Rynek 50 plus

Magdalena Izabella Bielicka

Rozmowa z Magdaleną Izabella Bielicką, redaktor naczelną magazynu KOCIE SPRAWY, wspaniałą kobietą, która łączy pasję z pracą zawodową, przedstawiając, jak piękne relacje łączną koty i ludzi…
Proszę powiedzieć, jak powstały KOCIE SPRAWY? Przecież każdy sukces zawsze zaczyna się od pierwszego kroku.

KOCIE SPRAWY ukazały się na rynku po raz pierwszy w październiku 2001 roku i towarzyszyły mi od pierwszego numeru. Była to moja lektura obowiązkowa, jako że od dziecka kochałam koty, przynosiłam je do domu, gdy tylko udało mi się je złapać. Na szczęście rodzice pozwalali mi je zatrzymać. Niektóre wybierały jednak wolność, bo były to raczej koty podwórkowe. Nasz blok oddalony był od ulicy i ogrodzony, dlatego nasze koty wolnożyjące miały bardzo bezpieczne warunki. Wielu sąsiadów dokarmiało już wtedy podwórkowe czterołapy.

Jak to bywa w życiu każdego kociarza, jeden kot był wyjątkowy. Kiedy przyniosłam go do domu, okazało się, że to kotka i na dodatek w ciąży, bliska rozwiązania. Oczywiście pościeliłam jej w moim wózku dla lalek i rano znalazłam w nim kocięta. Moja radość nie znała granic. Byłam ogromnie wdzięczna rodzicom, że pozwolili mi je zatrzymać. Gdy maluchy podrosły, znalazłam dla nich domy, a koteczka została z nami. Była bardzo mądra, prawdopodobnie została wyrzucona z domu, jak okazało się, że jest kotna. Gdy chciała wyjść z domu, wskakiwała na klamkę i wychodziła na dwór, a kiedy wracała, miauczała pod drzwiami – drzwi naszych mieszkań, podobnie jak drzwi klatek schodowych, nie były w tamtych czasach zamykane na klucz. Kotka była z nami kilka lat. Odeszła krótko przed naszą przeprowadzką do większego mieszkania. Do dziś z sentymentem wspominam tę mądrutką koteczkę.

Ale wracając do KOCICH SPRAW, po kilkunastu miesiącach okazało się, że czasopismo nie będzie dalej wydawane przez poprzedniego wydawcę. Nie mogłyśmy z siostrą pozwolić na zniknięcie czasopisma z rynku. I tak rozpoczęła się nasza przygoda z KOCIMI SPRAWAMI, która trwa prawie 17 lat.

Co jest dala Pani największym wyzwaniem w prowadzeniu KOCICH SPRAW?
Naszym najważniejszym wyzwaniem i zadaniem jest edukacja. Edukacja zarówno małych, jak i dużych. Od pierwszego numeru przekazujemy naszym czytelnikom wiedzę, jak należy opiekować się kotami, przede wszystkim tymi wolnożyjącymi, jak trzeba im pomagać, co możemy dla nich zrobić. Podpowiadamy, jak je dokarmiać, pokazujemy, jak wykonać im domki na zimę, jak możemy im pomóc ją przetrwać.

Jestem ogromnie szczęśliwa, że wiele szkół prenumeruje KOCIE SPRAWY i edukuje najmłodszych w sprawach kocich. Podział czasopisma na działy (np. kot kustosza, kot w internecie, poradniki, kto przygarnie, na pomoc, rasa, wywiad) pozwala nauczycielom przygotować lekcje historii sztuki, muzyki, biologii czy języka polskiego na podstawie treści zamieszczonych w naszym miesięczniku.
Organizujemy wiele konkursów: literackich, plastycznych i fotograficznych. Otrzymujemy mnóstwo wspaniałych prac, które z wielką przyjemnością prezentujemy na łamach KOCICH SPRAW. Nawet młodzież z ośrodków resocjalizacyjnych nadsyła swoje prace na konkursy, opisują, jak opiekują się kotami zamieszkującymi przy tych ośrodkach. To są niezwykłe historie, podobnie jak opisy historii kotów, które pomagają w zdrowieniu człowieka. Felinoterapia, czyli terapia z udziałem kotów, jest jednym z naszych sztandarowych działów. Opublikowaliśmy wiele wspomnień osób, którym koty pomogły pokonać choroby, albo bardzo je w chorobie wspomogły. Z naszych poradników weterynaryjnych, prawnych, fotograficznych, korzysta wielu czytelników, o czym informują nas w swoich listach. Interakcja z czytelnikiem jest wspaniałym doświadczeniem. Wiemy dzięki temu, że jesteśmy potrzebni. Niejednokrotnie pytania czytelników są dla nas inspiracją, jakimi tematami powinniśmy się zająć.

Wiele jest bezdomnych kotów, a KOCIE SPRAWY inicjują, organizują różne akcje, pomagając w kocich adopcjach. Jak można wesprzeć te działania? Wielu czytelniczkom kobieta50plus.pl los zwierząt nie jest przecież obojętny.

Cieszę się ogromnie, że i czytelniczkom portalu kobieta50plus.pl los zwierząt nie jest obojętny. Często czytam u Państwa na portalu artykuły poświęcone zwierzętom.

Naszą kolejną misją jest uczulanie czytelników na krzywdę zwierząt. Co miesiąc prezentujemy koty do adopcji ze schronisk, z rozmaitych fundacji, domów tymczasowych lub przytulisk. Wraz z kocimi fundacjami organizujemy także akcje adopcyjne. Niezwykle chętnie takie akcje organizowane są także w szkołach. Dzieci i młodzież również dzięki naszym apelom organizują zbiórki jedzenia, kocy, legowisk, zabawek dla kotów w schroniskach i przytuliskach. Później dzielą się z nami wynikami tych akcji. Mamy naprawdę wspaniałą młodzież. Kocha zwierzęta i bardzo chce im pomagać. Mnóstwo kotów dzięki KOCIM SPRAWOM, a dokładniej dzięki naszym fantastycznym czytelnikom, znalazło swoje własne prawdziwe domy.

Jednym z naszych Czytelników jest osadzony w zakładzie karnym. Pan Jerzy organizuje sterylizacje kotów więziennych, zdobywa dla nich karmę. Mało tego, dzwoni do producentów lub dystrybutorów karmy i organizuje karmę dla kotów w przytuliskach, czy fundacyjnych. To niezwykły człowiek. Dla kotów gotów jest bardzo wiele poświęcić. To jest także wspaniały przykład, jak w sytuacji wydawałoby się niemożliwej można pomagać zwierzętom.

Jeśli chciałybyśmy zaprosić i stworzyć rodzinny dom kotkowi – jakie są pani sugestie i podpowiedzi co do rasy, charakteru zwierzaka – jednym słowem, jak wybrać „właściwego” kota, jeśli w domu będzie małe dziecko/-ci, kiedy będzie to przyjaciel osoby starszej lub osoby z alergią?

Aby stworzyć dom kotu, trzeba przede wszystkim tego chcieć. Rasa nie ma znaczenia, a najlepiej jest wziąć kotka ze schroniska albo od kociej fundacji. To właśnie te koty najbardziej potrzebują domów. Aby poznać charakter zwierzaka, trzeba z nim troszkę pobyć, aby go lepiej poznać – pracownicy schroniska czy fundacji zawsze podpowiedzą nam, jaki charakter ma dany kot. Myślę, że każdy kot jest tym właściwym, musimy tylko uszanować jego zwyczaje. Kot chodzi własnymi drogami i o tym nie należy zapominać. 

Dzieci doskonale chowają się z kotami, oczywiście rodzice muszą kontrolować sytuację, aby dziecko nie zrobiło kotu krzywdy. Koty na ogół są niezwykle cierpliwe do dzieci. Kiedy mają dość zabawy z dziećmi po prostu same odchodzą i należy im na to pozwolić. Koty zawsze dają sygnały, zanim uderzą łapką czy zadrapią. I tych sygnałów trzeba wypatrywać.

Koty są znakomitymi przyjaciółmi osób starszych. Już sama ich obecność stanowi wielką przyjemność dla osoby starszej. Leczą różnego rodzaju schorzenia, neutralizując ujemne energie, obniżają poziom cholesterolu i trójglicerydów. Same plusy


Jeśli chodzi o alergie to kot nie jest przeszkodą. Ja sama mam astmę i mieszkam z trzema kotami, a jeszcze  trzy koty są w redakcji KOCICH SPRAW. Jest cała gama leków, które leczą alergię. Trzeba tylko po nie sięgnąć, a nie pozbywać się członka rodziny.

Jakie są Pani marzenia?
Wiele osób dziwi się, jak można pisać co miesiąc o kotach, a my wiemy, że o kotach można pisać bezustannie. Tematy nasuwają się same dzięki naszym czytelnikom, karmicielom, miłośnikom kotów. Moje marzenie to, puste schroniska czy przytuliska dla zwierząt. Chciałabym, aby wszystkie zwierzaki znajdowały domy, aby nikt ich nie porzucał w lesie, w polu, czy wyrzucał z domu przed wakacjami, bo nagle stały się kłopotem. Chciałabym także, aby wszystkie decyzje dotyczące przygarnięcia czy kupna zwierzaka były przemyślane.

Nasze czterołapy czują tak samo jak człowiek ból, stres, tak samo jak człowiek mają uczucia i kochają nas bezgranicznie, bezwarunkowo. Nie wolno jest nam ich krzywdzić.

Marzę także, aby nasze czasopismo długo jeszcze służyło radą w sprawach kocich, jeśli nie w formie drukowanej, to na pewno w internecie.

Dziękujemy za rozmowę.

KOCIE SPRAWY do nabycia w Empikach, salonikach prasowych, wybranych kioskach oraz w prenumeracie.
www.kociesprawy.pl/prenumerata/



Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • Zofia 04/05/2018, 10:30

    Majowy numer miesięcznika "Kocie Sprawy" 5/2018, to ostatni numer w formie drukowanej. Redakcja magazynu zawiesza swoją działalność. Wielka szkoda i duża strata, szczególnie dla wiernych prenumeratorów tego jakże wartościowego, ale niestety "niszowego" pisma na rynku prasowym.

  • Magda Doniewicz 16/04/2018, 11:07

    Bardzo lekka Szanowna Pani, ale bardzo przyjemna. Z Pani komentarza wynika, że Pani nie zna tej przyjemności. A szkoda. Pozdrawiam serdecznie!

  • Stara kobieta 14/04/2018, 9:44

    Tylko 6 kotów? Pewnie to początek. Jakaś lekka postać kolekcjonowania zwierząt....