Styl 50 plus

Szaleństwa Zofii P.

kobieta50plus.pl rozmawia z Zofią Petka, Miss Złotego Wieku 2005, seniorką, uczestniczką czwartej edycji programu Big Brother kobieta50plus.pl: „Bądź sobą i nie rób z siebie ważniejszej od innych” to Twoja życiowa zasada. Powiedz, jak ta zasada sprawdza się w Twoim życiu?

Zofia Petka: Sprawdza się poprzez to, że nie wyróżniam się spośród innych, nawet gdy ktoś mówi, że jestem lepsza – nie uważam się za taką. Wszelkie wywyższanie się krępuje mnie. Ważne, że mogę jako tczewianka w tym wieku z sukcesem promować miasto i osoby starsze.

kobieta50plus.pl: Mieszkasz w przepięknym Tczewie jesteś jedyna Polką – emerytką, która trafiła do domu Wielkiego Brata. Opowiedz nam o tym doświadczeniu.

Zofia Petka: Przeżyłam pobyt tam intensywnie. To bardzo ważne doświadczenie, że jako jedyna „wiekowa” Polka i to z Tczewa dałam się pokazać i poznać całemu światu. Jestem z tego dumna i bardzo mnie to przeżycie uszczęśliwia. Z uwagi na mój wiek i życiowe doświadczenie myślałam jednak, że poskromię tę młodzież, by umieli docenić starszych ludzi. Niestety zawiodłam się. Nie była to wina formuły programu, to jest show i trzeba było się „sprzedać”. Myślę, że brak życiowego doświadczenia nie poskromiło tej młodzieży. Bywały chwile, że czułam, jak bardzo się zawiodłam na niektórych z nich. Uważam jednak, że było dobrym pomysłem Wielkiego Brata, by połączyć dwa pokolenia, nie wiadomo, czy coś takiego jeszcze się powtórzy w następnych edycjach. Może kolejni uczestnicy bardziej docenią obecność i możliwość kontaktu z osobą starszą i skorzystają z jej doświadczenia życiowego.

kobieta50plus.pl: Twoje dzieci mieszkają zagranicą, wiemy że sama też często podróżowałaś. Co sądzisz o Polkach po 50, powiedz, jak ta grupa wygląda na tle międzynarodowym według Twojej opinii?

Zofia Petka: Byłam w Ameryce, by promować ideę Wyborów Miss i Mistera Złotego Wieku. Trafiłam wtedy do grupy seniorów, którzy nie byli specjalnie zainteresowani promowanie aktywności osób starszych. Spotykali się jedynie na wspólnych posiłkach i od czasu do czasu, wspólnie obchodzili na przykład urodziny. W tym klubie, choć było wielu Polaków, tylko jednostki gotowe były na przyjazd do Polski i udział w Wyborach. Z niektórymi paniami nadal piszemy do siebie e-maile. Zagranicą widać różnice, uboższe emerytki rzadziej bywają aktywne, bogatsze uczestniczą w życiu towarzyskim i społecznym. W Niemczech poznałam kobiety, które regularnie spotykały się w wybranych restauracjach, by wspólnie bawić się bez względu na swoją narodowość czy pochodzenie. W Anglii poznałam kobietę, która pracowała w domu opieki dla osób starszych, w którym Polacy i Anglicy natomiast spotykali się, ale tylko we własnym gronie. Za to nie było podziału na starszych i młodszych – międzypokoleniowe zabawy tam trwały do rana. W Polsce i Tczewie jednak chyba ludzie starsi są jeszcze bardziej aktywni, kobiety szczególnie – potrafią się bawić tak, że przyciągają do siebie młodsze pokolenia.

kobieta50plus.pl: Zostałaś wyróżniona w plebiscycie na Tczewianina Roku w związku z działalności na rzecz osób starszych. Co dało i co być może da Ci wyróżnienie w plebiscycie na Tczewianina Roku?

Zofia Petka: Wielką satysfakcję, mimo jeszcze większego zaskoczenia, bo pewnie niejeden mieszkaniec Tczewa bardziej zasłużył na to wyróżnienie. Tytuł sprawia, że jestem bardziej doceniana. To pomoże mi w promocji działań na rzecz seniorów, zachęci do udziału w zajęciach w programach, w których ja też uczestniczę.

kobieta50plus.pl: Po tak pracowitym i obfitym w sukcesy roku 2007, jakie masz plany ma na obecny rok ?

Zofia Petka: Zmieniłam zdanie i zamiast czekać do osiemdziesiątych urodzin, planuję skoczyć ze spadochronem już w swoje siedemdziesiąte piąte urodziny, czyli 4 września 2008… oczywiście, jeśli pozwoli mi na to lekarz. Wtedy prawie wszystkie moje marzenia się spełnią ! A potem… odpoczynek – podróż do Ameryki, Niemiec i obowiązkowo na próby Zespołu Wiecznie Młodzi!

kobieta50plus.pl: Czego życzyłabyś dojrzałym kobietom w Polsce?

Zofia Petka: Życzyłabym, by były aktywne bez względu na wiek i wszelkie choroby. By wiedziały, że zabawa jest dobra na wszystko ! Życzę odwagi, bo odwaga najbardziej zbliża do życia !

Rozmowę przeprowadziła Małgorzata Ciecholińska Tczew, 16 lutego 2008 roku

Zofio, trzymamy za Ciebie kciuki - Redakcja kobieta50plus.pl

 

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.