- Jesteś tutaj:
- Strona główna
- » Weranda literacka
- » ,,Poradnik dla babci i dziadka” - recenzja
Przeczytaj także…
,,Poradnik dla babci i dziadka” - recenzja

Dzisiejsze babcie noszą dżinsy i zgrabne buciki.Szarlotkę kupują w cukierni, a konfekcję – w sklepie odzieżowym, bo mają tysiąc innych rzeczy do zrobienia.
Nie jestem typową babcią. Dobrą babcią też nie jestem i to z wielu powodów. Po pierwsze: dlatego, że pracuję zawodowo i nie zamierzam w najbliższym czasie być emerytką, a co za tym idzie mieć nieograniczoną ilość czasu. Po drugie: dlatego, że ten chlubny tytuł godzi dokuczliwie w moje młode samopoczucie. Po trzecie: dlatego, że w czasie jego narodzin byłam daleko poza domem, poza krajem, poza Europą. Dało mi się to tak bardzo we znaki, że od tej pory w dalekie podróże wyruszam dzień po urodzinach malca.
Mój trzyletni wnuczek jest uroczym, słodkim i bardzo rezolutnym chłopczykiem. Uwielbiam jego małe rączki, śliczny nosek i łydki o kształcie bułek do hot dogów. Przypomina mi swojego tatę (a mojego syna) sprzed dwudziestu paru lat.
Niestety bywa u mnie tylko na zamówienie, tzn. wtedy kiedy ja mam czas. Ciągle mam wyrzuty sumienia, że za mało czasu z nim spędzam.
Do spotkań z wnukiem usiłuję się starannie przygotować, ale plan działania i tak nie zdaje egzaminu, bo trzylatek miewa już sprecyzowane zainteresowania i to co mu się proponuje uważa za nudne. Obserwuję jak radzą sobie z wnukami inne babcie, ale nie znajduję dobrych przykładów. Na wsi ciągle jeszcze pokutują relikty czarnej pedagogiki: ,,Zostaw. Przestań. Nie ruszaj tego. Odejdź. Nie mam czasu. Nie zawracaj głowy. Siedź prosto. Bądź grzeczny”.
Taką babcią w żadnym wypadku nie chcę być!
Z dużym zainteresowaniem przejrzałam ,,Poradnik dla babci i dziadka” Elizabeth
Szczególnie spodobały mi się zabawy pobudzające fantazję malucha: poszukiwanie skarbów, budowanie ogrodu wróżek i polany skrzatów, podróż w czasie. Dzieci lubią konfabulować, a jeszcze bardziej, kiedy ktoś dorosły daje się w to wciągnąć i traktować tak, jakby sam wierzył w cuda.
Poradnik zawiera też sporo wierszyków, rymowanek, wyliczanek, które mogą się przydać, kiedy już wyczerpie się babciny zasób znajomości poezji dziecięcej. Bardzo cennym walorem poradnika są podpowiedzi jak pielęgnować tradycje poprzez prowadzenie rodzinnego albumu ze zdjęciami, uzupełnianie drzewa genealogicznego rodziny, celebrowanie wspólnych posiłków, staranne nakrywanie stołu. Autorka proponuje też wspólne z wnukiem poznawanie świata: wizyty w bibliotece, w zoo, w muzeum, wycieczki pociągiem, autobusem, kolekcjonowanie różnych przedmiotów.
Mam wrażenie, że autorka doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że coraz młodsi ludzie stają się babciami i dziadkami. Współczesne babcie nie chodzą otulone w chusty i obute w ciepłe kapcie, by się nie przeziębić i nie nabawić strzykania w kościach. Nie pieką też szarlotek, nie robią na drutach skarpet i rękawiczek i nie stają w gotowości na każde wezwanie swoich dzieci. Dzisiejsze babcie noszą dżinsy i zgrabne buciki. Nie jest dla nich problemem włażenie pod stół i zabawa w Indian, bo kości mają raczej zdrowe. Szarlotkę kupują w cukierni, a konfekcję – w sklepie odzieżowym, bo mają tysiąc innych rzeczy do zrobienia.
Elizabeth
Bardzo podobają mi się wskazówki i przestrogi doświadczonych dziadków, które zamieściła autorka:
,,Nie podważaj słów rodziców.”
,, Nie rozpieszczaj wnuków, mówiąc im: Tylko ani słowa rodzicom.”
,,Nie wtrącaj się, kiedy rodzice wprowadzają porządek. Rady dawaj wtedy, kiedy cię o to poproszą.”
,,Nie podważaj zasad i dyscypliny rodziców.”
,,Nie przejmuj roli rodziców.”
Wanda Szymanowska
Więcej http://www.kobieta50plus.pl/news/1,40100,poradnik-dla-ciebie
