Weranda literacka

Romanse to nie czytadła - wywiad z Katarzyną Redmerską

Dziennikarka medyczna, pisarka; czytelniczki ujęła swoją debiutancką powieścią „Sekret sprzed lat”
Po wydaniu kolejnej powieści pt. „Zacisze”, określono ją mianem „pisarki subtelnych romansów”. O pisaniu romansów, miłości, marzeniach oraz najnowszej książce „Pejzaż we mgle” - opowiada Katarzyna Redmerska

Zawsze chciała Pani zostać pisarką? 

Nigdy nie miałam takich planów (śmiech). Myślę, że gdyby nie porządkowanie drzewa genealogicznego rodziny, nie usiadłabym do pisania.

No właśnie, jak to wszystko się zaczęło?

Moja debiutancka powieść „Sekret sprzed lat”, to pokłosie zbierania materiałów o rodzinie, która zamieszkiwała tereny Lubelszczyzny przed II wojną światową. W trakcie porządkowania drzewa genealogicznego, zrodził się w mojej głowie pomysł na fabułę powieści. Przez jakiś czas biłam się z myślami, aż wreszcie postanowiłam przelać swoje myśli na papier.

Nie było to rzucanie się na głęboką wodę, wcześniej pisała Pani opowiadania.


Tak. Jednakże pisanie opowiadań, to nie to, co napisanie książki - zdecydowanie się różni.

Były chwile zwątpienia?

Oj, były (śmiech). Jestem jednak osobą upartą i łatwo się nie poddaję. Wręcz przeciwnie, wszelkie przeciwności jeszcze bardziej motywują mnie do działania. Tak więc nie poddałam się.

I bardzo dobrze, bo powieść jest udana.

Dziękuję.

Dużo jest w niej historii Pani rodziny?

Mimo że powieść zainspirowało zbieranie informacji o przodkach, od początku do końca jest to fikcja literacka.

Pani książki charakteryzuje specyficzny klimat, który tak przypadł do gustu czytelniczkom. Mowa tutaj nie tylko o umiejętności opowiedzenia historii, która wciąga i intryguje. Ale także opisy ludzkich charakterów, namiętności, piękna przyrody. W czym tkwi sekret takiego stylu pisania?

Wpływ na mój pisarski styl miała szkocka pisarka Rosamunde Pilcher. Nikt tak jak ona nie potrafi opisywać uczuć, charakterów, miejsc. Jej książki nauczyły mnie patrzeć na świat i ludzi.

Skąd bierze Pani pomysły na fabułę?

Historie same rodzą się w mojej głowie. Zaczyna się od impulsu, którym jest zobaczona osoba, usłyszany urywek rozmowy, czasem zapach, który przywołuje wspomnienia. Następnie formułują się obrazy miejsc, postaci, kształtują dialogi. Na rozwój mojej wyobraźni, miała wpływ moja mama, która od najmłodszych lat podsuwała mi książki, w ten sposób ją rozbudzając. Ponadto geny - mój pradziadek Mikołaj był świetnym gawędziarzem.

Romanse to zdaniem wielu zwyczajne czytadła.

Wartością literatury jest opowieść, w tym także opowieść o miłości. Nie uważam, aby romanse były czytadłami. To niesłuszne określenie jest następstwem nieznajomości gatunku literackiego, jakim jest romans. Niestety zazwyczaj najwięcej do powiedzenia mają osoby, które tak naprawdę niewiele wiedzą na ten temat.

Czytają Panią kobiety w różnym wieku. W czym tkwi sekret pisania dla wszystkich?

Każda kobieta bez względu na to ile ma lat, pragnie być kochana. W swoich powieściach opisuję historie, które mogą przytrafić się każdej z nas. Każda z czytelniczek odnajdzie w bohaterce i bohaterach część siebie. To wpływa na to, że czytają mnie kobiety w różnym przedziale wiekowym.   

Co daje Pani pisanie?

Niewyobrażalną radość. Gdy pracuję nad książką, czuję się jak w sklepie z łakociami (śmiech).

Niebawem na rynku wydawniczym ukaże się nakładem Wydawnictwa Axis Mundi Pani kolejna powieść. O czym jest „Pejzaż we mgle”?

Myślą przewodnią powieści jest ukazanie jak przeszłość kształtuje teraźniejszość, a także przyszłość. W książce są opisane dwie historie miłosne - jedna sprzed lat i obecna, które splatają się ze sobą. To opowieść o dwóch rodzinach, które łączy wspólna przeszłość. Los bohaterom zafundował wiele zawirowań. Staną przed trudnymi wyborami, będą zmuszeni zweryfikować poglądy i uprzedzenia.

Gdzie rozgrywa się fabuła powieści?

Tym razem zabieram czytelniczki do wielu miejsc, m.in. Wrocław, wieś Kamieńczyk na Ziemi Kłodzkiej, Prowansja i malowniczy zamek, a także Lubelszczyzna i Roztocze oraz Zwierzyniec.

Brzmi zachęcająco.

Myślę, że czytelniczki sięgając po moją kolejną książkę, nie zawiodą się i spędzą z nią miłe chwile. 

Czym jest dla Pani miłość?

To kwintesencja życia.

Co chciałaby Pani przekazać dojrzałym kobietom?

Nigdy nie jest za późno na miłość.

Jakie są Pani marzenia?

Nie będę tutaj wyjątkiem, gdy powiem, że mam ich wiele (śmiech). Jednym z nich jest móc jak najdłużej pisać i przynosić radość czytającym moje powieści.
 

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.