Weranda literacka

Moja żona tramwajarka

 
"Kiedy wiele lat temu [...] padł pomysł, żebym napisał książkę o mojej żonie, stwierdziłem, że to bzdura, że to nie ma sensu".
 
Krzysztof Strycharski (cytat)

Zawsze jest jakiś sens w tym co robimy. Książka "Moja żona tramwajarka. Opowieść o Henryce Krzywnos - Strycharskiej autorstwa Krzysztofa Strycharskiego ukazała się na rynku wydawniczym w marcu 2019 roku. Swoją uroczystą premierę literacką miała w Gdyńskim Centrum Filmowym, prawie w 32. rocznicę ślubu Państwa Strycharskich. Książka - Opowieść jest zaopatrzona przez autora taką oto dedykacją: "Mojej żonie w 31. rocznicę ślubu, w podziękowaniu za wspólne życie". Czyż może być jeszcze piękniejszy, bardziej wzruszający, trwalszy i namacalny dowód wdzięczności za wspólnie przeżyte lata?! "

"Poznali się w 1987 roku. Ona - słynna na całą Polskę tramwajarka, sygnatariuszka Porozumień Sierpniowych (...). On - właściciel warzywniaka". Poznali się, pokochali i wkrótce pobrali. "Całe życie z nią i dla niej", z miłości do tej jedynej, wybranej. Jako małżonkowie doczekali się wspólnie w 2011 roku nagrody "Srebrne Jabłko dla Pary Roku 2010" przyznawanej w Plebiscycie miesięcznika "Pani".
 
O czym jest książka pana Krzysztofa Strycharskiego; warto zaznaczyć - książka napisana samodzielnie, bez pomocy ghostwritera. O wspaniałej żonie, dzieciach, przyjaciołach, wspólnych znajomych. O niezwykłej rodzinie zastępczej jaką razem powołali do życia. O podglądaniu wielkiej polityki i siłą rzeczy o Polsce. Jak pisze autor: "Ta książka, pisana przez dwa lata, nie jest szczegółową biografią Henryki Krzywonos, ale moją osobistą opowieścią o kobiecie, którą kocham [...]". Kobiecie prawdziwej i niezależnej. Tyle i aż tyle, i bardzo dobrze.
 
"Pisząc o konkretnych osobach, wchodzimy w szczególny kontakt z samym sobą [...]". Tak też się stało. Krzysztof Strycharski jawi się nam czytelnikom jako przykładny mąż wspólnie wychowujący z żoną dwanaścioro dzieci, którym stworzyli prawdziwy drugi dom; rodzinny dom dziecka, który zapewnił dzieciom poczucie stabilizacji, rodzinny charakter wychowania oraz dobrą przyszłość.

Dzieci są już samodzielne, i wiedzą jak mają sobie radzić w dorosłym życiu bez rodziców - opiekunów. Na tym polega dobre i właściwe wychowanie.

Rodzina się rozwija. Na świat przychodzą wnuki - radość i duma dla wszystkich.
 
Agata Młynarska napisała: "Krzysztof - dziękuję, że się do tego [książki] zabrałeś. I za to, że podarowałeś nam nie laurkę, ale prawdziwą fotografię". "Fotografię", która utrwaliła ciekawą historyczną przeszłość Polski i Polaków.
 
Książka Krzysztofa Strycharskiego "Moja żona tramwajarka" będzie żyła własnym życiem. Na pewno wokół niej nie nastąpi cisza; jak na debiut literacki, jest naprawdę dobra. Czyta się ją z prawdziwą przyjemnością, i raz po raz ogląda ciekawe zdjęcia (jest ich naprawdę sporo). Jak to bywa z opowieściami, której bohaterkami są kobiety niezwykłe, dzielne, charakterystyczne, obdarzone wielką charyzmą.
 
Książkę poleca - Zofia Górska
 
Zdjęcia: Spotkanie autorskie, Manufaktura - Empik, Łódź 09. 04. 2019 r.

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • Zofia 02/07/2019, 17:32

    "Miłość" - fraszka Jana Sztaudyngera
    Wdzięczność bez granic
    Za wszystko i za nic.