Styl 50 plus

Superfoods ze straganu

Po zachwytach nad jagodami goi, acai, spiruliną czy hiszpańską szałwią, pora na polskie superfoods. Lekarze z CM „Medyceusz” podkreślają: w niczym nie ustępują tym rozsławionym, a są kilkanaście razy tańsze i o niebo świeższe. Można je kupić na jakimkolwiek osiedlowym targowisku
Superfoods - czyli super jedzenie, zrobiło w ostatnich latach zawrotną karierę. Telewizje śniadaniowe, programy kulinarne, blogi i niezliczone artykuły w  internecie – wszystko to w ledwie dwa – trzy sezony wykreowało obłędną wręcz modę na superfoods. Każdy, komu zależało na  zdrowym trybie życia włączał je do diety – mimo wysokich cen. W tym samym czasie jednak polscy dietetycy podkreślali walory naszych, niedocenianych,  rodzimych produktów, które importowanym w niczym nie ustępują. Najbardziej radykalni  twierdzili wręcz: superfoods to tylko twór marketingowy, odwiedzajcie polskie stragany, tam znajdziecie wszystko, co jest potrzebne w zbilansowanej diecie.
Czym jest superfoods?
Trudno o jednoznaczną definicję. Jest to najczęściej nieprzetworzony produkt, pełen właściwości odżywczych dzięki zawartym w nim witaminom, minerałom, antyoksydantom, polifenolom czy enzymom. W wielkim skrócie: superfoods są  super zdrowe i dlatego tak pożądane oraz ważne dla organizmu. Po jakie polskie superfoods warto wybrać się o tej porze roku na łódzkie targowiska?
Brokuł na szczęście
Dietetycy z CM Medyceusz proponują, aby właśnie latem wzbogacić dietę o brokuły. Dlaczego? Fosfor, magnez, mangan, żelazo, cynk to tylko niektóre z minerałów,  jakie zawiera. Dosłownie kilka małych główek brokułu wystarczy, aby wypełnić w stu procentach zapotrzebowanie dzienne na witaminę C! Posiada silne działanie chroniące przed nowotworami dzięki antyoksydantom i fitoskładnikom. Brokuł można jeść na szczęście  - i to w sensie dosłownym. Zawiera bowiem trypofan, związek którego sami nie „produkujemy”, a który jest niezbędny do produkcji hormonu szczęścia czyli serotoniny.
Dumny jak polski burak
Potas, witaminy B1, B6, C, P, żelazo, flawonoidy, magnez, wapń, kwas foliowy, kobalt, mangan, betainy, przeciwutleniacze. Lista dobroczynnych składników pospolitych polskich buraków jest naprawdę długa – a ich cena niska, można je kupić za mniej niż 3 złote za kilogram.
- Burak jest warzywem lekkostrawnym i nie wywołuje alergii .Jest naturalnym suplementem zawierającym witaminy  i składniki odżywcze - mówi Anetta Skomiał, dietetyk z CM „Medyceusz”. - Należy jednak pamiętać, że ma wysoki indeks glikemiczny, co oznacza , że zawarte w nich cukry mogą podnosić poziom glukozy we krwi co jest nie wskazane dla diabetyków oraz osób na dietach redukcyjnych.
Jarmuż wraca do gry
Ta superroślina miała przez lata bardzo zły PR – uznawano ją za poślednią, niskogatunkową, pospolitą. Przez lata był to produkt kojarzony ze skrajną biedą, ponieważ jeszcze 20 lat temu mnóstwo jarmużu rosło w Polsce na dziko, co rzeczywiście wykorzystywali ludzie ubodzy. I mieli rację. Teraz jarmuż została w pełni zrehabilitowana -  jest pełnoprawnym superfoods. To rodzaj kapusty, która zawiera więcej wapnia niż mleko i więcej witaminy C niż dziennie potrzebujemy. Ale to nie wszystko, bo znajdziemy tam witamy K i A, wspomagającą układ nerwowy tiaminę czy błonnik, który jest niezbędny dla dobrego trawienia. Co najważniejsze jednak, jarmuż zawiera sulforafan – bardzo silny przeciwutleniacz chroniący przed ciężkimi chorobami przewodu pokarmowego. Na koniec: ma jeszcze mniej kalorii od buraka i jest śmiesznie tani: 200 gram kosztują 4 złote.

Ależ nać
Pietruszka – jako składnik kuchni - znana jest od 2 tysięcy lat. Nasi przodkowie instynktownie czuli, że ma bogate właściwości. Pietruszka przede wszystkim wzmacnia odporność – zawiera bardzo dużo witaminy C, znacznie więcej aniżeli cytrusy. Ponadto pomaga w zwalczaniu nadciśnienia, a także w dolegliwościach trawiennych. Zawiera całą grupę minerałów potrzebnych nam do funkcjonowania: potas, magnez, wapń, cynk, żelazo i fosfor. Może być obecna w jadłospisie przez okrągły rok, choć właśnie teraz jest najświeższa i najlepsza.

O aronio!
O właściwościach aronii pisze się u nas książki („Aronia – super owoc” prof. Iwony Wawer). Polska jest potęgą, aż 80 procent światowej produkcji pochodzi znad Wisły. I o dziwo, aronia nadal jest u nas niedoceniana. O dziwo, bowiem ma niezwykłe właściwości m.in. wpływa na obniżenie złego cholesterolu, obniża ciśnienie, wzmacnia odporność, pomaga naszemu sercu, poprawia wzrok, koncentrację,  a nawet wykazuje właściwości antynowotworowe. Oprócz witamin i mikroelementów zawiera antocyjany, którymi nauka interesuje się nie od dziś, ze względu na ich właściwości antyoksydacyjne.

Podaliśmy jedynie kilka przykładów polskich superfoods, które za naprawdę małe pieniądze można latem włączyć do diety z ogromnym pożytkiem dla zdrowia. A jest ich znacznie więcej: seler, siemię lniane, żurawina, dynia czy choćby czosnek. I wszystkie dostępne za rogiem.


Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.