Rynek 50 plus

Malowanie marzeń

Patrząc na uczestników warsztatów malarskich „Pasja nie zna granic” na warszawskim Ursynowie w Klubie Osiedlowym  przy ul. Lasku Brzozowego 2 chciałoby się powiedzieć, że po raz kolejny „niemożliwe” stało się możliwe.
A to dlatego, że warto uwierzyć w siebie i wszelkiej dyskryminacji mówić „nie”. Radość z możliwości zapisania kolorami swoich myśli i emocji, spotkania z osobami myślącymi podobnie, danie twórczego upustu swojej intuicji aby wyrazić siebie – to wszystko powoduje, że pasja się rozszerza, a wiek maleje…Przesympatyczna instruktorka Jurgita Maksimaite zadaje  temat i w tym momencie  twórcza wyobraźnia staje się najważniejsza i zaczyna się wydobywanie poprzez kolory farb tajemnic własnej duszy.

Po opublikowaniu poprzedniego artykułu (można przeczytać tutaj)
 jeden z uczestników warsztatów - Janusz (60+) - 05.11.2018 r. przekazał swoje wrażenia i spostrzeżenia  dotyczące malarskich zajęć. Oto co napisał do organizatora warsztatów:

Jeszcze chyba za wcześnie by odpowiedzieć w pełni na pytanie „dlaczego polubiłem warsztaty malarskie”. Namalowałem zaledwie trzy obrazy. Pierwszy powstał na pierwszym spotkaniu warsztatowym. Po medytacji/relaksacji mieliśmy namalować temat LINIA,FORMA I KOLORY potem trzeba było wybrać jeden rysunek i przenieść na duży format, zobaczyć w tym FORMĘ i pokryć KOLORAMI.

 U mnie powstał obraz symboliczny. Na następnych zajęciach tematem był RYTM użyty w relaksacji będący w jakiejś relacji z naszym własnym rytmem. Na powstały obraz w drugim kroku należało wyrazić SYMETRIĘ.

Trzeci obraz to BALANS/RÓWNOWAGA, a na wyrażony balans w drugim kroku otrzymaliśmy zadanie wyrazić POMIĘDZY.
Jestem amatorem, ostatnio malowałem będąc dzieckiem. Zaproszenie do udziału w warsztatach przyjąłem, ale nie obyło się bez wahania. Pojawiły się pytania jak to będzie czy prowadzący zajęcia będzie udzielał rady, wskazówek - jak malować ? Nic z tego, uczestnicy warsztatu malują jak chcą, jak potrafią, tak jak czują, jakie mają emocje, wizje. Właśnie taka idea, z jednej strony pozwalająca na tworzeniu w sposób prymitywny, a z drugiej na spełnianiu własnych fantazji, w zasadzie bez dłuższego przemyślenia "dzieła", stała się dla mnie swoistym wyzwaniem. Warto podkreślić, że nie oceniamy dzieł współuczestników, jeśli ktoś chce może opowiedzieć innym o swoim dziele.

Zajęcia traktuję jako przygodę z farbami i z moimi emocjami, jakie się wyzwalają podczas relaksacji i samego malowania. W moim przypadku wiem, że wielkiego przełomu nie będzie. Gdyby miał być nastąpiłby wiele lat temu. Dla amatorów takich jak ja, chyba spore znaczenie ma malowanie zbiorowe, acz na własnych kartonach czy płótnach obciągniętych na ramach umieszczonych w sztalugach. Ta zbiorowość podobnych sobie amatorów pozwala śmielej wyrażać swoje wizje zadanych tematów.

Dodam, że obecność dzieci wśród dorosłej części "Artystów Malarzy" nie przeszkadza a wręcz wspiera. Dzieci wnoszą iskrę życia, mają czyste myśli i czyste emocje nie skażone szarością codziennych trudów życiowych ludzi  60+. Nadto, dzieci nie przeszkadzają pomimo swojej żywotności. Mają ciekawe spojrzenie na to co chciałby wyrazić obrazem i wyrażają.

Uważam, że pomocna jest krótka relaksacja przed zajęciami, choć do samego jej końca nie wiadomo, jaki będzie temat naszych dzieł, w czasie konkretnego dnia warsztatu. Relaksacja pozwala na osiągniecie równowagi emocjonalnej co ułatwia spokojnemu w krótkim czasie określeniu wizji obrazu na temat zapowiedziany na końcu relaksacji. Być może relaksacja dla mnie nie byłaby konieczna, bo jestem człowiekiem zrównoważonym, bez gwałtownych emocji. Jednak już w jej  trakcie pojawiają się myśli o obrazie, jakieś kolory stają się znaczące, a zasłyszany na koniec temat  pobudza maksymalnie wyobraźnię. Dodam, że w trakcie malowania dokonywane są korekty wizji malarskiej, ale już w nikłym stopniu.

Udzielając odpowiedzi, muszę dodać podziękowania dla pomysłodawców warsztatów, jaki i osób, które swoim wysiłkiem doprowadziły do ich uruchomienia, a także osób je prowadzących, dziękuję. Zawsze warsztaty przebiegają w miłej, niepospiesznej atmosferze, przez co praca w czasie zajęć jest niezwykle przyjemna. Jest także herbata i kawa, a i na ząb też jest trochę łakoci.


Ewa Radomska

Pedagodzy i Animatorzy Mobilni we współpracy z Fundacją na Rzez Kobiet JA KOBIETA realizują projektu ,,Pasja nie zna wieku...". Projekt 8 warsztatów malarskich koncentruje się na aktywizacji dojrzałych artystów amatorów i integracji międzypokoleniowej. W założeniu w warsztatach będą brali udział dziadkowie wraz z wnukiem lub innym członkiem rodziny. Udział w warsztatach będzie formą integracji oraz sposobem na odkrywanie nowych pasji i zainteresowań.

Każdy uczestnik zakończy warsztaty z minimum 3 pracami malarskimi. Powstanie wystawa, film oraz katalog/kalendarz prac promujący poszukiwanie i rozwój pasji malarskich.  Warsztaty realizowane są w Klubie,,Przy Lasku”, który jest jednym  z Miejsc Aktywności Lokalnej Warszawy, ul. Lasek Brzozowy 2.
Projekt „Pasja nie zna wieku..."  realizowany jest ze środków Miasta Stołecznego Warszawa, Dzielnica Ursynów.  
Klub „Przy Lasku"  ul. Lasek Brzozowy 2,  02- 792 Warszawa  
http://klubprzylasku.blogspot.com/

     

     

Zdjęcie: Janusz, lat 60plus, akryl na płótnie, 50x70 cm, temat BALANS/RÓWNOWAGA i POMIĘDZY.



Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.