- Jesteś tutaj:
- Strona główna
- » Zdrowie 50 plus
- » Kipi kasza, kipi groch u Anki
Przeczytaj także…
Kipi kasza, kipi groch u Anki

Kipi kasza, kipi groch u Anki Ale ja właściwie o kaszy. Nie wiem co dzieje się z Polakami, ale przestali zajadać się kaszą. Powoli, nie wiadomo dlaczego, zapatrzeni na Azjatów naszą słowiańską kaszę zamieniają na ryż, który nie ma u nas szczególnych historycznych i kulturowych tradycji.
Nie jest też tak zdrowy jak właśnie kasza czy to gryczana, jęczmienna, czy jaglana. Jest chyba nawet gorzej, bo mam wrażenie, że dzieci znają tylko kaszę manną i papki ryżowe dostępne w gotowych produktach. Kasza „kłuje” ich w zęby i jedzą jej za mało.
Pamiętam, jak z niedowierzaniem słuchałam opowieści o tym, że np. Brytyjczycy nie lubią latać naszymi liniami lotniczymi, bo często musieli zmierzyć się z posiłkiem typu: kasza gryczana, gulasz i buraczki. Taka pychota, a im nie smakowało. Po prostu inna kultura i nie wprowadzają na siłę kaszy do swojego menu.
A przecież kasza była w kuchni słowiańskiej symbolem dobrobytu: wręcz przedmiotem kultu religijnego. To na Boże Narodzenie jedną z głównych potraw jest właśnie kutia przyrządzana z kaszy jaglanej i jęczmiennej.
To właśnie kaszą obsypywano niegdyś nowożeńców życząc im tym samym bogactwa, zdrowia i urody.
Najwyższą wartość mają kasze z owsa, gryki i prosa. Zasadą jest, że im mniej kasza jest rozdrobniona tym więcej zachowuje cennych składników. Kleiki ugotowane z kaszy jaglanej, jęczmiennej doskonałe są na dolegliwości układu pokarmowego, nerek i wątroby. Kasze grube i otręby pomagają przy perestaltyce jelit (jedzmy kasze, bo zapobiegają nowotworom jelita grubego). Kasze doskonałe są dla wegeterian, bo białko w kaszy gryczanej zawiera aminokwasy podobne do tych zwierzęcych. Bogactwa pierwiastków potrzebnych naszemu organizmowi nie sposób wyliczyć.
A teraz parę prostych zasad dotyczących przygotowania kasz:
1. Wszystkie gatunki kasz wrzuca się na wrzącą wodę.
2. Kaszę gryczaną przed gotowaniem przebieramy, ale nie płuczemy. To samo z kasza manną i płatkami owsianymi.
3. Kasze jęczmienne w czasie gotowania miesza się często, aby się nie przypaliły.
4. Pęczak można na noc namoczyć, a wtedy ugotuje się prędzej.
5. Nie należy nigdy wyrzucać kożucha, który tworzy się w czasie gotowania, bo zawiera bardzo cenne składniki.
6. Ilość litrów wody na 1 kg kaszy:
Gryczana: 1.5 (sypka), 3.2 (gęsta)
Pszenna: 1.8 (sypka), 3.2 (gęsta), 4.2 (rzadka)
Perłowa jęczmienna: 2.4 (sypka), 3.7 (gęsta)
Jeżeli przejmujecie się naprawdę swoim zdrowiem, dbacie o linię, chcecie aby dzieci w p[przyszłości nie miały problemów zdrowotnych to nie zapominajcie o kaszach w naszym pożywieniu. Nie łudźcie się, że ryz zastąpi słowiańskie tradycje żywieniowe. Bardzo polecam !!!
KASZA ZAPIEKANA Z GRZYBAMI
0,5 kg kaszy gryczanej
40 g grzybów suszonych
2 średnie cebule
olej do smażenia
0,5 łyżki masła
Najpierw namoczyć grzyby i ugotować w takiej ilości wody, żeby je zakrywała. Odrobinkę posolić. Obraną i umytą cebulkę posiekać i usmażyć. Ugotowane grzyby pokroić na grube kawałki. Ugotowaną, ciepłą kaszę wrzucić do żaroodpornego naczynia, dodać podsmażoną cebulkę i pokrojone grzyby, masło, sól i pieprz do smaku. Dobrze wymieszać, zalać wywarem z grzybów. Nasz potrawa powinna mieć przyjemną, sypką i miękką konsystencję. Naczynie przykrywamy folią aluminiową, wstawiamy do piekarnika i zapiekamy ok. 20-30 min. Potrwa powinna mieć sypką, lekko tłustą konsystencją. Jest pyszna i można ja jeść sama z kefirem, albo jako dodatek do mięs.
I jeszcze KASZKA KRAKOWSKA NA SYPKO
0,5 kg kaszy krakowskiej
2 zółtka
sól
Kaszę rozetrzeć w misie z żółtkami, tak aby każde ziarenko było dobrze obtoczone w żółtku. Tak przygotowana kaszę wysypujemy na płaski, szeroki rondel i krótko prażymy cały czas mieszając i rozcierając do momentu, aż każde ziarenko będzie obtoczone w jajku i suche. Potem wsypujemy na wrzącą, posoloną wodę i gotujemy aż będzie sypka. To jest prawdziwa poezja kiedy jemy ją polaną masełkiem z dodatkami jakie lubimy.
Anka Walczyńska
Stworzyła miejsce o ciepłej, domowej atmosferze - SPIŻARNIĘ WARSZAWSKĄ . Gdy się tu wchodzi, zapomina się o szarym świecie i plastikowej żywności pełnej konserwantów. W przytulnym i przyjaznym wnętrzu można delektować się domowymi pierogami, mięsami przyrządzonymi na różne sposoby, zupami i innymi rodzimymi smakołykami, ale także specjałami kuchni z całego świata. A wyśmienite smalce, pasztety, marynowane ryby i konfitury zamknięte w słoiczkach, można też zabrać do domu. W SPIŻARNI można pogadać z przyjazną "Duszą", poczytać gazetę, urządzić przyjęcie, albo uciec od natrętnego pośpiechu ulicy. To miejsce dla Każdego. www.spizarnia.com.pl
