- Jesteś tutaj:
- Strona główna
- » Weranda literacka
- » Jesteś jak święta
Przeczytaj także…
Jesteś jak święta

Jesteś światem w szklanej kuli. Moim świętem jesteś.
Jesteś jak święta
Jesteś jak święta cudowny,
magiczny i wyjątkowy,
ożywczy jak zapach jodełki,
znany od zawsze a nowy.
Jesteś niespodziewany
jak prezent pod choinką.
Smutki nieświąteczne
przy Tobie odchodzą i milkną.
Jesteś na dobre i zostań!
Jesteś na złe i nie odchodź!
Od krzywdy chronisz tuleniem,
od zła odgradza Twa dobroć.
Jesteś błękitnoczułym
i białoradosnym szczęściem.
Jesteś światem w szklanej kuli.
Moim świętem jesteś.
Magia świąt
Magia świąt nie dla czarownicy,
w jej życiu radości niewiele.
Opłatek matowieje jej w ręku
i zmienia się w zwykły wafelek.
Choinka czarownicy igły stroszy
i parska jak rozzłoszczony kot.
Zbija się w szary kołtun
lamety srebrnowłosy splot.
Mikołaja chuda chabeta
ledwie ciągnie drabiniasty wóz.
To dla innych w skrzących saniach
stos prezentów renifer wiózł.
Szare pudła nie cieszą oczu
też na pewno za sprawą czarów.
Brakuje w nich tych kilku
małych, a upragnionych darów.
Bombki spadają z drzewka,
rozpryskują się czarownicy łzy.
Jej święta odczarować możesz
najmilszy tylko Ty.
Po świętach
Kolczaste gałązki bycia z Tobą
układam na kształt jodełki,
buduję zieloną nadzieję
zdobiąc ją w łez perełki.
Zapalam lampki marzeń,
Twe zdjęcie stawiam z boku.
Nucę kolędę a może....
A może przyjdziesz w tym roku?
Wieszam na choince okruszki
szczęścia gwiazdek maleńkich.
Choć wiem, że się pokłuję
gładzę nastroszone jodełki.
Bombek w kolorze tęczy
miłością malowanych
zawieszam mnóstwo i łańcuch
z planów baniek mydlanych.
Włosy lamety smutno
zwisają w czekania nieładzie,
Mikołaj pod choinkę
bajkowych prezentów nie kładzie.
Opłatek podzielę z lustrem,
Ty pewnie jesteś zajęty.
Nie ma Cię w Wigilię...
Cóż, może zajrzysz po świętach...
Otwarte drzwi
Przełam się opłatkiem ze światem
choć to niewiele zmieni
bo jest chwała na wysokości
lecz pokoju nie ma na ziemi.
Nie było miejsca dla Dzieciątka...
Lat upłynęło już dwa tysiące
a miejsca nadal brakuje.
I nie ma serc gorejących...
Wędruje Matka Dobroć
z Dzieciątkiem ufnym – Wiarą
a drzwi przed Nimi zamknięte,
wciąż daremnie pukają.
Odpoczną po długiej drodze
gdy na drzwiach zobaczą Twe imię.
Ty jeden je otwierasz
i Dobroć z Wiarą przyjmiesz.
Jolanta Miśkiewicz - Od zawsze pisałam do szuflady. Od 2008 r. biorę udział w programie "Babcia nadaje", który teraz przekształcił się w "Latające Babcie". Piszemy bajki, wydajemy książeczki, spotykamy się z dziećmi w przedszkolach, ośrodkach, bibliotekach i czytamy nasze bajki. Zdarzają mi sie już samodzielne spotkania autorskie - niestety nadal nie mogę przekonać wydawnictw, że moje utwory są warte druku. Piszę bajki, wiersze, artykuły do Kobiety Puszystej i Kobiety Łódź, książki dla dorosłych. Wysłałam też sztukę na Komediopisanie. Wraz z innymi Latającymi Babciami jesteśmy ostatnio ulubienicami łódzkich mediów.Pozdrawiam serdecznie. Jola Miśkiewicz
