Styl 50 plus

Na Olimpie codzienności

Jak co sobotę byłam na Olimpie i złożyłam ofiarę, z siebie, wielu bogom. Przede wszystkim temu dwojga imion "Pranie-sprzątanie".

Nie lubię go bo wymusza cotygodniową daninę z mojego czasu i energii.
Istnieją też inne domowe "bożki" jak: "Zmywanie", "Prasowanie", "Odmrażanie lodówki". Oddaję im cześć najrzadziej jak mogę.

Najbardziej lubię tego o nazwie "Wyrzucanie" i poddaję się mu z przyjemnością. Dzień bez wyrzucania jest, dla mnie, dniem straconym. Po zakupieniu jakiejś rzeczy staram się wyrzucić dwie inne. Kupię buty, wyrzucam (lub przeznaczam na dress-party) bluzkę, spódnicę lub torebkę.

Lubię też skutki składania kultu bożkom "Gotowanie" i "Pieczenie". Najgorsze, że w paradę wchodzą zaraz następne "Zmywanie" i "Sprzątanie". I drą się wielkim głosem jeśli o nich zapomnę. Egocentrycy wredni tacy!

Nie mogę zapomnieć o bóstwie związanym z domem ale kultywowanym poza nim o imieniu "Kupowanie". Ono ma różne odmiany jakie wszyscy znamy: "Kupowanie jedzenia", "Kupowanie ubrania", "Kupowanie słowa pisanego", "Kupowanie dla kota", "Kupowanie dla higieny", "Kupowanie dla urody" i tak dalej.

Na szczęście nie jestem zakupoholiczką, całożyciowe dochody mnie od tego ustrzegły oraz nie mam takich skłonności.

Domowym bożkiem może być też "Oglądanie telewizji" lub "Surfowanie w necie". Poza tym "Rozwiązywanie krzyżówek i sudoku" - mam koleżankę tym opętaną z lekka.

"Gadulstwo" jest bóstwem, któremu oddaje cześć wiele osob. Zarówno w domu jak i poza nim. Jestem przekonana, że to nie jest objaw inteligencji, wręcz odwrotnie.

Malutkim bóstewkiem, ale potrzebnym, jest dla mnie kotunia Misia.

Na koniec zostawiłam najpiękniejsze dla mnie "Czytanie ze zrozumieniem" i trochę mniej ważne "Pisanie". Oraz "Oglądanie filmów" także ze zrozumieniem i wyciąganiem wniosków.

Wybór przedmiotów kultu należy do nas.

 

Irena Brojek (tekst) - Jestem na emeryturze od ponad roku, bardzo to lubię. Aktywnie spędzam czas: czytam, chodzę do kina - piszę recenzje, oglądam wystawy, robię collage organizuję wymyślone 28 lat temu przeze mnie dress-party (kobieca impreza). Recenzje - zamieszczam na swoim blogu: kotnagalezi.blox.pl

 

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.