ElKis/Sępica
Sępica wita dąb Kongresu Kobiet
Jeśli wrzucić w Google zapytanie o III Kongres Kobiet, dowiemy się, że na jego temat pojawiło się 116.000 komentarzy.
Wiemy, co to oznacza. Że problemy ważne z punktu widzenia naszej płci przestały być marginalne, niezauważalne, mniej ważne. Że skończył się czas, kiedy można je było zamiatać pod dywan. Że zostały szeroko przedstawione,
omówione, przeanalizowane, że przestały być tematem niszowym, a stały się ogólnym, społecznym.
I w tym kontekście wydarzenie, które nie jest wydarzeniem ważnym, a nawet można je uznać za błahe, nabiera wymiaru symbolicznego.
17 września Magdalena Środa i Mira Stanisławska - Meysztowicz, prezeska Fundacji Nasza Ziemia zasadziły wspólnie dąb. Przy Pałacu Kultury i Nauki, od strony Sali Kongresowej i ulicy Emilii Plater. To było nie tylko sympatyczne działanie towarzyskie, przyświecała mu idea na rzecz hamowania zmian klimatycznych.
Ale uważam ten gest za znaczący i musze przyznać, że odebrałam go bardzo emocjonalnie.
Bo drzewo ma w naszej kulturze niesie wspaniałą, wspólnotową symbolikę. Wystarczy przypomnieć czarnolaskie zaproszenie: Gościu, siądź pod mym liściem...
To już drugie wspólne drzewo. Pierwsze - sześciometrowy platan, zasadzony został wiosną tego roku na środku maleńkiego skweru przy Placu Trzech Krzyży. Plac Trzech Krzyży w plebiscycie Gazety Wyborczej uznany został przez warszawiaków za jedno z najpiękniejszych miejsc naszego miasta.
Czy stałoby coś na przeszkodzie, gdyby ów niewielki skwer z NASZYM platanem, uzyskał nazwę Skweru Kongresu Kobiet?
Jeśli się ten pomysł podoba nie tylko niżej podpisanej – redakcja portalu www.kobieta50plus zaprasza do ujawnienia się.

Elżbieta Kisielewska
foto: Alicja Kozłowska
Z powodów technicznych artykuł ukazał się z opóźnieniem, za co bardzo serdecznie przepraszamy.











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
Jolanta Kwiatkowska 30/09/2011, 14:00
Na przeszkodzie? Przy 116 tysiącach wpisów. Tylu kobiet biorących udział w Kongresie. - Nie.