Styl 50 plus

Letni dress code

bywa wyzwaniem
Pierwsze upalne dni tego roku już za nami. I choć większość z nas cieszy się słońcem i wysokimi temperaturami, to w pracy mogą one stać się utrapieniem – zwłaszcza, gdy do odpowiedniego ubioru zobowiązuje biurowy dress code albo wymóg noszenia odzieży roboczej.

Wbrew pozorom, kwestia adekwatnego letniego ubioru może okazać się nie lada wyzwaniem - zarówno dla samych pracowników, jak i ich przełożonych. Z badan CBOS z 2009 roku wynika, że 62% Polaków uważa, że wygląd ma duży lub bardzo duży wpływ na powodzenie zawodowe. Mamy więc świadomość, że powiedzenie „jak cię widzą, tak cię piszą” często sprawdza się w praktyce.

Z drugiej strony, wielu z nas nie przepada za formalnym, niczym niewyróżniającym się strojem. Zwłaszcza, gdy musimy dopasować go nie tylko do wymogów służbowych, ale także do pogody. Nierzadko jednak ubiór, który chciałoby się założyć, gdy żar leje się z nieba nie idzie w parze z oczekiwaniami pracodawcy. A ten z kolei ma prawo wymagać, by w środowisku pracy personel nosił odpowiedni strój służbowy.

Nie dotyczy to oczywiście wszystkich branż i zawodów, jednak większość pracowników, niezależnie od stanowiska i wykonywanych obowiązków, musi dostosować się do ogólnie przyjętych zasad ubioru w firmie. Mimo że podczas upałów trudno o komfort w dopasowanej garsonce lub pod ciasno zawiązanym krawatem, to w przypadku niektórych firm i stanowisk nie można tego uniknąć.

Strój zgodny z przepisami
Pracodawca, który ma określone wymagania co do stroju służbowego swoich podwładnych, może je ustalić w wewnętrznym regulaminie pracy – mówi o tym artykuł 104 Kodeksu pracy.

- Pracownicy powinni mieć jednak szansę zapoznania się z obowiązującymi zasadami – treść regulaminu musi zostać podana do ich wiadomości w sposób powszechnie przyjęty w firmie. Zasady firmowego dress code’u można również sformułować w wewnętrznej instrukcji albo bezpośrednio w umowie o pracę – mówi Agnieszka Janowska, radca prawny i dyrektor Departamentu Prawa Pracy w TGC Corporate Lawyers. - Jeszcze przed jej podpisaniem warto, by kandydat na dane stanowisko zapoznał się z wymaganiami co do stroju obowiązującymi go w nowym miejscu pracy – dodaje ekspert.

O to, by pracownicy przestrzegali służbowego dress code’u szczególnie dbają korporacje - nierzadko spotykanym rozwiązaniem jest zapoznanie nowych pracowników z zasadami ubierania się na przykład za pomocą krótkiego poradnika. Jasno określony dress code jest bowiem jednym z elementów kultury organizacyjnej, który świadczy nie tylko o profesjonalizmie pracowników, ale stanowi także wyraz szacunku względem klientów. Badania pokazują, że może też znacząco wpływać na wiarygodność firmy w oczach jej kontrahentów.

Ustanawiając zasady ubioru w firmie, pracodawca powinien jednak uważać, by nie przekroczyć swoich uprawnień. Zgodnie z art. 111 k.p. musi szanować godność i inne dobra osobiste swoich pracowników.

W firmie na luzie, na spotkaniu formalnie

W mniejszych firmach wskazówki mają zwykle bardziej ogólny i mniej sformalizowany charakter. Przeważnie dotyczą stonowanej kolorystyki oraz nieeksponowania partii ciała, których pokazanie uchodzić może w środowisku zawodowym za przejaw braku profesjonalizmu. Często zakazuje się noszenia np. dżinsów, klapek oraz bluzek i sukienek odkrywających ramiona lub posiadających zbyt głęboki dekolt. W tak wyznaczonych ramach pracownik decyduje o swoim ubiorze zgodnie z osobistymi preferencjami.

Coraz częstszym rozwiązaniem jest także stosowanie zasady, wedle której zatrudniony, który danego dnia nie odbywa żadnych spotkań z kontrahentami lub klientami, może ubierać się dowolnie.

- Pracownik powinien jednak być zawsze przygotowany na nieoczekiwane spotkanie i mieć w zanadrzu okolicznościowy zestaw (np. koszula i marynarka), który w razie potrzeby szybko będzie mógł założyć – radzi Dorota Strzelec, psycholog pracy, dyrektor firmy doradczej StaffPoland Sp. z o.o. - Jeśli mamy możliwość, by w służbowej szafie taki kostium przechowywać, jest to bardzo praktyczne i wygodne rozwiązanie– dodaje ekspert.

Obserwacje i dane z rynku pokazują, że ku zadowoleniu wielu pracowników, przybywa firm, w których dress code w praktyce nie istnieje. Oczywiście taką możliwość stwarzają tylko niektóre branże i stanowiska, jednak coraz częściej przywileje, jakie do tej pory mieli choćby informatycy, dziennikarze, artyści czy specjaliści ds. marketingu i PR, stają się udziałem także przedstawicieli innych zawodów.

Trzymaj poziom nawet w upale

Jeśli jednak charakter pracy i regulamin pracodawcy wymagają od nas odpowiedniego ubioru, warto skorzystać z kilku wskazówek, które nawet podczas gorących dni pomogą nam wyglądać świeżo i czuć się bardziej komfortowo.

W tym względzie nieco więcej swobody mają panie. Alternatywą dla garsonki i koszuli może być odpowiednia sukienka (np. z rękawkiem, do kolan), eleganckie spodnie i bluzka lub żakiet z naturalnych, przewiewnych tkanin. Przeważnie dopuszczalna jest także szersza paleta kolorystyczna – polecane są nienarzucające się barwy takie jak szarości, beże, brązy czy zielenie. Wskazana jest jednak ostrożność w zakresie ilości i rodzaju biżuterii.

Moda męska daje nieco węższe pole manewru, ale też mniejsze ryzyko wpadki. Jeśli garnitur jest niezbędny, to powinien mieć stonowany kolor i co ważne, odpowiednio dopasowany rozmiar. Wskazana jest również gładka lub posiadająca bardzo subtelną fakturę koszula. Nie powinna być biała, choć nie oznacza to, że obowiązuje tylko kolor błękitny. Jeżeli dress code wymaga noszenia krawata, to główna zasada dotyczy jego długości (optymalnie do wysokości paska od spodni) oraz barw i faktury, które nie powinny być zbyt krzykliwe. Podobnie jak w przypadku Pań, warto wybierać elementy garderoby wykonane z przewiewnych, oddychających materiałów – bawełny, lnu czy wiskozy. Dobrze jest także trzymać w służbowej szafie zapasową koszulę, krawat a nawet skarpetki, które w razie potrzeby możemy zmienić.

W niektórych firmach dopuszczalne są nieco mniej oficjalne stroje – wtedy panowie mogą pozwolić sobie na nieco swobodniejszą koszulę (lub koszulkę polo), sportową marynarkę a nawet jeansy. W żadnym stroju nie należy też przesadzać z ilością i intensywnością perfum - zbyt intensywny lub wyrazisty zapach może drażnić współpracowników i rozmówców.

W korporacjach zwykle dozwolone jest też zdejmowanie w swoim pokoju marynarki lub żakietu, lecz nakładamy je udając się na spotkanie z klientem czy też do części biura dostępnej dla przybyszów z zewnątrz (np. Recepcji).

- W trosce o profesjonalny wygląd swoich podwładnych i wizerunek firmy, niekiedy pracodawca finansuje stroje służbowe w ramach dodatkowego benefitu. Może zakupić je samodzielnie lub zwrócić pracownikom koszty przeznaczone na ten cel – mówi Dorota Strzelec ze StaffPoland Sp. z o.o. Niektóre firmy zapewniają też menedżerom i specjalistom reprezentującym ją na zewnątrz dodatkowe akcesoria podkreślające ich profesjonalny wizerunek – jak np. eleganckie teczki na dokumenty, przybory do pisania, notebooki i inne gadżety elektroniczne.

Pracodawca powinien zadbać o to, by w miejscu pracy sprawnie działała klimatyzacja. Dzięki temu pracownikom łatwiej będzie sprostać sztywno określonym wymogom dotyczącym ich nienagannego wyglądu o każdej porze dnia. Nie bez znaczenia jest także odpowiednio wyposażone zaplecze socjalne (tj. sanitariaty, szatnie) oraz zaopatrzenie pracowników w chłodne napoje.

W fabryce dress code też obowiązuje

W przypadku pewnych stanowisk pracy wymagane jest, aby pracownik ubrany był w odzież roboczą, która spełnia funkcję ochronną. Zasady jej stosowania regulują przepisy prawa pracy. Należy nosić ją wtedy, gdy istnieje ryzyko, że ubiór oraz obuwie pracownika mogą ulec zniszczeniu. Zakładanie jej jest też podyktowane wymaganiami technologicznymi, sanitarnymi lub przepisami BHP. Dotyczy to m.in. pracowników firm produkcyjnych i budowlanych, którzy mają styczność np. z niebezpiecznymi substancjami.

- Zgodnie z art.2379 § 1 k.p., pracodawca nie może dopuścić do stanowiska podwładnego, który nie posiada ochronnej odzieży i butów, jeżeli przepisy stanowią, że pracownik powinien być w nią ubrany. W tej sytuacji noszenie stroju roboczego jest jednym z obowiązków pracowniczych, który wynika z art. 100 § 2 k.p. Podobnie jak przestrzeganie przepisów i zasad BHP – podkreśla Agnieszka Janowska z TGC Corporate Lawyers.

Na niektórych stanowiskach pracownicy mogą korzystać z własnej odzieży roboczej i obuwia. Jest to dozwolone wyłącznie za zgodą pracownika i tylko wówczas, gdy garderoba ta będzie spełniać wymogi BHP. Jeśli pracodawca i podwładny zgodnie ustalą, że pracownik będzie użytkował swoją odzież i obuwie robocze, to należy mu się ekwiwalent pieniężny. Wyjątkiem są stanowiska, na których pracownicy obsługują bezpośrednio maszyny i inne urządzenia techniczne, bądź wykonują prace, które powodują intensywne brudzenie czy skażenie odzieży środkami chemicznymi, promieniotwórczymi lub zakaźnymi.

Pracodawca jest również zobowiązany zapewnić pranie, konserwację, naprawę, odpylanie i odkażanie odzieży oraz obuwia roboczego. Jeśli nie może ich zagwarantować, pracownik ma prawo zrobić to sam. Jednak wtedy przysługuje mu ekwiwalent pieniężny w wysokości kosztów poniesionych na ten cel. Wyjątek stanowi strój roboczy skażony chemicznie lub biologicznie.
Przykre konsekwencje nieodpowiedniego stroju

Rażące przypadki naruszeń nie zdarzają się często. Kiedy jednak mają miejsce, pracodawca ma dość duże możliwości przywołania podwładnego do porządku. Pracowników, którzy nie przestrzegają norm dotyczących ubioru w miejscu pracy, można ukarać upomnieniem, naganą, a nawet sankcjami finansowymi.

Co ważne, zawiadomienie o karze musi zostać złożone pisemnie wraz z uzasadnieniem jej zastosowania. Działanie pracownika podlega sankcjom, tylko gdy jest zawinione oraz bezprawne. Dlatego też zatrudniony ma w obliczu kary prawo wnieść do pracodawcy sprzeciw. W sytuacji, gdy strony nie będą w stanie rozwiązać sprawy w postępowaniu wewnętrznym, pozostaje wniesienie sprawy do Sądu Pracy.

Wyrok SN 25 stycznia 2005 r. (I PK 153/04) potwierdził, że pracownika za brak stroju korporacyjnego można zwolnić dyscyplinarnie tylko wówczas, gdy swoim zachowaniem naraził pracodawcę na utratę korzyści lub zagroził jego interesom. Rozwiązanie stosunku pracy może mieć miejsce również w wypadku pracownika, którego stanowisko wymaga stroju roboczego. Brak określonego w przepisach BHP wyposażenia może być przyczyną zwolnienia w trybie dyscyplinarnym zgodnie z art.52 k.p.


Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • mamucha 06/08/2018, 22:54

    Do mnie bardziej przemówiłyby zdjęcia niż długi tekst. Jestem nauczycielką, lubię czytać, ale chętniej zobaczyłabym gotowe zestawy na fotkach niż czytała opisy. Pozdrawiam.