Styl 50 plus

Twórczość w kremie

Czy krem i sztuka mają coś wspólnego? Oczywista oczywistość, by tu zacytować klasyka, niekoniecznie. No bo jak? Krem wetrzemy w płótno, by zrobić podkład? A może krem zastygnie na twarzy i z maseczki peelingowej przemieni się w afrykańską maskę wojownika?

Sztuka użytkowa tworzy finezyjne kształty słoiczka i mamy wymiar handlowy. Pudło. Pudło.

Sztuka okazała się pretekstem by pokazać nową serię kosmetyków. A może odwrócimy kolejność i powiedzmy, że to właśnie kremy okazały się pretekstem by pokazać sztukę. Sztukę nie byle jaką, bo lekko zaawansowaną wiekiem, nieznacznie pokrytą zmarszczkami mimicznymi, trochę amatorską ale z zacięciem profesjonalizmu. Sztukę jako pasję życiową, dopełnienie szczęścia i szarej rzeczywistości. To nie jest zwykła sztuka, to sztuka  KOBIET DOJRZAŁYCH. A czym różni się sztuka kobiety dojrzałej od sztuki zwykłej? Różni się. Oto, przepis: bierzemy kobietę po 50, której dzieci wyfrunęły już w świat, dodajemy szczyptę dobrej woli łamanej przez chęć odkrywania czegoś nowego, nie zapominamy o dwóch porcjach niezrealizowanych, skrywanych marzeń, zalewamy wszystko gorącą wyobraźnią i mieszamy przeciwnie do wskazówek zegara (to ważne) aż do powstania pasji. Gotowe.

Takie są. Sylwia i Mira. Dwie fantastyczne kobiety, ukształtowane przez życie, wygniatające naszą wyobraźnią jakby pracowały w masie solnej. Mira za obiektywem kamery cyfrowej odczarowuje świat fauny i flory jakiego nie zobaczy żadne oko człowieka. Sylwia, zaś, przenosi nas w nastrój pejzaży wiejskich i zatapia w meandry ludzkiego ciała. Obie wrażliwe na kolory.

Cudowne uczucie kiedy patrzysz na koleżanki, które spełniają się w sztuce. I myślisz sobie: a ja, a moje marzenia? Zawsze chciałam malować, śpiewać, tańczyć, pisać wiersze, decoupage’ować, być piękną….

Już wiesz, że to nadszedł twój czas spełniania się. Po 50 jesteś wolna i możesz robić to na co zawsze miałaś ochotę. Do dzieła Sylwie i Miry. Jest nas dużo, jest nas więcej niż myślimy tylko pozwólmy działać wyobraźni, zapomnijmy o ograniczeniach. Jedyne limity, to odległe krańce naszej wyobraźni.

A krem? Zapytacie. Tez ładnie wyglądał w pieczołowicie zaprojektowanych pudełeczkach w storczyki. Trzeba przyznać, że firma Loreal (Garnier) dba o szczegóły i wernisaż połączony z konferencją prasową dopracowany był w każdym detalu bardzo smacznie i estetycznie.

Portal kobieta50plus.pl został zaproszony do współpracy i nasza rola polegała na znalezieniu statystycznej Polki po 50, która będzie chciała używać nowego kremu – kryterium było jednoznaczne – ma to być kobieta z pasją, fotografująca, malująca, otwarta na innych. Kobieta50plus.pl współpracuje od lat z wieloma kobietami w całym kraju, które odpowiadają kryteriom ale wybór został dokonany – Sylwia PaszkoMira Dołęgowska-Wysocka - te dwie z naszych koleżanek zostały zaproszone na konferencję prasową rozpoczynającą kampanię promocyjną nowego kremu i miały okazję pokazać mediom swoja twórczość.

To była ważna dla naszej grupy wiekowej konferencja prasowa, zorganizowana w Centrum Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie, koncern Loreal (Garnier) dostrzegł, że warto wyprodukować nową linie kosmetyków dla nas, kobiet po 50 i zaprosił do współpracy kobiety dojrzałe. Wydaje się zatem, ze powoli przestajemy być niewidzialne i producenci zaczynają dostrzegać, ze mamy specyficzne potrzeby i wymagania.

Wierzę, że to dopiero początek wielkich zmian, które zniszczą stereotypowe spojrzenie na dojrzałe kobiety, jako te którym nic już się nie należy i nie warto traktować ich jak potencjalnych konsumentek. Jako, że ważny jest ten pierwszy krok – zaczynamy od nowej linii kosmetyków....

Drżyjcie smakosze sztuki - nadchodzi czas SylwiiMiry.

W kremowej konferencji naszym artystkom towarzyszyły: Kenya i Zuzanna

 

 

 

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.