Nocny Marek i ranny ptaszek
Nie ma żadnego sposobu, aby odwrócić wrodzony biorytm. Nie wszyscy ludzie są tacy sami, a różnice między nami powodują takie czynniki jak pochodzenie, środowisko, w którym żyjemy, uwarunkowania genetyczne oraz nierzadko również nasz wewnętrzny biologiczny zegar.
Dopiero od kilku lat biolodzy mają absolutną pewność, że wśród homo sapiens, podobnie jak w świecie zwierząt, również występują różne chronotypy. Osoby, które nazywa się rannymi ptaszkami największą aktywność wykazują rano, a wieczorem szybko są zmęczone. Natomiast nocne marki późno kładą się spać i następnego dnia mają spore problemy z wygrzebaniem się z ciepłej pościeli.
Do tej pory informacji na temat podziału ludzi na różne chronotypy dostarczały ankiety, w których respondenci opisywali przebieg swojego dnia. Dziś różnice między rannymi ptaszkami i nocnymi markami wykazać można również przeprowadzając prosty test skórny.
Berlińscy naukowcy przeprowadzili testy na 28 ochotnikach, wśród których 11 osób było rannymi ptaszkami, a 17 nocnymi markami. Badacze pobrali od każdego z nich dwumilimetrowe próbki skóry i laboratoryjnymi sposobami rozmnożyli komórki, aby móc obserwować odmierzanie czasu przez ukryte w tkance łącznej "zegarki". W doświadczeniu naukowcy zastosowali pewien trik: wprowadzili do komórek "biochemicznego sprawozdawcę" - lucyferazę, enzym odpowiedzialny za emitowanie światła przez świetliki. Rozświetlał się on zawsze wtedy, gdy uaktywniały się genetyczne regulatory czasu i dzięki temu można było dokładnie zaobserwować wybijany przez nie rytm.
Specjaliści doszli do fascynujących wniosków: w przypadku nocnych marków wewnętrzny zegar bił znacznie wolniej, niż nakazywałaby to norma. Cykl rozpoczynania i kończenia aktywności danych grup genów trwał w niektórych przypadkach nawet 25 zamiast 24 godziny. Konsekwencje tego zjawiska są podobne, jak w przypadku spóźniającego się zegarka na rękę - jego właściciel nigdy nie może zdążyć na czas.
Natomiast w przypadku rannych ptaszków wewnętrzny zegar spieszy się, a cykl genetyczny kończy się już po 23 godzinach. Osoby te wieczorami szybko odczuwają zmęczenie i budzą się z pierwszym pianiem koguta.
Za pomocą biologii molekularnej udało się więc wreszcie udowodnić, że ani ranne ptaszki, ani nocne marki nawet mimo najszczerszych chęci nie mogą zmienić w swoim trybie życia absolutnie nic.
Błędnie uregulowany zegar biologiczny ma wpływ na całe nasze życie. Biolodzy szacują, że dla jednej czwartej ludzi poważnym problemem jest to, że należą do jednego z dwóch skrajnych chronotypów.
Ze sporymi kłopotami borykają się przede wszystkim nocne marki, których życie charakteryzuje permanentny "społeczny jetlag". Każdego ranka budzik wyrywa ich z dopiero co rozpoczętego snu, tak więc z każdym kolejnym dniem powszednim deficyt snu się nawarstwia.
Również ranne ptaszki z konfliktu między wewnętrznym zegarem biologicznym a społecznie ustalonym rytmem dnia nie wychodzą bez szwanku. Cierpią na przykład wtedy, gdy w weekend ulegają namowom kolegów-nocnych marków i przez nich kładą się spać dużo później niż zwykle, a następnego ranka wstają o typowej dla siebie, wczesnej porze.
Jeżeli jesteśmy reprezentantami ekstremalnej wersji któregoś chronotypu, cierpi na tym również nasze zdrowie. Badania przeprowadzone na osobach pracujących w systemie zmianowym oraz na pracownikach obsługi lotów wykazały, że ludzie żyjący w wiecznym konflikcie ze swoim biologicznym zegarem są bardziej podatni na różne choroby i jako ofiary chronicznego "społecznego jetlagu" częściej sięgają po nikotynę i alkohol.
Przygotowała kenya ( żródło: Günther Stockinger, Gazeta Wyborcza)











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
ranny ptaszek 29/09/2013, 20:11
nie ma tego co mi potrzeba nie podoba mi się bo jest mi to bardzo potrzebne.
ranny ptaszek 29/09/2013, 20:10
nie ma tego co mi potrzeba nie podoba mi się bo jest mi to bardzo potrzebne.