Weranda literacka

Kupiłam sobie kubek

Zrobiłam pierwszy krok na mojej drodze do pisania – kupiłam sobie Kubek

Piękny, porcelanowy z romantycznym widoczkiem namalowanym na nim.

Mój kubek, jest słoneczny, pomalowany jasnymi, wesołymi barwami. Będzie mnie wspierał w chwilach załamania i zwątpienia w moje niewielkie przecież umiejętności pisarskie. Mój kubek jest delikatny i będzie przypominał mi tym, że nie tylko siła na tym świecie się liczy, ale także wrażliwość i wiara w sukces pomimo wszystko i na przekór wszystkiemu. Mój kubek przedstawia sielski obrazek domu, wokół którego rosną kwiaty – słoneczniki i malwy. Jest już sierpień a może nawet jego druga polowa, bo roślinność wokół domu nie jest już tak soczyście zielona, a kwiaty zdążyły już wybuchnąć całym swoim bogactwem kształtów, kolorów i zapachów. W oknach domu, za firankami, w donicach pełnych zielonych liści czerwienią się kiście pelargonii. Przed domkiem stoi dziewczynka – w kapelusiku, nieco przydługiej sukience, w granatowych rajstopkach. Wyszła pewnie pobawić się na podwórku. W ręku trzyma kawałek drożdżowego ciasta, które zajada ze smakiem. Obok dziewczynki przycupnął mały biało czarny kotek, pewno jej przyjaciel. Może nazywa się Łatek, a może Kropeczka. Dziewczynka, nazwijmy ja Julia uśmiecha się do mnie przyjaźnie. Jestem pewna, że znajdziemy ze sobą wspólny język. Mam nadzieję, ze Julia opowie mi parę historii ze swojego życia, które skrzętnie będę notować i utrwalać w pamięci mego komputera.

Beata z Mazur

 

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.