Refleksje przedwyborcze

Metody małych kroków wyrzućmy do lamusa. Szkoda kolejnych pokoleń.

 

Kiedy myślę o nieobecności kobiet…. Kiedy myślę czy było warto przez te wszystkie lata angażować się w ruch na rzecz zmiany sytuacji kobiet to odpowiadam sobie, ze pomimo wszystko było warto. Nasuwa mi się jednak wniosek o braku solidarności oraz marnotrawstwie wielkiego społecznego zaangażowania kolejnych pokoleń.

Powinnyśmy zdecydowanie, skutecznie i bez żadnych kompromisów domagać się przywrócenia praw obywatelskich kobietom w Polsce i na świecie.

Metody małych kroków wyrzućmy do lamusa. Szkoda kolejnych pokoleń.

Ordynacja wyborcza w Polsce wymaga dalszych zmian i tzw. suwaka. Kobiety w partiach mają słabą pozycję, a większość jest zainteresowana własną karierą polityczną, więc akceptują kolejne kompromisy wykluczające zwiększenie uczestnictwa kobiet w przestrzeni publicznej. (Warto zapoznać się z opracowaniem - Redakcja).

Potrzeba nam pospolitego ruszenia i kobiecego RAZEM, bez podziału na kongresy i inne wydarzenia lub środowiska.

Niepołączone ideą, wzajemnym szacunkiem i zaangażowaniem, wyrażającym się we wspólnych działaniach pozwolimy na dalszą nieobecność kobiet w historii oraz ich nieobecność w przestrzeni publicznej.

Prawie wszystkie partie polityczne ogłosiły już swoje listy do Sejmu, znamy również kandydatów do Senatu… Refleksja jest smutna, jeśli chodzi o udział kobiet.

Dotyczy to wszystkich list, ale najbardziej lewicy, która sztandarowo niosła program polityczny dla kobiet w kierunku zwiększenia ich udziału w obszarach decyzyjnych.

W tym kontekście, polska lewica, powinna udowodnić, że wbrew częstym opiniom wyborców na temat partii politycznych, rzeczywiście realizuje wyznawane ideały. Walka z dyskryminacją, w tak hermetycznym i zmaskulinizowanym środowisku, jakim jest polityka, zwłaszcza w polskim wydaniu to świetna okazja do udowodnienia chęci implementacji wyznawanych ideałów.

Reasumując, od momentu powstania partii Sojusz Lewicy Demokratycznej – widoczny jest regres lewicowych idei tej formacji, kupczenie miejscami na listach, lekceważenie społecznych partnerów i polityczna manipulacja w zakresie takich wartości jak: sprawiedliwość społeczna, równość szans czy zrównoważony rozwój.

Kobiety muszą odzyskać podmiotowość poprzez wpływ na procesy sprawowania władzy politycznej. Niestety, szanse na to po najbliższych wyborach do parlamentu są prawie żadne.

Moim zdaniem musimy w krótkim czasie doprowadzić do kolejnej zmiany ordynacji wyborczej, a tym, którzy nas zawiedli, a przede wszystkim nie spełnili oczekiwań i nie dotrzymali słowa, bez żalu podziękujmy.

Renata Berent-Mieszczanowicz www.dukwroclaw.pl

Autor wpisu*:
2 x 7 (mnożenie) =