Homo creator

Homo creator Człowiek twórca, to potencjalnie każda osoba. Możliwości twórcze tkwią w prawie każdej z nas, często zaprzepaszczane z różnych powodów. Sztuką w szerokim rozumieniu interesowałam się właściwie od młodzieńczych lat ale swoje pasje z nią związane zaczęłam realizować dopiero po 50 roku życia!

Szukałam sposobu, by efektywnie zapełnić swój wolny czas, kiedy w deszczowe letnie dni, czy w długie jesienne i zimowe wieczory większość czasu spędzałam w domowych pieleszach.

Z głową pełną nowych pomysłów, odkrywałam swoje pasje. Zaczęłam od tworzenia nowoczesnego rękodzieła artystycznego - powstawały nietypowe obrazy, kompozycje w szkle, biżuteria, abażurki a w okresach przedświątecznych do późnych godzin nocnych, wykonywałam dziesiątki stroików i dekoracji świątecznych, które zajmowały czołowe miejsca na świątecznych stołach moich bliskich znajomych i przyjaciół. Sprawiało mi to nieopisaną radość.

Wciąż jednak czułam niedosyt i tak zrodził się następny pomysł - a może wprowadzić do swojej twórczości rysunek?! Przelać na papier ołówkiem, piórkiem, węglem czy techniką mieszaną - piękno starych kamieniczek. Kilkakrotnie wzdłuż i wszerz przemierzałam uliczkami ukochanej lubelskiej Starówki, Nałęczowa czy urokliwego Rynku Kazimierza Dolnego, by wykonać jak najbardziej realne szkice.

Nie było to wcale takie łatwe, jak przypuszczałam - dziesiątki kartek wrzucane do kosza! Jednak nie poddawałam się i trud nie poszedł na marne. Starałam się "wyjść" ze swoimi pracami poza mury własnego mieszkania i pokazać je większej "widowni", choć w lubelskich warunkach nie było to wcale takie Proste.

Częściowo udało mi się spełnić marzenia. Grafiki mojego autorstwa i część rękodzieła eksponowałam parokrotnie w jednej z lubelskich Galerii.

Planów na odkrywanie następnych nowych pasji mam wciąż wiele i mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować.

KOBIETY 50+, nie żyjmy tylko wspomnieniami młodości, która już Minęła ale odkrywajmy nasze pasje - pokazujmy ile jeszcze pięknych, wartościowych rzeczy potrafimy wykonać!!.

Pragnę przedstawić parę moich prac, choć przyznam, że tak niewiele udało mi się zapisać okiem obiektywu. Dołączam również zdjęcie mojej skromnej osoby, wykonane we wrześniu br. wędrującej uliczkami Kazimierza Dolnego w poszukiwaniu inspiracji do tworzenia nowych grafik.

Pozdrawiam z wyrazami szacunku,

Marta Małecka

 

Autor wpisu*:
2 x 7 (mnożenie) =