Weranda literacka

Ach, do Portugalii

Przez dziesięciolecia hollywoodzkie filmy, romanse, kryminały, na nawet książki kucharskie miały za tło francuską Riwierę i Prowansję.
Potem kto żyw opisywał Toskanię. Teraz – Miłe Panie – liczy się tylko Portugalia. Tu się kocha, zwiedza, gotuje. I my musimy być na bieżąco. Książka Iwony Słabuszewskiej Krauze znakomicie się nadaje do złapania smaku egzotycznej dla nas krainy.

Z jednej strony mamy klasyczną rodzinną historię angielsko, polsko, kanadyjsko, portugalską. Miłość, nienawiść, tajemnice. Ciekawe, czy zwróciły Panie uwagę, jak wiele powieściowych intryg i zawiłości, czasem nawet tragedii, bierze się z tego, że ludzie ze sobą nie rozmawiają. Zamiast w rzeczowej rozmowie, albo nawet  podniesionym głosem w sprzeczce, awanturze, wyrzucić z siebie o co im chodzi – latami gryzą się i dręczą siebie i otocznie, czasem zupełnie bez sensu, bo niewłaściwie interpretują zachowanie innych. Ale literatura musi mieć swoją pożywkę. I autorka Portugalki prowadzi nas przez ciemny labirynt takich rodzinnych niedomówień, nienawiści, ukrytych afektów. I może nawet mogłoby to czytelnika nieco zniecierpliwić, gdyby nie druga warstwa tej książki - każda jej strona odkrywa przed nami Portugalię. I to nie Lizbonę, ale prowincję.  

Śledząc losy bohaterki dowiadujemy się – jakby mimochodem - o tysiącu spraw dotyczących produkcji portugalskiego wina, portugalskiego krajobrazu, zwyczajów, kuchni. Żaden przewodnik tak by nas nie wciągnął w tę krainę na krańcu naszego kontynentu. Autorka pisze o tym co zna i lubi, jak by zapraszała na wakacje do siebie. Dom wśród winnic z jego tajemniczymi mieszkańcami staje się na czas czytania powieści naszą siedzibą, ale też szkołą szybkiego przyswajania mało znanej kultury.  Najwyższa sztuka pedagogiczna polega właśnie na tym – wsączyć wiedzę przyjemnie, niezauważenie. Po przeczytaniu Portugalki, już zawsze będzie się nam kojarzyć z każdym kieliszkiem porto. Na Prowansję patrzymy oczami Petera Mayle’a, na Toskanię Frances Mayes, a Portugalię otworzyła mi Iwona Słabuszewska Krauze. Powinna dostawać prowizję od biur podróży.  



Lisa Gutowska  

Iwona Słabuszewska Krauze
Portugalka
Prószyński i S-ka

KONKURS  KONKURS  

Jeśli chciałabyś otrzymać książkę „Portugalka”  Iwony Słabuszewskiej Krauze
weź udział w naszym specjalnym konkursie i prześlij odpowiedź na pytanie!

Konkursowe pytanie brzmi: jaki tytuł nosi druga znana książka Iwony Słabuszewskiej Krauze
o Portugalii?   

Wydawnictwo Prószyński i S-ka  jest fundatorem nagrody w naszym specjalnym konkursie.

Odpowiedzi prosimy przesłać do 19.05 br  kontakt@kobieta50plus.pl w tytule prosimy napisać „Portugalia”     

Wśród osób, które nadeślą prawidłowe odpowiedzi rozlosujemy książkę  „Portugalka”  Iwony Słabuszewskiej Krauze  

Nagrody prześlemy pocztą.  
                                


Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.