Poeta odchodzi

Odszedł Poeta

Zanim jednak odszedł najpierw przyszedł. Do mnie przyszedł w roku 1969 tomikiem „Twarz” podarowanym przez kolegę ze studiów.
Tadeusz Różewicz.

Wszyscy wtedy czytaliśmy Jego wiersze z namaszczeniem i wręcz nabożeństwem. Podobnie było ze spektaklami teatralnymi Jego autorstwa. Teatr był w tamtych czasach jak świątynia, pójście do niego było wydarzeniem i przeżyciem największej wagi. Byłam na „Kartotece”, „Stara kobieta wysiaduje”, „Na czworakach”, „Białym małżeństwie”, „Śmierci w starych dekoracjach”.

Wrocławskie teatry spisywały się na medal , spektakle były świetnie reżyserowane i grane. Poeta, który w ostateczności miasto Wrocław obrał na swoje stałe miejsce zamieszkania czuwał już samą swoją obecnością w nim.

Chciałabym opisać dwie scenki – jedną z osobistego zetknięcia się z Poetą, a drugą z Jego… dyplomem.

Pierwsza kiedy na jednym z wieczorków autorskich po podpisaniu książki Poeta wziął mnie za żonę swojego znajomego. Powiedziałam, że niestety, nie jestem żoną tego kogoś, a Poeta znów, że szkoda, bo On myślał, że jestem żoną… Skończyło się śmiechem !

Druga scenka jest bardziej humorystyczna , a ponieważ Poeta miał poczucie humoru więc wybaczy mi na pewno, że ją opowiem….

Otóż od 1993 roku we Wrocławiu każdego 24 czerwca czyli w Dniu Wrocławia przyznawana jest nagroda Civitate Wratislaviensi Donatus czyli Honorowy Obywatel Wrocławia. Do tej pory otrzymało ją wielu zacnych i zasłużonych dla Wrocławia osób.

W roku 1994 otrzymał ją Tadeusz Różewicz.

Jest to nagroda honorowa, którą wieńczy dyplom wykonany przez wrocławskich artystów. I zdarzyło się tak, że tuż przed uroczystą Sesją Rady Miejskiej Wrocławia, na której tytuł miał być nadany i ów dyplom miał być Poecie wręczony, my urzędniczki z Biura Rady Miejskiej Wrocławia, które sesję tę obsługiwałyśmy, zauważyłyśmy, że na dyplomie tym faktura papieru w jednym miejscu robi wybrzuszenie, ciemniejszą kropkę, która rzuca się w oczy … Co robić ? Wręczenie tuż tuż, dyplomu już się nie odeśle do poprawy, wpadłyśmy w panikę…

Ale pomysłowość kobiet nie zna granic ! Któraś z nas więc pobiegła po kosmetyczkę i wyjęła cienie do powiek …..Okazało się, że kolor jasnoniebieski idealnie tę kropkę niweluje! Odetchnęłyśmy z ulgą ! ….

Gdyby Poeta widział nas wszystkie pochylone z pędzelkiem do powiek nad Jego dyplomem na pewno roześmiałby się i może dyplom ten miałby dla Niego jeszcze dodatkowe znaczenie – oprócz oficjalnego, urzędowego, bardziej kobiece, ciepłe…

Ktoś powiedział, że poeta się rodzi wtedy kiedy umiera.

Poeta nigdy nie umiera bo stoi za nim jego poezja, a ona jest nieśmiertelna…

Tadeusz Różewicz
9.10.1921 – 14.04.2014

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>