Zdrowie 50 plus

Telemedycyna

Zdrowie bez ograniczeń – telemedycyna zyskuje na popularności
Bez wychodzenia z domu, bez stania w kolejce, z szybko i prawidłowo postawioną diagnozą. Tak wygląda wizyta u lekarza na miarę XXI wieku. Niemożliwe? Rozwój nowoczesnych technologii wpłynął także na ochronę zdrowia – dzięki telemedycynie może być szybciej, taniej i wygodniej.

Korzystając z sieci zamawiamy zakupy do domu, licytujemy na zagranicznych aukcjach, płacimy rachunki. Jak wynika z raportu „Razem dla zdrowia” z roku 2017 coraz częściej korzystamy z internetu w dziedzinie ochrony zdrowia. W roku poprzedzającym powstanie dokumentu już 47% Polaków odbierało wyniki badań w formie elektronicznej. Skoro można odebrać wyniki, można też przenieść do sieci całą wizytę u lekarza – za takim rozwiązaniem stoi telemedycyna.

Walka o zdrowie

Korzenie telemedycyny, czyli przesyłania danych medycznych na odległość, sięgają lat 60. XX wieku. Wtedy na potrzeby militarne utworzono satelitarną sieć komunikacyjną, która miała połączyć rozlokowane na całym świecie bazy wojsk USA z ośrodkami medycznymi w kraju, by kontrolować zdrowie żołnierzy i wspomagać ich leczenie. Następnie telemedycyna nabrała kosmicznego wymiaru - NASA monitorowała m.in. tętno, ciśnienie tętnicze i EKG Johna Glenna w czasie jego pobytu w kosmosie. To, co pół wieku temu było zarezerwowane dla wojska i agencji kosmicznej, dziś staje się powszechnie dostępną usługą. Chętnie korzystają z niej pacjenci w USA, Australii, Europie Zachodniej, a zainteresowanie monitorowaniem stanu zdrowia na odległość wzrasta także w Polsce.

- Korzyści z telemedycyny czerpią zarówno chorzy, jak i lekarze. Pierwsi zyskują łatwy i wygodny dostęp do usług medycznych bez wychodzenia z domu, a specjaliści, na bieżąco kontrolują stan zdrowia pacjentów, jednocześnie przekazując chorym spersonalizowaną wiedzę medyczną. Telemedycyna „skraca” kolejki do lekarza, zmniejsza liczbę tzw. wizyt niepotrzebnych i  obniża koszty utrzymania placówek medycznych – mówi prof. Marek Maruszyński, chirurg ogólny onkologiczny i naczyniowy oraz konsultant medyczny,  głęboko przekonany o zaletach telemedycyny.

Telemedycyna rośnie w siłę

Jak wskazują badania firmy PMR „Rynek usług telemedycznych w Polsce 2017 r. Analiza i prognozy rozwoju na lata 2017-2022.”, jego dynamika wzrostu przyspieszy do ok. 30% w 2020 roku. Ma to związek przede wszystkim z cyfryzacją systemu opieki zdrowotnej. Już dzisiaj szacuje się, że światowy rynek telemedyczny jest wart ok. 27 miliardów dolarów. Potencjał widać także po planach niepublicznych podmiotów leczniczych działających na polu telemedycyny w Polsce – aż 68% z nich przyznaje się do planów rozbudowy oferty o nowe usługi i urządzenia.

Innowacyjne rozwiązania

Za przykład takiej usługi może posłużyć innowacyjny Tester Objawów – rozwiązanie pozwalające sprawdzić objawy potencjalnej choroby siedząc przed ekranem komputera. Tester Objawów opiera się na analizującym miliony danych algorytmie, a następnie oszacowuje najbardziej prawdopodobną jednostkę chorobową na podstawie odpowiedzi udzielonych przez chorego. Te dotyczą np. rodzaju, miejsca i charakteru odczuwanego bólu. Po określeniu potencjalnej przyczyny gorszego samopoczucia, użytkownik uzyskuje wsparcie w decyzji, czy potrzebna jest dalsza konsultacja z lekarzem lub dostępnym pod telefonem Osobistym Doradcą Medycznym (pielęgniarką lub ratownikiem medycznym), z którym można się skonsultować i który pomoże umówić ewentualną wizytę w gabinecie.

 - To rozwiązanie umożliwiające bieżącą kontrolę stanu zdrowia, które pozwala na szybkie podjęcie działania przy pojawieniu się niepokojących objawów. A czas reakcji często odgrywa kluczową rolę
w kwestii efektywności procesu leczenia – mówi prof. Maruszyński.

Od  konsultacji do operacji

Telemedycyna najczęściej znajduje zastosowanie w konsultacjach specjalistycznych, monitorowaniu  chorych i wyników leczenia czy asystowaniu i wykonywaniu operacji chirurgicznych na odległość.

7 września 2001 r. przeprowadzono rewolucyjną operację  międzykontynentalną tzw. „operację Lindbergha” (od  nazwiska Charlesa Lindbergha - amerykańskiego pilota, który w 1927 roku przeleciał bez lądowania Atlantyk). Znajdujący się w Nowym Jorku chirurg, korzystając z „robota” Zeus, usunął laporoskopowo pęcherzyk żółciowy chorej będącej w Strasburgu.  Jak dotąd było to najbardziej spektakularne wykorzystania telemedycyny. Niemal 17 lat od historycznego zabiegu, telemedycyna nie ogranicza się tylko do skomplikowanych operacji.

- Dziś jej podstawą stają się wideokonsultacje w oparciu o dokumentację medyczną, udostępnianą przez chorych, lub podejrzewających, chorobę przez bezpieczne platformy internetowe. Rozwój telemedycyny skutkuje przede wszystkim upowszechnieniem oraz zapewnieniem równego i szybkiego dostępu do fachowej opieki jak największej liczbie osób - mówi prof. Marek Maruszyński.

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.