Nasze dziecko się rozwodzi
Dzieci z wnukami przyjeżdżały na święta, dzwoniły, wysyłały kartki z wakacji. Potem jakoś rzadziej się odzywały, ale tak to już jest każdy ma swoje sprawy. I nagle jak grom z jasnego nieba spada na ciebie wiadomość, że nie mieszkają już razem, a w sądzie toczy się sprawa rozwodowa.
Nie ratuj na siłę
Rodzice często bardzo przeżywają rozwód swojego dziecka i nie potrafią się z nim pogodzić. Czasami próbują ingerować w decyzję o rozwodzie, przekonywać, podejmują próby godzenia. Często jest to ogromny błąd, jaki popełniają rodzice rozwodzącej się pary. Trudno im zrozumieć, że w ten sposób nie pomagają a utrudniają całą sytuację swojej córce czy synowi.
Jakiś powód jest zawsze
Warto zrozumieć, że rozwód maja jakąś przyczynę nawet, jeżeli o tym nie wiesz. Czasami, nawet, gdy jest ona bardzo poważna, np. zdrada współmałżonka, dzieci nie chcą o niej mówić. Trzeba to zrozumieć i uszanować. Rodzice często jednak tego nie potrafią i próbują na siłę wydobyć ze swych dzieci głęboko skrywany sekret. W ten sposób łatwo jednak zrazić do siebie i tak przecież przygnębioną rozwodem córkę czy też syna. Może to doprowadzić nawet do tego, że syn czy córka, zamiast szukać wsparcia u rodziców w tych trudnych dla siebie chwilach, będzie ich unikać by nie narażać się na kłopotliwe i bolesne dla siebie pytania. Dlatego czasami warto po prostu pozwolić na to by nasi bliscy sami otworzyli się przed nami w odpowiednim czasie, gdy będą na to gotowi a nie, gdy my tego chcemy.
Nie obwiniaj a wspieraj
Gdy dowiadujesz się, że twoje dziecko się rozwodzi zaczynasz się zastanawiać, dlaczego tak się stało i kto do tego doprowadził. Nie szukaj jednak winnych, nie atakuj ani swojego dziecka ani zięcia czy synowej. Czasami tak się zdarza, że ludzie nie potrafią się porozumieć. Mało prawdopodobne by, którekolwiek z nich świadomie dążyło do tego by to małżeństwo się rozpadło. Rozwód to trudna sytuacja dla każdego i nie warto zaogniać dodatkowo sytuacji.
Zajmij się wnukiem
W tych trudnych momentach warto też pomyśleć o wnukach. Tak zwany kulturalny rozwód zdarza się niezwykle rzadko. Na ogół towarzyszą mu ciągłe awantury. Dlatego warto zaproponować skłóconym rodzicom by wnuki spędziły trochę czasu u dziadków. Wpłynie to korzystnie zarówno na maluchy, które nie będą patrzyły jak ich rodzice się kłócą jak i na dorosłych, którzy będą mgli skupić się na swoich problemach nie musząc wciskać spotkania z adwokatem, czy wizyty w sądzie między zakupy a zajęcia pozaszkolne swych pociech.
Jak sobie z tym poradzić
Czasami rodzice przeżywają rozwód swych dzieci tak bardzo, że nie potrafią sobie z tym poradzić. Trudno jest pogodzić się z tym, że coś w życiu ukochanego dziecka poszło nie tak. Trzeba sobie wtedy jednak wytłumaczyć, iż taki rozwój sytuacji jest lepszy dla rozwodzącej się pary niż tkwienie w nieszczęśliwym związku. Trzeba walczyć z przygnębieniem i żalem po to by być na siłach pomóc dziecku przejść przez te trudne chwile stanowiąc dla nich oparcie. Najlepiej wyrobić w sobie pewien dystans do całej sytuacji, odciąć się od tego, co się dzieje i nie wtrącać się, jeżeli dziecko o to nie prosi.
Małgorzata Ożóg-Wierzbicka
Autorka w 2008 roku ukończyła studia prawnicze i urodziła dziecko. Większość czasu poświęca opiece nad synkiem, który jest miłością jej życia i inspiracją do tworzenia. Amatorsko pisze artykuły i felietony, głównie o sprawach bliskich jej życiu.











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
Lucy 13/04/2018, 20:44
Rozumiem, wszystko to prawda, ale i tak z żalu pęka mi serce. Liczyłam na szczęśliwą rodzinę córki a skończyło się na poronieniu, zdradzie, sprawie rozwodowej, stracone 7 lat. Ból, samotność, brak nadziei - jak sobie z tym radzić.
Amalia 26/06/2014, 21:23
Współczuje... Rodzice powinni zawsze wspierac swoje dziecko w jego wyborach i decyzjach, niezaleznie czy je rozumieja,czy nie... Tylko ograniczeni egoisci moga sie wyrzec dziecka...
Anula 26/06/2014, 10:56
A moi rodzice się mnie wyrzekli. Murem stoją za zięciem, bo przecież nie było przemocy. I zrobią wszystko żebym żałowała tego kroku, bo są przekonani że sama sobie nie poradzę. A ja w tym wszystkim uświadomiłam sobie, że obcy ludzie są dla mnie bliżsi niż Oni. Bardzo to boli, bo w tak trudnym dla mnie czasie dobili mnie jeszcze bardziej.
kama 10/11/2011, 7:19
jest to naprawdę ogromny problem. wydaje mi się, że także dla tych wyszydzanych przez niewybredne dowcipy teściowych