki brnęło na koniach kilku mołojców. Potem malował pokój we dworku ukraińskim. Okno, firanki, kwiatki za oknem kwitnące bzy, mrok opalowy i chrabąszcze „hudut”. Lekki powiew wiatru, poruszone firanki białe.
A. Piotrowski, Józef Chełmoński. Wspomnienie

W nocy wyjeżdżałem na step i do rana nie mogłem się nasycić. Nie mogłem zobojętnieć na piękno przyrody. Najpiękniejszy kraj (…). Gaje, pasieki typowe; kilkadziesiąt uli. Siedzi pasiecznik, rzeka płynie, wiosna rozkoszna, masa kaczeńcow z wikliną, rybacy się kręcą, kwitnące drzewa, niebo jak południowe, granat, ultramaryna, a na tym tle kwiecie. Barwny lud, bukszpany wstążki, cudowne obrazy jak z bajki. Nic dziwnego, że potem nie mogłem się przekonać do czegoś innego (…).
Leon Wyczółkowski, Listy i wspomnienia

Kresy… Bogate, stare, piękne słowo. Jest  w nim obszar i przestrzenność, bezkres równin falujących, oddalenie od świata i wicher stepowy. Dla każdego z tamtej strony zawiera w sobie treść ojczystej Ziemi, jej barwę, kształty i woń.
Zofia Kossak-Szczucka, Pożoga, 1917


Muzeum w Gliwicach zaprasza na lekcję „geografii serdecznej” i podróż do krainy prawie (prawdziwie) „mitycznej”, jaką dla dzisiejszej Polski stają się Kresy - wschodnie ziemie dawnej Rzeczypospolitej. Ekspozycja „Kresy w malarstwie polskim…” to swego rodzaju „Pieśń o ziemi naszej” w obrazach. Napisany w 1835 roku poemat Wincentego Pola – obecnie zapomniany – a w okresie zaborów niezmiernie popularny, przechował wyobrażenie mającej się odrodzić Ojczyzny obejmującej swym obszarem Żmudź, Litwę, Polesie, Wołyń, Podole, Pobereże, Ukrainę i „rzeki domowe” Rzeczypospolitej - Niemen i  Dniestr. Na wystawie w Willi Caro zaprezentujemy widoki z tego kresowego świata uchwycone na płótnach wybitnych polskich twórców, m.in.: Józefa Chełmońskiego, Adama Chmielowskiego, Leona Wyczółkowskiego, Teodora Axentowicza, Juliana Fałata, Ferdynanda Ruszczyca, Kazimierza Sichulskiego czy najsilniej związanego z Kresami Jana Stanisławskiego. Ruiny twierdz i zamków pamiętające wojny z Rosją i Turcją, bogactwo kolorów, bezkres pejzażu, „typy” i „charaktery” ludowe, zacisze ziemiańskich dworów… Na wystawie zobaczymy świat w obrazach, ale wciąż bije w nim ważne dla polskiej tożsamości źródło - jak u Wincentego Pola: Tam już dostać wody zdrowej Tam krynice i dąbrowy I brzozowe czyste gaje, A pług czarną ziemię kraje.

Prezentowane obrazy pochodzą ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie, a kuratorem wystawy jest historyk sztuki, kustosz MNK Urszula Kozakowska-Zaucha. Wernisaż odbędzie się w piątek, 15 lutego w Willi Caro o godz. 17.00.

Wystawa objęta została honorowym patronatem Marszałka Województwa Śląskiego Jakuba Chełstowskiego i Prezydenta Miasta Gliwice Zygmunta Frankiewicza.
„Kresy” to słowo o ogromnym ładunku emocjonalnym. Odnosi bowiem nie tyle do terytorium, ale przede wszystkim do całej spuścizny historycznej i dziedzictwa kulturowego Rzeczypospolitej na wschodzie, dla której kresowe rubieże od średniowiecza były obszarem osadnictwa i kulturowej ekspansji. Dlatego jeśli już myślimy o Kresach w kategoriach geograficznych, to właśnie „geografii serdecznej”, która - jak w romantyzmie - każe nam szukać związków pomiędzy ludem, narodem a zamieszkiwanym przez niego terytorium. Jakby w ziemi, chmurach, niebie, barwach przyrody zawarty był jakiś szczególnie cenny dla tożsamości pierwiastek. Dlatego tak ważne jest, by Kresy były nie tylko „mityczną krainą”, ale też istotną częścią polskiej świadomości narodowej - żywym źródłem z którego czerpiemy. Pielęgnowanie pamięci Kresów jest wyjątkowo ważne na Śląsku, jako że w kształtowaniu się powojennego oblicza naszego regionu znaczny udział miały osoby wysiedlone z Kresów. Gliwice są tego szczególnym  przykładem. To, obok Bytomia, jedno z tych miast na obszarze górnośląskiej niecki przemysłowej, gdzie trafiło najwięcej przybyszów ze Lwowa, Stanisławowa, Drohobycza czy Tarnopola. W Gliwicach jesienią 1945 r. rozpoczęła działalność Politechnika Śląska, której kadra naukowa, pracownicy administracji, jak i w dużej mierze studenci rekrutowali się z Politechniki Lwowskiej. Z tego powodu bardzo się cieszę, że dzięki współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie możemy szerokiej publiczności przybliżyć świat Kresów widziany oczami wybitnych polskich artystów, jego klimat i ducha. Ostateczną zagładę tego świata rozpoczęła rewolucja bolszewicka, a dokończyły decyzje trzech mocarstw, zaś po masowych wywózkach, mordach i wysiedleniach Polaków, eksterminacji Żydów, przesiedleniu innych grup narodowościowych i etnicznych wielonarodowe, wieloetniczne, wieloreligijne Kresy już nie istnieją. Jednak dzięki dziełom sztuki wciąż możemy do nich powracać i lepiej – poprzez nie - rozumieć naszą polskość. Zanurzmy się w świat Kresów, zaczerpnijmy ze źródła. Jestem wdzięczny prof. Andrzejowi Betlejowi, dyrektorowi Muzeum Narodowemu w Krakowie, za życzliwe potraktowanie gliwickiego muzeum, za użyczenie cennych obrazów i włączenie się w organizację ekspozycji, co w mojej ocenie oznacza, że po wielu latach Muzeum Narodowe w Krakowie otwiera się na współpracę z placówkami małymi, które działają niejako na rubieżach centrów kultury w Polsce. W mojej ocenie to bardzo ważna, dobra i długo oczekiwana zmiana. Dołożę wszelkich starań aby nasza współpraca nie była jednorazowa, i żeby narodowa instytucja kultury znalazła w gliwickim muzeum godnego ambasadora na Górnym Śląsku, zaś wystawa Kresy w malarstwie polskim była zapowiedzą kolejnych wspólnych przedsięwzięć programowych – powiedział dyrektor Muzeum w Gliwicach, Grzegorz Krawczyk. 

Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej stały się szczególnie atrakcyjnym tematem dla artystów, którzy właśnie tam odkryli bogate źródło inspiracji: piękne krajobrazy, architekturę, historię pojmowaną w wymiarze symbolicznym. Kresy z rozległymi stepami, niezmierzonymi przestrzeniami w trudnym dla Polski okresie historycznym kojarzyły się ze swobodą, wolnością, niepodległością. Prowokowały więc i na przestrzeni XIX–XX wieku artyści często podejmowali tematykę kresową, dostosowując jej interpretację do aktualnie panujących tendencji i stylów; stąd kresowe tematy zarówno w malarstwie romantycznym, historycznym czy w młodopolskim symbolizmie. Kresy dostarczały inspiracji również i formalnych polskiej wersji impresjonizmu; stały się też jednym z pretekstów malarskich dla polskich kolorystów. Romantyczne fascynacje Kresami rozpoczęły się pod koniec XVIII wieku wraz z modą na rysunkowe serie samodzielnych krajobrazów, utrzymanych w sentymentalno-nastrojowej aurze i będących najczęściej rodzajem dziennika z patriotyczno-inwentaryzacyjnej podróży. Z przesłanek marzeń o wolności i niepodległości zrodziła się również twórczość malarzy historycznych związanych ze środowiskiem monachijskim. Ponowny renesans i popularność tematów kresowych nastąpił w sztuce okresu Młodej Polski. Dokonał się wówczas zwrot ku symbolizmowi, przy równoczesnych powrotach do romantycznej idei posłannictwa narodowego. Kresy w dalszym ciągu niosły ze sobą symboliczno-nostalgiczne fascynacje, ale przed kolejnym pokoleniem artystów odkryły również nowe możliwości formalne – niepowtarzalne światło i kolor. Młoda Polska odkryła również Huculszczyznę - żywiołowość tamtejszego folkloru, egzotykę strojów i obyczajów. Ostatnim przejawem malarskich fascynacji polskimi Kresami, były lata trzydzieste XX wieku, kiedy to do rangi »Aten wołyńskich« urósł Krzemieniec – powiedziała kurator wystawy, Urszula Kozakowska-Zaucha.

Wystawa Kresy w malarstwie polskim ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie  dostępna dla publiczności od 16 lutego do 23 czerwca 2019 r.


15 lutego 2019, Willa Caro, godz. 17.00
Otwarcie wystawy: Kresy w malarstwie polskim ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie
Kurator: Urszula Kozakowska-Zaucha
Wstęp na wernisaż wolny, liczba miejsc ograniczona
Wystawa dostępna dla publiczności od 16 lutego do 23 czerwca 2019 r.
Organizator: Muzeum w Gliwicach


Muzeum w Gliwicach
ul. Dolnych Wałów 8a
44-100 Gliwice
www.muzeum.gliwice.pl
 
 
Organizatorem Muzeum w Gliwicach jest Miasto Gliwice

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.