Babcia Petronela

Babcia Petronela raz po raz skarżyła się nam, że się zapomina.

Byliśmy wtedy z bratem nastolatkami i niewiele sobie z tego robiliśmy, a nawet wręcz mieliśmy czasami niezły ubaw. Na przykład babcia, która pół roku spędzała u nas w domu, czyli rodzinie swojego syna, na następne pół roku jechała do swoich dwóch córek na Górny Śląsk , z których u jednej zawsze była długo, a u drugiej krótko. Dłużej była u tej córki, która miała tylko dwa pokoje, a krótko u tej, która miała cały dom z dużą werandą. Dlaczego tak się dzieje nikt nie wie, ale już nie raz słyszało się o tym, że biedniejszy bardziej przygarnie potrzebującego niż bogaty… Babcia bowiem nie miała swojego mieszkania, było to tuż po wojnie, były inne czasy, dziadek czyli mąż babci szybko umarł po wojennych przeżyciach i od tej pory babcia raz była tu raz tam…

Kiedy była u nas, nazwijmy to miasto A ., budząc się rano, nieraz pytała: :”Kiciuniu, czy ja jestem w mieście A. czy w mieście B. ? -”Oczywiście, że w A. – odpowiadałam – przecież widzi babcia drzewo za oknem gdy w mieście B. widzi babcia tylko hałdy węgla sięgające nieba bo tamto mieszkanie jest tuż przy kopalni….”

Babcia wtedy usprawiedliwiała się i mówiła, oj żeby tak wrócić do swoich dawnych stron, do kochanego Lwowa, ale to już inne miasto, inne państwo i wszystko jest już inne…. Nie bardzo rozumieliśmy o co babci chodzi. Przecież tutaj w A., na tak zwanych Ziemiach Odzyskanych, było wszystko co trzeba, a my z bratem nawet zaczęliśmy chodzić na młodzieżowe potańcówki, co nam się szczególnie podobało… Raz nawet widziałam jak przytulał się do jednej dziewczyny bo był trochę starszy ode mnie, gdy ja wciąż wypatrywałam jakiegoś małolata, który by mi chociaż postawił lemoniadę…

Czasami dokuczaliśmy babci wykorzystując jej niepamięć. Na przykład mówiliśmy- „ A co było w tym liście, który do babci wczoraj przyszedł ?” Babcia robiła wielkie oczy, denerwowała się, że może nie pamięta, wytrząsała całą swoją torebkę, potem szukała w szufladach i mówiła: „ Gdzie ja go mogłam położyć, nic nie pamiętam, jak mogłam zapomnieć o liście, a przecież tak bardzo lubię dostawać listy…” A my wtedy zaśmiewaliśmy się w kułak i mieliśmy super zabawę…

Pewnego lata babcia pojechała do miasta B. i już z niego nie wróciła. Niewiele w sumie się tym przejęliśmy, babcia to babcia, i tak była już stara i ciągle się zapominała…

Dorastaliśmy, pozakładaliśmy swoje rodziny, mieliśmy swoje dzieci i swoje problemy… Rozjechaliśmy się do innych miast i w sumie niewielki mieliśmy ze sobą kontakt…Kto by tam pamiętał o babci Petroneli – było to tak dawno, że prawie jakby nieprawda…

I oto właśnie niedawno przy okazji przeprowadzki, kiedy to ja już jako babcia, może jeszcze nie tak wiekowa, ale jednak, przeprowadzałam się do innego miasta, nazwijmy je miastem C. i wypakowywałam książki ze swojej biblioteki nagle z jednej z książek wypadł list… Był nieotworzony, od razu poznałam po piśmie i adresie, że pisała go babcia Petronela do nas czyli z miasta B. do miasta A. prawie pół wieku temu… Otworzyłam natychmiast i przeczytałam parę nierównych linijek pisanych bardzo starą ręką: „Kochane moje wnuczki, napiszcie coś do babci, tak bardzo za Wami tęsknię i chciałabym wiedzieć jak się czujecie. Całuję Was bardzo mocno i co wieczór modlę się za Was. Wasza babcia Petronela”’.

Jest coś takiego jak wstyd połączony z rozpaczą… Byliśmy tacy młodzi, zwariowani, nic dla nas nie istniało prócz naszych marzeń i pragnień młodzieńczej miłości gdy tymczasem tuż obok nasza babcia, nasza najbliższa, najstarsza, najsłabsza, tak bardzo czekała na tych parę słów, które byłyby dla niej największym darem i radością, a my jej list potraktowaliśmy jako jakiś nic nie znaczący fakt.. To nie Ona była chora na zapominanie czy sklerozę to tylko to my zachorowaliśmy na młodzieńczą znieczulicę – okrucieństwo młodości…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>