Nadal kocham ludzi
Nadal kocham ludzi
Czy muszę skończyć tak
jak wielu innych
co jednak nie okazali siły woli
nie chcieli trwać
a nie mogli żyć?
to nie oni odebrali sobie życie
zabił ich świat wokół
sytuacje bez wyjścia
dni ciągnące się jak guma
oczekiwanie na cud
nieprzystosowani?!
nie mogący się odnaleźć
w tym świecie kłamstwa
obłudy
kolorowej atrapy
wabiących neonów sztucznego szczęścia
przerysowanej rzeczywistości
miłość
zaufanie
dobroć
wybaczanie
odpowiedzialność
SŁOWA
DZIŚ TYLKO SŁOWA
zdeptane
sponiewierane
oplute
wychowani na ideałach
kształtowani na mitach
dziś bardziej niż kiedykolwiek
nie możemy uwierzyć
że żyje się tylko po to
by jeść i mieć
coraz więcej, więcej i więcej...
a świat staje się karykaturalny...
z brzuchami do ziemi
z bezmózgowiem
z drucikami w uszach
poruszają się w nim epileptycy
i tylko jedno słowo
kołacze się im w głowach
ja ja ja ja...
JA kocham ciszę letniego popołudnia
pachnącego dojrzałym zbożem
przerywaną czasem
brzęczeniem leniwej muchy
nadal kocham ludzi
choć coraz trudniej
spotkać człowieka
Matka
przeprowadzam matkę
przez ulicę
zgubiła sprawność
czas zabrał resztę
była piękna
jest piękna w swojej starości
w bólu przemijania
w geście ciągłego dawania
myję jej wychudłe ciało
jest jak dziecko
bezbronna
i bezradna
czasem chciałaby już odejść
skazana na łaskę
i niełaskę innych
przeprowadzam ją
każdego dnia
powoli
na drugą stronę
autorka: Zawieszona na linie














Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
hmm... 07/01/2014, 13:01
hmm... samo zycie :).
Sandra N 08/09/2011, 19:00
Piękne słowa, jest czasami Człowiek gdzieś.....