- Jesteś tutaj:
- Strona główna
- » Szansa 50 plus
- » Nieznane słowo - geek
Przeczytaj także…
Nieznane słowo - geek

Czyżby geek był odpowiednikiem naszego rodzimego kujona?
Nieznane słowa - geek Pojawiają się nowe słowa, o których istnieniu nawet nie zdajemy sobie sprawy. My, pokolenie po 50, gubimy się w nowych terminach i nazewnictwie, a przecież „one” gdzieś tam istnieją, żyją, w świecie naszych dzieci czy wnuków. Przybliżymy choć niektóre z nich.
Dziś: słowo „geek” (czytaj:giik)
W internetowej encyklopedii Wikipedia (www.pl.wikipedia.org zachęcam do zaglądania) czytamy, że geek, „to człowiek, który dąży do pogłębiania wiedzy w jakiejś dziedzinie w stopniu daleko wykraczającym poza zwykłe hobby”. Często jest to zajęcie związane z nowoczesnymi technologiami, np. komputerami, oprogramowaniem, interentem ale może to też być ekonomia, biologia czy astronomia, a nawet muzyka czy filmy („Gwiezdne Wojny”). Geek musi się znać lepiej na swojej dziedzinie niż zaawansowany użytkownik. Typowy geek nie dba o wygląd i nie jest trendy (być „trendy” znaczy być w zgodzie z najnowszymi kierunkami mody różnorakiej).
Czyżby geek był odpowiednikiem naszego rodzimego kujona? NIE. Dla geeka bycie geekem jest zaszczytem i chlubą, we własnym środowisku są cenieni i szanowani. To takie trochę połączenie pozytywnego dziwaka i pasjonata. Wielu ludzi uznawanych powszechnie za ikony sukcesu to prawdziwe geeki. By poznać ich nazwiska wystarczy sięgnąć po listę najbogatszych ludzi świata! Wymienię tylko parę osób. Najsławniejsze geeki to Bill Gates (założyciel Microsoft), Steve Jobs (współzałożyciel firmy Apple), czy Larry Page i Sergiej Brin (założyciele Google).
Wielu ze współczesnych geeków nie pokończyło szkół i szło własnym torem aż do pełnego sukcesu. Geek źle się czuje w tradycyjnych strukturach opartych na więzach rodzinnych, zdecydowanie lepiej odnajduje się w obrębie tw
orzonych sieci społecznych opartych na osobach o podobnych zainteresowaniach (portale czy sieci społecznościowe). W takim środowisku potrafi się świetnie bawić. W tradycyjnej grupie siedzi gdzieś w kącie natomiast wśród "swoich" tańczy i śpiewa.
Jak to zwykle w świecie komercji bywa nie mogą być puste pola tam gdzie można "zrobić" pieniądze. Dość powiedzieć, że powstał już cały przemysł związany z geekomanią. Pamiętajmy, drogie 50-tki, jeśli w waszym rodzinnym lub zaprzyjaźnionym otoczeniu odkryjecie zadatki na geeka, nie walczcie z nim o konwenanse lecz pomó
żcie w osiągnięciu pełnego sukcesu. Bądźmy dla naszych dzieci i wnuków prawdziwą podporą. A może z któregoś rodzimego geek wyrośnie potentat i zasili nasz skromny budżet?
Rozmarzyła się kenya ( źródło: internet)
