Rynek 50 plus

Obroń się tolerancją.

Część II

Nietolerancja
Nieistotne jaki makijaż nałoży i w jakie piórka się ustroi zawsze jest wyrazem niechęci do inności. Nie ważne jakimi hasłami szermuje: religijnymi, politycznymi, społecznymi, walki płci, zawsze jest dyskryminacją i pokazuje lęk przed odmiennością. Jest wyrazem braku zaufania do siebie.

Dlaczego nie jesteśmy w stanie czegoś tolerować? Ponieważ określamy granice między naszym „ja" a „ nie ja", zdaniem strategów wyznaczenie granicy jest jednocześnie wyznaczeniem potencjalnej linii przyszłego frontu. Wydaje nam się, że wszystko co nie jest „mną" zagraża mi. W związku z tym atakujemy domniemanego wroga: problem, sytuację, osobę nie sprawdzając słuszności naszych posądzeń. Tak naprawdę atak nie świadczy o naszej sile lecz o bezsilności.

Strategia małego kotka.

Widziałam jak mężczyzna bawił się z kotkiem. Jego dłoń była dużo większa od kociaka. Maluch odskakiwał i doskakiwał akceptując zabawę. Jednak kiedy za nim była już tylko ściana i nie miał się gdzie wycofać jego oczy zwęziły się w śmiertelnym strachu. Zdesperowany stanął na tylnych łapkach pokazując swoją najgroźniejszą, choć dość mizerną, postać. Prychając wściekle, z całą furią zaatakował. Niewspółmierna do bodźca reakcja wynikała z niewłaściwej oceny sytuacji. Ale czy i my przyparci do muru nie stosujemy czasami techniki zdesperowanego kotka? Najczęściej jednak nieadekwatność naszych zachowań oznacza, że nie wierzymy dostatecznie silnie w system wyznawanych przez siebie wartości.

Strategia Papuasa

Antropolodzy opisywali reakcję Papuasów gdy po raz pierwszy zobaczyli białego człowieka. Naturalnym uczuciem na jego widok była czysta ciekawość. Jednak plemienny szaman wyczuł w nim zagrożenie swej pozycji, systemu wierzeń, systemu społecznego. Niewiadome zagrożenie innością. Konieczność weryfikacji dotychczasowych wartości. Na wszelki wypadek  odmieńca zlikwidowano. Wydaje się, że tę zasadę zaadoptowały cywilizowane społeczeństwa. Ale obce nie zawsze znaczy wrogie. Zamykanie się w swoich granicach oznacza zastój, otwarcie się na innych nieuniknioną zmianę. Udowadniając to co wiem okopuję się na starych pozycjach, poznając nowe daję sobie szansę na rozwój. Na szczęście są społeczeństwa, które aprobują innych. A do jakiego plemienia ty należysz?

Strategia dużego psa

Gdy duży, pewny siebie pies widzi nadchodzącego człowieka nie reaguje. Zna swoją siłę i wiedząc o tym, że jednym pacnięciem łapy mógłby powalić przeciwnika po prostu obserwuje. Ratlerki zapalczywie ujadają. Ich zabójczy, utkwiony w ofiarę wzrok, bojowa postawa wszystko mówi: Miej się na baczności, zobacz  jaki jestem groźny. Niestety ten kto spojrzy zwątpi, bo tylko mały pies dużo szczeka.

Satya

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.