Ogłoszenie

Ogłoszenie    W Kredkolandii,  która słyniez  kolorowych snów i dzionkówogłoszono, że królewiczna bal prosi wszystkie kredki.

Szuka żony? Zapytało

pióro wieczne długopisa.

To możliwe, odpowiedział,

chce ubarwić świat od dzisiaj.

W mieście wrzało od domysłów.
Plotka szybko się roznosi.
Ta zostanie jego żoną
co z urokiem kolor nosi.

Barwne wieczko od piórnika
co sekundę się otwiera,
kredka żółta, biała,  czarna
biegnie szybko do fryzjera.

Temperówka w swym zakładzie
ostrzy nożyk,  pyta kredki
Jak uczesać? Krótkie włosy?
Wiórki gładkie, czy też w loki?

Kręcą loczki, strzygą grzywki.
Temperują swoje czubki.
Zapomniały o kolorach
bo rozumek miały krótki.

Zapomniały najzupełniej
by sukienki wybrać nowe.
Zamiast żółtej na ten przykład
zmienić barwy na różowe.

Gdy już stały wystrojone
w modne suknie i żakiety,
nasz królewicz stracił głowę
dla jedynej tylko kredki.

Ta co stała się wybranką
poza suknią i lokami
posiadała też i wiedzę
jak się łączyć z kolorami.

Tak więc morał płynie z tego
że  nie loczki i sukienki
ale to, co w sobie nosisz
jest dla innych nieprzeciętnym.

Mirosława Stachowiak, maj 2009

Autor wpisu*:
2 x 7 (mnożenie) =