Licz na siebie

Kim Kiyosaki, amerykańska multimilionerka, autorka książki „Bogata kobieta” radzi kobietom. Oto co mówi i radzi: 1) nie liczyć na męża, szefa czy kogokolwiek, tylko sama dbaj o siebie, emerytury kobiet dojrzałych są niższe niż mężczyzn, a kiedy małżeństwo się rozpada kobiety zostają same z dziećmi...warto o tym pomyśleć wcześniej kiedy jeszcze nie jest źle;

 

2) inwestuj w siebie i w finanse;

3) kobiety są gotowe do wielkich poświęceń na rzecz firmy, dbają o swoich pracowników, chcą by się rozwijali;

4) kobiety słyną z niechęci do ryzyka ale to paradoksalnie jest ich atutem, gdy napotykają trudności siadają i zgłębiają problem, nie wstydzą się przyznać do błędu i że czegoś nie potrafią; - kobiety uczcie się, nie musi to być w szkole ale na własną rękę;

5) własna firma, to harówka i musimy być na to przygotowane;

6) pamiętajmy, że w biznesie raz jesteśmy na górze raz na dole;

7) inwestuj w wiedzę;

8) i bez pieniędzy można zacząć;

9) nie martw się;

10) większość kobiet zaczyna bez kapitału....twoim kapitałem będzie wiedza i czas;

11) rób wszystko stopniowo i bądź przygotowana na pomyłki, bo ich nie da się uniknąć;

12) uciekaj od ludzi, którzy straszą, że nic wam się nie uda....UDA się na pewno ale nie bój się zrobić pierwszy krok.

Oto krótka lista  rzeczy, które robi wiele z nas, kobiet, gdy w grę wchodzą pieniądze.

• Wychodzimy za mąż dla pieniędzy.

• Pozostajemy w złych małżeństwach lub związkach, ponieważ boimy się, że same nie poradzimy sobie finansowo.

• Pozwalamy, żeby mężczyzna podejmował wszystkie najważniejsze decyzje finansowe.

• Akceptujemy mit, że mężczyźni lepiej radzą sobie z pieniędzmi.

• Akceptujemy mit, że mężczyźni są lepszymi inwestorami.

• Nie kwestionujemy decyzji finansowych mężczyzny, ponieważ nie chcemy wprowadzać niepotrzebnego zamieszania i zranić jego ego.

• Słuchamy porad rzekomych ekspertów, ponieważ myślimy, że nie jesteśmy wystarczająco mądre.

• Siedzimy cicho dla świętego spokoju.

• Czekamy zbyt długo, ponieważ (przynajmniej od strony finansowej) jest nam wygodnie.

• Nasi partnerzy zostawiają nas dla młodszych kobiet, ponieważ czekamy zbyt długo.

• Mamy nadzieję, że nasz mężczyzna się zmieni.

• W życiu zadowalamy się tym, że jest dobrze, choć tak naprawdę chcemy, żeby było wspaniale.

• Mężczyzna się zgubi, ale nie zapyta o drogę... a my idziemy za nim.

• Nie doceniamy siebie.

• Znosimy wszystkie niesprawiedliwości w pracy w imię wypłaty.

• Czujemy się winne, że pracujemy po godzinach i nie jesteśmy z dziećmi.

• Nie dostajemy awansu, który się nam należy... i pozostajemy w pracy.

• Zgadzamy się na niższą płacę niż mężczyźni, a często wykonujemy taką samą pracę jak oni.

• Opuszczamy mecze i przedstawienia naszych dzieci, bo musimy pracować.

• Często patrzymy w przyszłość i myślimy: „Pewnego dnia...”.

Większość z nas zrobiła jedną lub więcej z tych rzeczy. Chodzi o to, że wiele z nas zaprzedaje swoje dusze w imię pieniędzy. Prawdziwą zbrodnią jest to, w jaki sposób odbija się to na naszym szacunku dla samej siebie, na naszej pewności siebie i na poczuciu własnej wartości.

Tak, ta książka mówi o kobietach i inwestowaniu, ale tak naprawdę jest też o czymś więcej, mianowicie o kobietach, które przejmują kontrolę nad własnym życiem. Mówi o godności. O szacunku dla samej siebie.

Nic ująć nic dodać najwyższy czas, by sprawy wziąć w swoje ręce.

oprac.kenya

Autor wpisu*:
2 x 7 (mnożenie) =