Zdrowie 50 plus

Menopauza - tradycyjne sposoby

Menopauza - tradycyjne sposoby W cyklu Akademia MENO. Menopauza i okres klimakterium nie musi się jednak kojarzyć z bólem, nieprzyjemnymi dolegliwościami i depresją. Istnieją skuteczne metody, które pozwolą się cieszyć zdrowiem i dobrym samopoczuciem.

 

Objawy przekwitania można złagodzić, sięgając po roślinne hormony tzw. fitohormony.

Menopauza - zmiany nie tylko fizyczne

Jeśli weźmiemy pod uwagę, że menopauza przypada na najgorętszy okres w życiu kobiety (jej początek przypada zazwyczaj na okres między 45 a 49. rokiem życia i trwa nawet do 65. roku życia), kiedy nagle mamy więcej czasu dla siebie i swojego rozwoju i możemy być tak aktywne, jak nigdy przedtem, natychmiast pojawiają się nowe perspektywy działania. Wiele kobiet odżywa, inwestując w siebie i nadrabiając 'stracone lata', angażuje się w kontakty towarzyskie, działalność społeczną, a także zawodową. Wiele kobiet jednak wchodząc w okres menopauzy (to aż 30% ogólnej populacji kobiet!) zamyka się w sobie, izoluje społecznie i wpada w wir bezradności nie wiedząc, jak sobie pomóc. Odczuwany dyskomfort jest dla nich tak duży, że trudno im poradzić sobie z prostymi aktywnościami. Widzą bowiem, jak starzeje się ich ciało, jak nagle prostej czynności fizycznej towarzyszy ból i szybkie zmęczenie. Ale objawy fizyczne są tylko czubkiem góry lodowej, największe bowiem zmiany dokonują się w obrębie życia emocjonalnego oraz psychicznego kobiety.

Tradycyjne sposoby radzenia sobie z menopauzą: HTZ

Dotychczas popularną, ale i tak mało znaną wśród kobiet, metodą przywracania poziomu hormonów do poziomu nie wzmagającego dolegliwości, była Hormonalna Terapia Zastępcza. HTZ polega na przyjmowaniu syntetycznych estrogenów i gestagenów (związków podobnych do naturalnego progesteronu) w dawkach terapeutycznych. Przyjmowanie takich dawek pozwala na utrzymanie stężenia hormonów płciowych we krwi na poziomie o 2/3 niższym niż w wieku 30 lat. Dwadzieścia lat temu lekarze ginekolodzy przepisywali preparaty hormonalne bardzo chętnie wierząc, że szybko doprowadzą one organizm kobiety do równowagi sprzed okresu menopauzy. Faktycznie, było wiele zbawiennych skutków stosowania HTZ: w tym dla samopoczucia i zdrowia pacjentek: subiektywna poprawa jakości życia, obniżenie ryzyka zachorowania na miażdżycę i patologie układu sercowo-naczyniowego, zapobieganie osteoporozie, chorobie Alzheimera. Ważnym osiągnięciem HTZ było również zniwelowanie objawów uczucia uderzeń gorąca i potów nocnych oraz zmienności nastrojów. A jednak lista korzyści uległa skróceniu po oświadczeniu Północnoamerykańskiego Towarzystwa Menopauzy z lutego tego roku, że HTZ nie jest metodą prewencyjną chorób serca, zatem nie zapobiega chorobom układu krążenia. Dodatkowo w angielskim badaniu Million Women Study, opublikowanym w czasopiśmie Lancet, odkryto powiązanie HTZ ze wzrostem zachorowania na raka piersi. Ryzyko zapadnięcia na tę chorobę wzrosło niemal dwukrotnie podczas stosowania HTZ i rosło systematycznie w ciągu terapii, w przypadku stosowania preparatów estrogeno-progesteronowych było nawet większe. Kolejne badania uzupełniły listę dolegliwości o bolesność piersi, nudności, zmiany nastrojów, przyrost masy ciała w wyniku gromadzenia płynów, kamicę żółciową, nadciśnienie. Alternatywa dla HTZ – FTZ (fitohormonalna terapia zastępcza)

Poszukiwania idealnej kuracji, bez tak licznych skutków ubocznych, zaowocowały wyizolowaniem substancji zwanych fitohormonami obecnych m. in. w nasionach soi oraz lnu, podobnych w swej budowie do hormonów kobiecych – estrogenu. Dodatkowo cenne okazały się obserwacje, że na terenach gdzie spożywa się wiele produktów sojowych np. w Japonii – dolegliwości okresu menopauzy, takie jak uderzenie gorąca -występują tylko u 15% badanych kobiet. Dla kontrastu - w Ameryce Północnej, gdzie spożycie soi jest bardzo małe, uderzenia gorąca występują aż u 85% kobiet.

Preparaty fitohormonalne

Preparaty fitohormonalne szybko zyskały mocną pozycję w poprawie jakości życia kobiety w okresie menopauzy, ze względu na fakt, iż cechuje je duży profil bezpieczeństwa i mogą być stosowane bez nadzoru lekarza. Ich skuteczność potwierdzona jest badaniami klinicznymi i wywiadami z pacjentkami. Preparaty te pomagają zahamować uderzenia gorąca oraz poty nocne, obniżają stany depresyjne i łagodzą huśtawkę nastrojów. Co ważne – zapewniają ochronęospodarkę lipidową. Jak ważna jest postawa lekarza? W przypadku depresji i silnych objawów psychicznych menopauzy, bez wątpienia ważna jest konsultacja nie tylko z lekarzem pierwszego kontaktu czy ginekologiem, ale także z psychoterapeutą. Problem w tym, że jest niewielu specjalistów przygotowanych do pracy z pacjentką po 50. roku życia i, zdaniem dr. Krogulskiego, sama kobieta obawia się cyklu indywidualnych spotkań. Alternatywą jest więc udział w grupach wsparcia, choć takich grup jest wciąż za mało. W przypadku objawów fizycznych i decyzji, czy leczenie będzie przebiegało przy pomocy leków hormonalnych czy fitohormonów, najlepiej dwufazowych jak Climagyn, pomocna jest stała opieka ginekologa oraz monitoring objawów i kolejnych faz leczenia. Aby jednak terapia zakończyła się sukcesem, ważna jest współpraca pacjentki z lekarzem i obopólne zaufanie. Nie bez znaczenia jest też wsparcie najbliższej rodziny i partnera.

Podsumowanie

Szacuje się, że na okres menopauzy przypada 1/3 życia kobiety. W Polsce ponad 30% wszystkich kobiet znajduje się właśnie w okresie menopauzalnym. W tym okresie przemian ważne jest, obok zaakceptowania zmian związanych z naturalna koleją życia kobiety i przemijaniem jako takim, także odpowiednio dobrana kuracja. Fitohormony, jako naturalne źródło hormonów przypominających swą budową kobiece hormony, mogą pomóc w pozytywnym przyjęciu tych zmian i cieszeniu się życiem. Pamiętajmy, że to co przynosi zmiany, może również być pozytywnym doświadczeniem. Nauczmy się czerpać z życia to, co najlepsze i cieszyć się dojrzałą kobiecością. Są sposoby żeby skutecznie sobie pomóc w tym naturalnym okresie, który każda z nas będzie musiała przejść. A to, czy menopauza nie będzie kojarzyć nam się z wyrokiem zależy już tylko od nas.

Opracowała: Letycja Górska (źródło: internet)

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • Gosia 26/07/2018, 22:18

    Waldek, współczuję takich przeżyć. U mnie na szczęście jest dość łagodnie póki co, mąż się skarży specjalnie. Zauważyłam, że więcej się stresuję, jestem trochę rozkojarzona, no i te słynne uderzenia gorąca. Nie wykluczam hormonalnej terapii zastępczej, ale na chwilę obecną wystarczają mi suplementy.
    SylwiaZ, ja biorę właśnie Doppelherz active meno, ten najłagodniejszy. Na razie dobrze sobie radzi.

  • waldek 21/07/2018, 23:02

    żona 49 lat wzwiązku 29 2 lata wstecz to dla mnie horror żona wyprowadziła się do pokoju obok pretęsje o wszystko wyjazdy znikanie z domu olewanie mojej osoby podanie do sądu o znęcanie kiety to żona stała się potworem agresywna myślałem że ma kochanka była śledzona podrużowała od koleżanki do koleżanki zajmowanie się tylko sobą odizolowanie się odemnie mamy 2 dorosłych synów na klimakterjum naprowadziła mnie koleżanka mało brakowało bym to ja zwariował dużo czytałem byłem u psycholga wiem jak się zachować kocham żonę

  • SylwiaZ 19/07/2018, 23:17

    bz, przykro mi czytać taki komentarz i wiem, że minęło sporo czasu ale mam nadzieję, że radzisz sobie dobrze. Bo jak nie my to kto? Niestety zdrowie nasze, nas kobiet zwykle nawala wtedy gdy najmniej się tego spodziewamy. Rak piersi (jak statystyki pokazują) dopada kobiety wtedy gdy najmniej się tego spodziewają (poznają miłość swojego życia, zachodzą w ciążę, zdobywają upragnioną pracę). Zawsze musimy być czujne. CP prawda jeśli nie jesteś nosicielem wadliwego genu to nie musisz się obawiać terapii zastępczej. To mogą potwierdzić jednak tylko badania genetyczne (można się doprosić o skierowanie od rodzinnego).
    Jeśli nie terapia zastępcza to warto spróbować jakiś suplementów, najlepiej na bazie soji z fitoestrogenami. mają działanie podobne do estrogenów, które lecą na łeb na szyje okresie przekwitania. warto spróbować któregoś z produktów Doppelherz Meno, bo są niedrogie i można zweryfikować czy coś poprawiają w codzienności.

  • bz 28/04/2017, 10:15

    oprócz menopauzy (mam 55 lat) straciłam pracę i dodatkowo blisko 90-cio letni rodzice zaczęli od 4-ech lat wymagac opieki. Wszystsko to razem niemal mnie wykańcza. nie wiem jak to przeżyję. bezsenność, stres, brak sił, depresja, poczucie bezsensu, duszność osłabienie, lęki. Poza tym jestem sama (bez dzieci męża rodzeństawa. Nie wiem jak ja te wszystkie nieszczęścia pzreżyję. stosuję soyfen. HTZ -u se boję bo moja babka zmarła na raka piersi

  • Krystyna 27/02/2017, 21:45

    Mi lekarz na pierwszej wizycie przepisał Ligunin. Pwoedział, że naturalne estrogeny są zdecydowanie lepsze niż sztuczne. I faktycznie, menopauzę przeszłam dośćłagodnie.

  • Helena 26/11/2016, 23:21

    Nie zgodzę się. Ja czekałam długo na wizytę u lekarza specjalisty a w między casie męczył mnie uderzenia gorąca, huśtawki nastroju i okropne bóle głowy. Znajoma poleciłą mi Ligunin TermoStop i zaczęłam łykać. Pomogło. W między czasie dostałam się do lekarza, który powiedział że skoro jest poprawa to mam to dalej brać i cieszyć się, że HTZ mnie ominie.

  • Ewa44 08/09/2016, 8:50

    Wiecie co ? To wszystko jest do d.... ! Bez pomocy lekarza nie da się żyć z tymi objawami które zamieniają życie w horror! A to co jest bez recepty jest do kasza na śmieci. Szkoda czasu i pieniędzy . Pozdrawiam kobiety i pamiętajcie że wizyta u ginekologa tak czy siak was nie ominie

  • bb49 16/08/2016, 21:55

    trudne są noce i te uderzenia gorąca na zmianę z zimnem. pocę się pod oczami i w ogóle na głowie najgorzej. nic nie biorę narazie ale myślę o ziołach. Nasze babki musiały jakoś to przeżyć a nie brały hormonów i dożywały 80 tki conajmniej. i tego się trzymam... tak musi być choć dla mnie to straszne

  • Nata 09/07/2016, 21:33

    A jak nie ma partnera i jest się samotną kobietą to kto ma wspierać???

  • Bogusia 26/10/2015, 18:35

    Ja swoje objawy menopazuy załagodziłam tabletkami Menopauzin. Nie mam juz napadów gorąca i suchości pochwy. Nie mogłabym bez tych tabletek normalnie funkcjonować.

  • Albana 21/02/2015, 10:26

    HTZ poza wszystkim chroni przed osteoporoza.biore Jujuz 9 rok i w wieku 59 lat nie mam jeszcze nawet osteopenii,podczas gdy moje dwie kolezanki -jedna rok mlodsza a druga -4 lata mlodsza- maja juz z tego powodu ogromne problemy...!
    Jedni lekarze odradzaja a inni nie odradzaja- decyzja nalezy do kpbiety,tylko trzeba duzo poczytac na ten temat,zeby sobie przeanalizowac wszelkie za i przeciw. ja stwierdzilam ze korzysci,ktore osiagam przewyzszaja ewentualne ryzyko, badam sie regularnie - i w sumie jestem bardzo zadowolona. Mam zamiar ciagnac htz tak dlugo jak to bedzie mozliwe - juz nie dla zniwelowania objawow meno,bo to juz dawno za mna-ale dla ochrony kosci,serca no i jak najdluzszego zatrzymania mlodego wygladu .

  • Klara 20/02/2015, 21:07

    Mi lekarz też nie polecił HTZ a za to naturalną terapię fitoestrogenami i zażywam codziennie Ligunin.

  • jula 20/11/2013, 16:48

    A ja sobie kupiłam wentyl z maszyną nawilżającą do nosa. Nie uwierzycie, jak działa?
    Sprawką była świadomość chrapania. Działa i zmienia życie. Z rurką w nosie trzeba zapomnieć o innych przyjemnościach.

  • Hanna 20/11/2013, 10:38

    Ja za to kupiłam sobie słuchawki do światłoterapii, wierzcie lub nie ale naprawdę pomagają

  • kama 18/10/2012, 14:59

    Co za tendencyjny artykul..! Nie ma skuteczniejszej metody niz HTZ a takie wyolbrzymianie skutkow ubocznych jest zwyczajnym naduzyciem,obliczonym na zastraszenie ,bo jesli juz sie zdarzaja to w ulamkach procentow, mniej niz przy zwyklych antybiotykach! Jestem na HTZ juz 6 lat i obserwuje same korzysci,czuje sie swietnie i,wygladam 10 lat mlodziej i 20 kg szczuplej od moich cierpietniczo przechodzacych menopauze rowiesnic... Po co sie tak meczyc,Marysiu? Wystarczy co 4 dni przykleic plasterek i zycie jest piekne!Moge szczerze powiedziec- ze teraz jest najlepszy okres w moim zyciu i zawdzieczam to wlasnie HTZ!

  • marysia455 18/10/2012, 13:13

    Menopauza to najgorszy okres w moim życiu, kobiety w mojej rodzinie, bardzo źle to znosiły i teraz padło na mnie, wahania nastrojów są tak okropne że potrafiłam wydrzeć się albo rozpłakać przy kasie w hipermarkecie, dodatkowo te napady goraca, nie do wytrzymania. Obecnie stosuję rezonator biofotonowy i przyznaję, że napady gorąca lekko ustapiły, mam nadzieję ze ten stan będzie się polepszać, bo dłużej teog nie zniosę!