- Jesteś tutaj:
- Strona główna
- » Styl 50 plus
- » To wielkie wyzwanie
Przeczytaj także…
To wielkie wyzwanie

kobieta50plus.pl rozmawia z Panią Beatą Kudłacz ekspertem ds. zarządzania kadrami od połowy lat 90-tych związaną z projektowaniem,
wdrażaniem i realizacją (w języku polskim i angielskim) programów zarządzania zasobami ludzkimi w organizacjach, która kilka lat temu ukończyła studia w zakresie zarządzania organizacjami, co pomogło jej to uzupełnić wiedzę praktyczną zdobytą w trakcie codziennej pracy zawodowej. Szczególnie wszechstronne doświadczenie Pani Beata Kudłacz posiada w obszarze rekrutacji/selekcji pracowników na różnorodne stanowiska i w różnorodnych środowiskach zawodowych (sektor finansowy, sektor publiczny, firmy doradcze, branża reklamowa). Jak sama przyznaje, nabór pracowników należy do jej ulubionych zadań, zwłaszcza, iż nieodłącznie wiąże się z możliwością doradztwa i wsparcia zarówno wobec kandydatów, jak i osób już zatrudnionych.
kobieta50plus.pl: Proszę powiedzieć, w jaki sposób wieloletnie doświadczenie zawodowe wpływa na Pani postrzeganie tej dziedziny zarządzania i jak też wpływa ono na Pani „osobiste” funkcjonowanie w tym procesie.
Pani Beata Kudłacz: Od połowy lat 90-tych trzykrotnie miałam przyjemność uczestniczyć w rozpoczynaniu działalności firm w Polsce. To było wyjątkowe i cenne doświadczenie: budowanie struktur organizacji od samego początku daje okazję do stworzenia całego procesu zarządzania zasobami ludzkimi - wszystkich jego elementów; a następnie wdrożenia i bieżącej ich realizacji. Dzięki temu zarządzanie zasobami ludzkimi postrzegam jako kompleksowy i spójny proces, gdzie wszystkie elementy są ze sobą nawzajem powiązane: planowanie, nabór, adaptacja, ocenianie, szkolenie i rozwój, a także nagradzanie i motywowanie. Od właściwego doboru oraz właściwego wykorzystania kompetencji każdego pracownika zależy pomyślne funkcjonowanie organizacji na każdym polu jej działalności. To wielkie wyzwanie i ogromna odpowiedzialność dla osób wykonujących funkcje personalne w organizacji.
kobieta50plus.pl: Czy doświadczenie i wiedza związane z zarządzaniem zasobami ludzkimi w organizacji mogą być także pomocne przy wsparciu oferowanym osobom poszukującym pracy, jak i borykających się z problemami w obecnym miejscu pracy?
Pani Beata Kudłacz: Z mojego punktu widzenia, w przypadku osób zatrudnionych sprawa jest bardziej jednoznaczna. Jesteśmy w stanie precyzyjnie zdefiniować problemy danej osoby w świetle zarówno jej bieżących lub ewentualnych obowiązków i środowiska pracy, jak i posiadanych kompetencji lub ich braku. Podobnie w przypadku osób chcących zmienić pracę z różnych względów. Natomiast w przypadku osób poszukujących pracy sytuacja jest bardziej skomplikowana. Czasem problemem są nie tylko kwalifikacje, ale też okoliczności poszukiwania zatrudnienia. Jeżeli dana osoba nie może sobie pozwolić na długotrwałe poszukiwanie pracy i wybór całkowicie zgodny ze wszystkimi oczekiwaniami, wówczas często trzeba szukać rozwiązań "awaryjnych". To oczywiście trudniejsza sytuacja, ale jakże często musimy się z nią mierzyć. I tu w przydaje się nie tylko wiedza teoretyczna, własne doświadczenia zawodowe; ale także doświadczenie życiowe osoby doradzającej. I też zwykła ludzka życzliwość i chęć pomocy.
kobieta50plus.pl: Proszę powiedzieć jakie są Pani marzenia?
Pani Beata Kudłacz: Rozmawiamy dziś o nas, kobietach, i o naszym życiu zawodowym. Wspomnę zatem o moich pragnieniach i marzeniach w tym obszarze: bardzo ważna jest dla mnie międzypokoleniowa wymiana wiedzy i doświadczeń, która pomaga funkcjonować także i na rynku pracy. Marzy mi się taki rynek pracy, gdzie wszyscy wspierają się wzajemnie, dają sobie nawzajem szansę, a zdrowe zjawisko konkurencji im w tym nie przeszkadza.
Może kiedyś i do tego coraz częstszego w wielu krajach trendu dojrzejemy...
kobieta50plus.pl: Czego życzyłaby Pani sobie i wszystkim Polkom 50 plus?
Pani Beata Kudłacz: Dbajmy o nasz stan ducha. Nie na wszystko, co dzieje się wokół nas mamy wpływ. Tym bardziej pomóżmy sobie - dbajmy o nasze nastawienie do życia, panujmy nad negatywnymi emocjami i przyjmijmy taką swoją filozofię życiową, która nam pomoże, a innym nie zaszkodzi. Nie zawsze jest to łatwe, ale jak się udaje, jest to ogromna satysfakcja i radość.
Nie żyjmy wyłącznie przeszłością, myślmy kreatywnie i optymistycznie o przyszłości: uśmiechajmy się nie tylko do radosnych wspomnień, ale także do naszych marzeń i planów na przyszłość.
Bardzo dziękujemy za rozmowę.
Rozmawiała Zuzanna
