Styl 50 plus

Ewa Błońska a sprawa żab

Spodobała mi się taka praca, bo chociaż jest ona wykonywana pro publico bono to daje dużo satysfakcji i zapewnia niezależność w działaniach.

 

kobieta50plus.pl rozmawia z Panią Ewą Błońską, która zdobyła prestiżową II nagrodę w ramach konkursu Ziemia Planeta Kobiet
http://www.yves-rocher.com.pl/ziemia-planeta_kobiet_laureatki_2011

 

 

kobieta50plus.pl przeprowadziła się Pani z Warszawy do Czarnego Lasu w roku 2000. Błyskawicznie minęło 10 lat. Wiemy, że natura od zawsze była bliska Pani sercu. Doskonale udaje się Pani łączyć pasję z pracą zawodową /społeczną/. Proszę podpowiedzieć innym jak to robić? I ogromnie interesuje nas jak zostaje się sołtyską?


Ewa Błońska: Natura była bliska mojemu sercu. A komu nie jest? Przecież my też jesteśmy cząstką tej natury i to wcale nie najważniejszą i śmiem twierdzić że nie najlepszą. Myślę, że jeśli się coś kocha i naprawdę to czuje to czas znajdzie się zawsze. Wykonywane czynności nie są wtedy konieczną pracą i powinnością a czymś co nas cieszy i sprawia radość. No a jak sobie nie sprawić radości? Zwłaszcza, że przy okazji robi się coś dobrego dla innych. Prawda jakie to proste?


Po przyjeździe z Warszawy i osiedleniu się we wsi w Czarny Las zorientowałam się, że podobne problemy jak ja mają również inni mieszkańcy. Zawiązaliśmy wiec grupę inicjatywną, która spotykając się przy czerwonym winie rozwiązywała wspólne bytowe sprawy. Na początku naprawdę było bardzo trudno. Powstawało duże osiedle wkomponowane w lasy, łąki i domy rdzennych mieszkańców tej wsi.
Nie wiadomo co było ważniejsze - drogi, gaz, prąd, wodociągi, kanalizacja , telefony, brak komunikacji wiejsko-miejskiej. Rozwiązując to po kolei poznawaliśmy się bliżej, zadzierzgnęły się sąsiedzkie i towarzyskie znajomości. A rdzenni mieszkańcy zorientowali się że można coś zrobić, coś wywalczyć. Po dwóch latach przy wyborach Sołtysa zgłoszono moją kandydaturę i …w drugiej turze wygrałam jednym głosem z synem byłego Sołtysa. Przy następnych wyborach na druga kadencje byłam już tylko jednym kandydatem i zostałam wybrana jednogłośnie.


Spodobała mi się taka praca, bo chociaż jest ona wykonywana pro publico bono to daje dużo satysfakcji i zapewnia dość dużą niezależność w działaniach.
Skończyłam dwuletni kurs prowadzony przez Fundację Demokracji Lokalnej z Europejskiego Funduszu Społecznego „Sołtyski i Liderki Wiejskie - Kobiety Zarządzające Polską Wsią”.


Potem już tak jakoś samo tak poleciało - współpraca z Krajowym Stowarzyszeniem Sołtysów i organizacja na terenie Gminy szkoleń dla Sołtysów, stworzenie wraz z innymi Stowarzyszeniami z Mazowsza Latającego Uniwersytetu Wiejskiego.

kobieta50plus.pl Proszę powiedzieć kilka słów o pomyśle, za który dostała Pani nagrodę w ramach konkursu Ziemia Planeta Kobiet?


Ewa Błońska: Nagrodę dostałam za akcję „Chronimy Żaby”. Podczas migracji żab w okresie godów rok rocznie ginie na polskich drogach tysiące żab, ropuch. Żaby, ropuchy opuszczają swoje miejsca całorocznego pobytu i wędrują często parę kilometrów do najbliższych zbiorników aby złożyć skrzek. Trwa to wczesną wiosną przez około dwa tygodnie. Płazy te są bardzo pożyteczne, zjadają miedzy innymi larwy komarów i innych szkodników.


Zobaczyłam na drodze dojazdowej do wsi w której mieszkam, masę rozjechanych żab. Wieś się bardzo zurbanizowała. Powstały cztery osiedla. W sumie ponad sto domów, a więc ruch na drodze zrobił się bardzo duży. Jako Sołtys zwróciłam się drogą mailową do wszystkich mieszkańców z prośbą o ostrożna jazdę. Wtedy zgłosił się mieszkaniec i podpowiedział jak chronić żaby.


I tak to się zaczęło. Ze starych firanek zbudowaliśmy zapory i używając kubełków przenosiliśmy żaby z jednej strony na drugą. Było nas czworo, w następnym roku więcej. Włączyły się dzieci i młodzież. A potem zauważyłam na jednej z dróg osiedlowych jadąc samochodem, jak dziecko pokazuje mi coś na drodze. Była to mała żabka. Dziecko przeniosło ją na druga stronę i to był największy zysk tej akcji.


kobieta50plus.pl Proszę powiedz jakie są Pani marzenia.


Ewa Błońska:Marzy mi się żeby wszystkim zwierzętom żyło się lepiej, żeby ludzie jeśli nie kochali to przynajmniej je szanowali. I żebyśmy wszyscy byli zjednoczeni z naturą - jako jej cząstka a nie główny element.

kobieta50plus.pl Czego życzyłaby Pani sobie i...wszystkim Polkom 50 plus.


Ewa Błońska: Zdrowia to przede wszystkim, ale też entuzjazmu, radości życia, witania każdego dnia z uśmiechem. Radości z naszych lat – przecież teraz tak naprawdę dopiero wiemy co chcemy i wiemy jak to urzeczywistnić. Pasji która nadaje życiu cel i smak.

Bardzo dziękujemy za rozmowę.

Rozmawiała Zuzanna

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.