Starzejący się rodzic (cz.1)

Starzejący się rodzic (cz.1)  Ja i mój starzejący się rodzic. Niewielu z nas jest przygotowanych na opiekę nad starszym rodzicem. Teoretycznie mamy świadomość, że nasi najbliżsi nie są wieczni i niezniszczalni, że w przyszłości będą zdani na naszą pomoc.

Jednak starzenie się jako proces ciągle jest tematem tabu w Polsce. Na rozmowę ze starszym rodzicem na temat jego przyszłości decydujemy się w sytuacji, kiedy jego sprawność psychiczna lub/i fizyczna ulega pogorszeniu.

Myśl naprzód

Zainaugurowanie rozmowy przed zdrowotny kryzysem uświadomi starszej osobie, że martwimy się o jej dobre samopoczucie i szanujemy jej plany na dojrzałe lata. W takiej rozmowie unikamy stwierdzeń „Mamo, Tato… coś niedobrego dzieje się z tobą” oraz bardzo starannie wybieramy moment na tę niezwykle emocjonalna dyskusję.

Wyczucie czasu

Kiedy nasz rodzic jest zmęczony i głodny czy kiedy jest podenerwowany nie należy poruszać tak delikatnego tematu. Rozpoczynając rozmowę warto nawiązać do historii znajomych z otoczenia rodzica lub własnego, np.: „Tato, syn Krzyśka, Marek, powiedział mi, że jego tata miał poważny wypadek w domu – spadł ze schodów. Całe szczęście akurat tego dnia Marek skończył wcześniej pracę i niezapowiedziany przyjechał w odwiedziny. W innym razie ten upadek mógłby mieć dużo poważniejsze konsekwencje. Powiedz mi tato, co planujesz zrobić w sytuacji, kiedy zaczniesz mieć problemy z poruszaniem się po schodach i nie będziesz czuł się komfortowo mieszkając w pojedynkę w swoim domu?”

Miejsce

Nie bez znaczenia jest też miejsce rozmowy. Należy wybrać takie, w którym nic i nikt nie będzie przeszkadzał. Imprezy rodzinne, restauracja, rozmowa w towarzystwie telewizora i bohaterów ulubionego serialu, nie są trafionym wyborem.

opracowała orchidea (źródło: interenet) 

Autor wpisu*:
2 x 7 (mnożenie) =