Uczucia i emocje

Człowiekowi potrzebni są odbiorcy uczuć-inaczej serce pęka.
Stanisław Jerzy Lec

„Kochać, jak to łatwo powiedzieć…” – śpiewał kiedyś Piotr Szczepanik.

Nie tylko zresztą kochać. Uczucia i emocje to cała gama złożonych stanów, które są wciąż obecne w życiu człowieka i bez których wzajemne ludzkie relacje byłyby wręcz niemożliwe. I o ile emocje rodzą się z myśli i pojawiają się spontanicznie o tyle uczucia powstają samoistnie i są elementem trwałym ludzkiej duszy, a wszystkim tym kieruje inteligencja emocjonalna, która stanowi odmienny rodzaj mądrości…

I właśnie od niej zależy jak pokierujemy swoimi uczuciami i emocjami, czy skierujemy je w stronę dobra czy zła….

Anna Owczarska-Osinska, psycholog o specjalności międzykulturowej, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Brukselskiego oraz Wyższej Szkoły Społecznej w Warszawie pracująca na co dzień w Ośrodku Naukowo-Terapeutycznym „Ogrody Zmian”, spróbowała wyjaśnić na kolejnym spotkaniu uczestnikom Szkoły SuperBabci i SuperDziadka złożoność tych zjawisk podejmując temat: „Uczucia – wyrażanie uczuć nie jest łatwe, a jednak potrzebne w budowaniu dobrych relacji, podobnie jak słuchanie tego czego nasze wnuki potrzebują od nas”.

A potrzebują przede wszystkim aby zrozumieć, że ich wchodzenie w życie,
o którym nic nie wiedzą, jest bardzo trudne ! Są jak przybysze z innego świata, rozglądają się w tym, w którym się znalazły, muszą nauczyć się mówić, widzieć słyszeć, rozumieć i czuć. To ostanie jest chyba największym instynktem stąd gama uczuć u małych dzieci jest ogromna, manifestowana to krzykiem, to zachowaniem określanym przez nas dorosłych jako „niegrzeczne”, bądź na odwrót erupcją miłości w postaci przytulania się i nieodstępowania nas na krok !

I to my dorośli powinniśmy nauczyć je co jest dobre, a co złe, co wolno, a czego nie wolno, co jest bezpieczne, a czym mogą sobie zrobić krzywdę. Towarzyszy nam w tym cała gama uczuć i emocji i tych dobrych i złych, i przyjemnych, ale też tych trudnych i niechcianych.

Kiedy trenerka poprosiła o wypisanie na kartkach jakie uczucia i emocje znane są uczestnikom pojawiła się ogromna ich ilość. Z tych dobrych to miłość, wdzięczność, sympatia, fascynacja, oczarowanie, czułość, wolność, podniecenie, triumf, szczerość, błogość, bezpieczeństwo, sympatia, zachwyt, zadowolenie. Z tych złych to odrzucenie, rozczarowanie, złość, gniew, nienawiść, zawiść, litość, pogarda, strach, zemsta, zniecierpliwienie, lęk, nieufność.

Jak zatem postępować aby uczucia nasze były stabilne, a emocje nie brały góry nad zdrowym rozsądkiem i abyśmy odpowiednio do sytuacji zachowywali się i kształtowali poprzez to charaktery naszych maluczkich w sposób jak najbardziej dla nich właściwy
i przynoszący im w dorosłym życiu mądrość, siłę i odwagę ?

Zrozumieliśmy to poprzez rysunkowe historyjki, w których przedstawione sytuacje miały dwie wersje postępowania. I tak na przykład jedna ignorująca problem dziecka, zaprzeczająca jego uczuciom, druga na odwrót, określająca jego uczucia i rozmawiania o nich. Inna to zamiast słuchać dziecka „jednym uchem”, należy wysłuchać je uważnie, nie lekceważyć tego co ma do powiedzenia, zrozumieć je. Trzeba dziecku wytłumaczyć zaistniałą sytuację, dziecko potrzebuje jasnego nazwania sytuacji, im więcej będzie autentyczności z naszej strony tym bardziej ono będzie się otwierać na nas i uspakajać. Nie wolno zostawić dziecko z problemem samemu sobie. Potęguje to jego strach, a strach budzi agresję…

Jeżeli chodzi natomiast o miłość, uczucie naczelne w naszym życiu , to nie może ona opierać się tylko na słowach, ale poprzedzona powinna być i czynami. Już przecież Sofokles /496-406 p.n.e./ mówił: : „Słowami świadczyć miłość – to nie miłość.”

Wyobraziłam sobie, że uczucia i emocje są jak klawiatura fortepianu, uczucia to białe klawisze, emocje czarne – razem składają się na muzykę życia…

Temat uczuć i emocji wzbudził… emocje. Powróciły wydarzenia sprzed lat, także te bolesne, dźwigany latami żal, niezgoda na to co przyniósł los… Otworzyły się serca
i pokrzepiły się nawzajem….

A potem Katarzyna Wejss, która już nam trzeci raz towarzyszy w naszych książkowych wyborach i plastycznych „wytworach” i Bogna Okońska – plastyczka, która z równą cierpliwością i oddaniem wtajemniczała nas w zrobienie zabawki optycznej nazwanej „zootropem”, roztoczyły nad nami twórczego, filmowego wręcz, ducha ! Wyobraźnia i rysunkowe „talenty” poszły w ruch, a co z tego wynikło uwieczniły zdjęcia, które należą się wszystkim dzielnym „plastyczkom” na pamiątkę !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>