Szansa 50 plus
Seniorzy nie żyją na odizolowanej wyspie
Co Unia Europejska robi dla seniorów? Jak przygotować się na nadchodzące zmiany demograficzne?
Dlaczego potrzebujemy Europejskiego Roku Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej? Co Unia Europejska robi dla seniorów? Jak przygotować się na nadchodzące zmiany demograficzne? Na te i inne pytania odpowiada Halina Potocka, wiceprzewodnicząca AGE Platform Europe. Pytania zadaje Rafał Gębura.
- Czym jest AGE Platform Europe?
Halina Potocka: - To sieć europejskich organizacji działających na rzecz osób 50 +. W tej chwili zrzesza ona 174 organizacje z 27 państw Unii Europejskiej. Wśród nich są na razie tylko dwie polskie, ale już wkrótce będzie ich więcej. W AGE Platform Europe dbamy o to, aby decyzje podejmowane w UE, uwzględniały dobro osób starszych oraz innych grup społecznych. Konsultujemy większość dokumentów Komisji Europejskiej i za każdym razem staramy się wypracować pewien społeczny konsensus.
- Europejski Dzień Solidarności Międzypokoleniowej to wasza zasługa?
H.P.: - Nie wiem, czy zasługa, na pewno nasza inicjatywa. Poparła ją Słowenia podczas swojej prezydencji w 2008 r., a następnie przychyliła się do niej Komisja Europejska, która ustaliła 29 kwietnia Europejskim Dniem Solidarności Międzypokoleniowej. Od tego czasu zaczęliśmy budować koalicję na rzecz europejskiego roku tematycznego. Zależało nam, aby był to rok 2012, ponieważ równo dekadę temu powstał ONZ-owski plan działania, którego tematem było właśnie starzenie się. Wykorzystując tę okrągłą rocznicę, chcieliśmy podkreślić, że zmiany demograficzne to problem nie tylko Europy, ale całego świata.
- Jak możemy się do nich przygotować?
H.P.: - Chociażby poprzez aktywizację zawodową seniorów oraz zatrzymanie ich na rynku pracy. Długość życia wydłuża się. Jeśli przeciętna kobieta żyje dziś 80 lat, a przechodzi na emeryturę w wieku 55 czy 60 lat, zostaje jej jeszcze wiele czasu. To gigantyczne obciążenia dla państwa, które nie jest w stanie im sprostać. W Polsce mówi się obecnie o wydłużeniu wieku emerytalnego do 67 lat. Z pewnością większość wolałaby przejść na emeryturę znacznie wcześniej, jednak musimy patrzeć realnie - takie zmiany są konieczne.
- Osoby w wieku 67 lat będą wciąż użyteczne na rynku pracy?
H.P.: - Oczywiście, że tak. Osoby starsze to kapitał ludzki, którego nie wolno marnotrawić. To wielkie źródło wiedzy i doświadczenia, które powinno być wykorzystywane dla dobra całego społeczeństwa. Bardzo często zdarza się, że wysokiej klasy specjalista musi pójść na emeryturę i w tym momencie cała jego wiedza marnuje się. Na szczęście są kraje europejskie, które temu zapobiegają. W Niemczech powstała specjalna organizacja ekspertów i specjalistów, która zajmuje się m.in. restrukturyzacją upadających przedsiębiorstw. W Finlandii emerytowanym robotnikom, którzy po prostu znają się na danym fachu, proponuje się, aby wrócili w niepełnym i elastycznym wymiarze godzin na rynek pracy. Zostają tak zwanymi mentorami. Pracują z grupą 5-7 młodych osób i przekazują im swoje doświadczenie.
- Jakie inicjatywy podejmuje AGE Platform Europe w związku z ER 2012?
H.P.: - Razem z kilkudziesięcioma organizacjami europejskimi utworzyliśmy koalicję. Jednym z owoców jej współpracy będzie Konwent Burmistrzów. Chcemy, aby burmistrzowie z całej Unii Europejskiej mogli wymieniać się konkretnymi pomysłami na to, jak usprawnić życie osób starszym. W ten sposób dobre i sprawdzone pomysły mogłyby być realizowane w wielu miastach UE. Jest wiele rzeczy, które można by zmienić z myślą o seniorach i nie wszystkie wiążą się z kosztownymi inwestycjami. Jednym z takich pomysłów jest chociażby ten, aby w gminach, obok Rad Młodzieżowych, tworzono także Rady Seniorów. Osoby starsze nie żyją na odizolowanej wyspie, są częścią naszego społeczeństwa i nie możemy o nich zapominać. Wspólnie z koalicjantami przygotowaliśmy także manifest. Chcemy, aby UE do 2020 roku stała się przyjazna osobom starszym oraz innym dyskryminowanym grupom społecznym. Chodzi m.in. o otwarty rynek pracy, dostępną przestrzeń publiczna czy infrastrukturę ułatwiającą aktywność fizyczną. Europa potrzebuje kompleksowych zmian, zarówno legislacyjnych jak i mentalnych.
- Jakich zmian mentalnych potrzebujemy?
H.P.: - Musimy obalić wiele stereotypów. Senior w dalszym ciągu postrzegany jest najczęściej jako osoba niedołężna i biedna. Nie dopuszczamy do siebie myśli, że osoba starsza także może być kreatywna, pełna energii i może chcieć się rozwijać. Musimy pamiętać, że seniorzy to bardzo różnorodna grupa. Jej członkami są oczywiście osoby zależne, które wymagają opieki, jednak to tylko część tej grupy.
- Jak wygląda zaangażowanie innych państw w ER 2012?
H.P.: - Ich stopień zaangażowania jest bardzo różny. Są kraje, które przeprowadzają wiele ciekawych inicjatyw, a są takie, którym uda się najprawdopodobniej zorganizować jedynie konferencję otwierająca ten rok i może jakieś podsumowanie. Po części wynika to z tego, że tym razem europejski rok tematyczny nie ma swojego budżetu. Zwykle to Komisja Europejska przeznaczała na ten cel jakieś środki. Obecnie kraje członkowskie finansują wszystkie działania samodzielnie. Polska, ku mojemu zaskoczeniu, zaangażowała się w ten rok dość mocno. To cieszy.
- W Polsce większość działań związanych z ER 2012 będzie finansowana z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich. Nie obawia się Pani, że w ten sposób ucierpi wiele innych równie ciekawych inicjatyw, które nie otrzymają dofinansowania, ponieważ przyświeca im inny cel niż wspieranie aktywności osób starszych?
H.P.: - Proszę pamiętać, że ten rok to także rok solidarności międzypokoleniowej. Działania organizacji pozarządowych wcale nie muszą ograniczać się wyłącznie do wspierania aktywności osób starszych. Wystarczy, że NGO’sy zaangażują do swoich inicjatyw wiele pokoleń. Przykładowo, jeśli organizacja młodzieżowa zaprosi do współpracy osoby starsze, to już będzie realizowała ideę solidarności międzypokoleniowej.
- Jakie są Pani oczekiwania wobec ER 2012?
H.P.: - W perspektywie roku niewiele może się zmienić, bądźmy realistami. Mam jednak nadzieję, że uda się rozpocząć pewien proces, którego celem jest, aby Europa w 2020 r. była przyjazna ludziom w każdym wieku, także osobom starszym. Przed nami ciężka praca, ale jest o co walczyć.
Halina Potocka - od wielu lat związana z trzecim sektorem. Specjalizuje się w przeciwdziałaniu dyskryminacji ze względu na wiek. Od 2003 r. jest wiceprzewodniczącą Fundacji na rzecz Kobiet „Ja Kobieta”. W 2011 r. została wybrana po raz drugi na wiceprzewodniczącą AGE Platform Europe.
autor: Rafał Gębura
źródlo: www.ngo.pl














Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
danka 18/02/2012, 21:34
a gdzie ta praca dla nas? gdzie? ubie pracowac tylko dajcie prace!
Hejka 17/02/2012, 18:48
Rewelka! Najpierw niech zostanie zapewniona praca dla 50+, a potem porozmawiajmy o przedłużeniu wieku emerytalnego!!!!!
barbara 16/02/2012, 21:57
Pomysł rewelacyjny! Ludziska chętnie popracują nawet do 100 lat i to całkowicie bezpłatnie. Wystarczy /wzorem innych państw, które tak chętnie są przywoływane w tym temacie/ zacząć od sensownego początku - umożliwienia starszym ludziom normalnego dostępu do lekarzy specjalistów, rehabilitantów, operacji ortopedycznych, okulistycznych i wielu zabiegów, które nawet wstyd wymieniać z powodu ich prozaiczności ..., na które zapada się w Polsce nieodwracalnie..., bo po 60 roku życia już nie przysługują świadczenia ... Tylko wówczas, bankom przestanie się kalkulować akcja "Odwrócona hipoteka".
Amalia 16/02/2012, 19:01
Fajnie by było, żeby ze starzejącym się ciałem nie malały możliwości do pracy.
kama 16/02/2012, 15:39
Moim zdaniem najwiekszym priorytetem w obliczu wydluzenia wieku emerytalnego i akywizacji staruszkow do poracy powinien byz jakis sensowny plan dostosowania i czasu iwarunkow tej pracy do ich realnych mozliwosci fizycznych ( coraz mniejsza sprawnosc psycho-ruchowa,postepujace nidoleznienie) ,zdrowotnych ( roznorodne choroby powodujace koniecznosc stalego leczenia i czestych wizyt u lekarza-vide kolejki starszych ludzi przed przychodniami) i umyslowych ( poglebiajaca sie klopoty z pamiecia, skleroza ) itp.Nie oszukujmy sie- czlowiek 60+ juz sie nie bedzie rozwijal a jego mozliwosci z dnia na dzien beda slably bo taka jest naturalna kolej rzeczy. to,ze kobiey dozywaja dzis 80 nie oznacza wcale ze wszystki sa w tym wieku sprawne i fizycznie i intelektualnie.Wrecz przeciwnie- takie sa wyjatki a wiekszosc to schorowani i zniedolezniali ludzie nie pamietajacy ,gdzie posiali swoje okulary...Wystarczy zaobserwowac codzienne kolejki przed przychodniami lekarskimi zlozona w 99% z ludzi po 60 roku zycia zeby wyrobic sobie srozunek do wydluzenia wieku emerytalnego...