Akceptacja samej siebie
My sami możemy się tylko domyślać, co jest przyczyną naszej nie akceptacji siebie. Chcąc je odkryć i wyjaśnić warto pójść do specjalisty, który pomoże odszukać przyczynę takiego stanu naszej psychiki. Ale z niską samooceną trzeba przede wszystkim walczyć samemu.
Zacznijmy od tego, że akceptacja siebie jest niezwykle ważna, jeżeli chcemy osiągnąć prawdziwy sukces życiowy czy zawodowy. Brak akceptacji samego siebie często zamyka nam drogi do sukcesu, a właściwie to same je sobie zamykam mówiąc: „Nie dam rady”, „Nie potrafię”, „Nie uda mi się”, „Może ktoś inny, ale nie ja”. Jeżeli nie akceptujemy same siebie, nie jesteśmy w stanie uwierzyć we własne możliwości i godzimy się na wszystko, co nam przyniesie los zamiast „walczyć o swoje”.
Na brak akceptacji siebie wpływ mają różne czynniki, dlatego warto walczyć z tym już od samego początku, gdy zauważymy, że coś jest nie tak, że coraz częściej narzekamy na siebie i widzimy w sobie coraz więcej wad a coraz mniej zalet. Na drastyczny spadek samooceny może wpływać sytuacja rodzinna, (np. rozwód) czy zawodowa (np. zwolnienie z pracy), ale także wiek. Wiele kobiet nie potrafi pogodzić się z pierwszymi oznakami upływu lat, jakie u siebie zauważa. Pierwszy siwy włos, pierwsze zmarszczki. To wszystko obniża samoocenę, a gdy do tego dojdą jeszcze inne niekorzystne okoliczności niska samoocena może przerodzić się w depresję.
Jak z tym walczyć? Na początek trzeba zdać sobie sprawę z istnienia problemu. Oczywiście nikt nie jest idealny i to, że zauważasz w sobie pewne wady to nic złego (gdybyś widziała w sobie tylko i wyłącznie zalety, to była by oznaka narcyzmu i samouwielbienia), problem pojawia się dopiero, gdy tych wad jest więcej niż zalet. Warto przeprowadzić następujące ćwiczeni: Kartkę papieru dzielimy na pół. Po jednej stronie wypisujemy swoje wady po drugiej zalety. Pisz o wszystkim: o wyglądzie, umiejętnościach, cechach charakteru. Potem sprawdź, czego wypisałaś więcej wad czy zalet. Niestety w większości przypadków więcej jest tych pierwszych, czasami nawet dużo więcej. Dlaczego? Dlatego że zazwyczaj skupiamy się na wadach, a zalety bagatelizujemy.
Co dalej? Mając już zrobioną listę wad i zalet warto poświęcić chwilę na analizę swoich wad. Pod żadnym pozorem nie rób tego jednak na zasadzie użalania się nad sobą „Tak, tak. Jestem brzydka i nikt mi nie pomoże”. Przeciągnij swoje wady na plus. Przynajmniej spróbuj. Do każdej wady dopisz pozytywną jej stronę, tak jak na poniższym przykładzie
„Mam beznadziejną pracę” – Inni nie mają jej wcale
„Jestem bezrobotna” – Mam więcej czasu dla rodziny
„Mam za duży nos” – Aktorka XY ma większy a mimo to robi wielką karierę
I tak dalej. Nie ma takiej wady, do której nie da się wymyśleć czegoś pozytywnego. Jak już zrobisz taką analizę wyrzuć listę i świadoma, że wady nie zawsze są wadami uwierz, że wcale nie masz ich tak dużo. A za każdym razem, gdy o jakiejś pomyślisz, wyszukaj w myśli kontrargumentu, który z wady uczyni zaletę.
Na zakończenie wspomnę jeszcze o jednym ćwiczeniu, które bardzo pozytywnie wpływa na samoocenę. Każdego wieczora znajdź chwilę dla siebie i wypisz swoje zalet, cechy charakteru itp. To, co w sobie lubisz i co według ciebie jest pozytywne. Zacznij od 10. Co dzień dokładaj 5 i tak do 50. Staraj się jednak nie powtarzać, tzn. nie przepisywać tych z poprzedniego dnia (oczywiście rób to z pamięci, nie sprawdzając na kartce czy coś się już pojawiło wczoraj). Pisz, co przyjdzie ci do głowy np. „Pomogłam dziś wnuczce w lekcjach”, „Zapanowałam nad nerwami” itp. Jest to proste ćwiczenie i na początku możesz czuć się z tym śmiesznie, ale uwierz mi, że naprawdę działa.
Małgorzata Ożóg-Wierzbicka
Autorka w 2008 roku ukończyła studia prawnicze i urodziła dziecko. Większość czasu poświęca opiece nad synkiem, który jest miłością jej życia i inspiracją do tworzenia. Amatorsko pisze artykuły i felietony, głównie o sprawach bliskich jej życiu.
zdjęcia Ewa Kubicka











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
kubusia 19/09/2013, 9:39
dobry pomysł z przeciąganiem wad na plus
wiesława 29/06/2012, 23:47
wystarczy zastosować w życiu codziennym "kochaj bliźniego swego jak siebie samego"
Amalia 10/02/2012, 8:02
Jedną z wielu przyczyn popadania w nałogi, szczególnie u kobiet jest bardzo niska samoocena, a w związku z tym lęki i popadanie w depresję.