Weranda literacka

Tak skromna, że aż piękna


Tak skromna, że aż piękna
                                            
Cioci Jasi


Kiedy umierają wiekowe zażyłe ciotki,
drży Ziemia w podwojach aż do jądra.
A cztery Żywioły kolejno uchylają głowy:
moc ich ekstremem rozsiana – truchleje.

W podmuchu piórka białego ptaszka leśnego
niosę Cię Ciociu. Na kropli fioletowej atramentu
szkicuję pamięć o starej zagrodzie co nad Nerysą.
I niby szron pierwszy - oczy dalekich i bliskich.

We wszechobecnym szeleście skrzydeł motyla,
osiadłego na zimę wśród pelargonii Wilkińskich,
uchem złowię melodyjkę. Tak cichą i skromną, że
aż piękną! Według takich konwencji żyła moja ciotka.

Leokadia Komaiszko
Belgia, październik – listopad 2018

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • Helena Kreowska 30/01/2019, 3:19

    Tak piekne, ze az sie poplakalam. Dzieki. Moja ciocia ukochana jeszcze zyje, ale bardzo schorowana. Cale zycie opiekuje sie zwierzetami i karmi ptaki. Mowi ze nie moglaby zyc bez przyrody dookola niej. :-)