Rynek 50 plus

Kobieta na zakręcie

Czasami jest w życiu tak, że wszystko wymyka się spod kontroli i nie widać już nadziei na tzw. „lepiej”.

Dochodzimy do zakrętu, za którym nie wiemy, co nas czeka. Co zrobić, by wyjść z takiej sytuacji obronną ręką, a do tego odzyskać wiarę w siebie i niezależność finansową?

Jak to się mówi – nikt nie obiecywał, że będzie łatwo – więc nie ma o co kruszyć kopii, lecz odważnie iść naprzód i zadbać o to, by za zakrętem zobaczyć światełko w tunelu. Nikt tego za nas nie zrobi, musimy sami zorganizować sobie życie – jest przekonana Monika Jabnouni, która niejeden zakręt życiowy ma na swoim koncie. Potraktujmy to, co nas w życiu spotyka jako wyzwanie lub przygodę i starajmy się wyciągać z każdej sytuacji to, co dla nas najlepsze. Trudności też nas rozwijają i kształtują. Są po prostu częścią życia i musimy – chcemy, czy nie – to zaakceptować.  Każdy z nas może się nauczyć zdystansowanego podejścia do kryzysu, nie ulegania nadmiernie emocjom i podejmowania takich decyzji, dzięki którym los wreszcie się do nas uśmiechnie.

Monika Jabnouni w poszukiwaniu lepszego świata wyjechała do Wielkiej Brytanii, gdzie ułożyła sobie życie na nowo po rozpadzie pierwszego małżeństwa, w którym spotkała się z przemocą i złym traktowaniem. Kiedy poznała swojego drugiego męża – również nie było łatwo – ponieważ Sayed jest z Tunezji – dosięgnął ich hejt związany ze stereotypowym krzywdzącym podejściem do mieszanych kulturowo związków. To wszystko było bardzo trudne, szczególnie, że mam syna z pierwszego małżeństwa, któremu zawsze pragnęłam zapewnić bezpieczeństwo i poczucie, że przebywa w przyjaznym środowisku. Wiedziałam jednak, że to „samo się nie zrobi” i stąd podjęłam decyzję o wyjeździe z Polski. I choć teraz również zdarza się, że spotykamy się z krzywdzącymi opiniami, nasze dni przebiegają w miłej, komfortowej atmosferze. Jesteśmy rodziną, kochamy się i tutaj w Wielkiej Brytanii na nikim nie robi wrażenia to, że wywodzimy się z różnych kultur. Wygląda na to, że emigracja była dla nas świetną decyzją.

W Wielkiej Brytanii Monika wraz z synem i Sayedem zaczęła wszystko od nowa – znalazła też sposób na odzyskanie niezależności finansowej. Podjęłam pracę w marketingu sieciowym i zaczęłam sprzedawać kosmetyki do włosów - mówi. I to okazał się strzał w dziesiątkę, bo dzięki pracy szybko stanęłam na nogi pod względem finansowym, a także poznałam mnóstwo fantastycznych osób, którzy dają sobie wzajemne wsparcie w zmianie nastawienia do siebie, do pracy, do codziennych spraw. Okazało się, że można mieć taką pracę, którą wykonuje się z radością, w której można poczuć się ważnym i potrzebnym i nie ustawać w samorozwoju.

Kobiece wsparcie ma ogromne znaczenie na tzw. życiowym zakręcie. Kiedyś ludzie byli bliżej siebie, częściej się kontaktowali, dawali sobie wskazówki, pomagali – stwierdza Monika. Teraz, szczególnie w pandemii, żyjemy osobno i wiele osób czuje się samotnie w tej izolacji. A przecież mamy wciąż takie same potrzeby jak wcześniej – każdy chce się czuć spełniony, niezależny i wolny. Razem możemy się inspirować do pozytywnych zmian, podpowiadać sobie, co robić, by osiągać stawiane sobie cele, doradzać, jak wyjść z kryzysu. To bardzo ważne, dlatego koniecznie powinniśmy nauczyć się korzystać z narzędzi, które daje nam wirtualny świat do tego, by się ze sobą jak najczęściej komunikować.

Tym bardziej, że internet aż huczy od propozycji udziału w różnych grupach wsparcia, webinarach, szkoleniach i konferencjach – z każdego wydarzenia można wiele wynieść dla siebie.

Tak naprawdę wiedza jest na wyciągnięcie ręki – trzeba tylko otworzyć komputer – nasze aktualne okno na świat i na życzliwych ludzi, którzy mogą stanowić dla nas nieocenione wsparcie – przekonuje Monika Jabnouni. Można też pracować i zarabiać przez internet, działać wtedy, gdy potrzebujemy i w takim zakresie, w jakim aktualnie jest to możliwe. Uwierzcie, że to się da zrobić i naprawdę wystarczy chcieć, by w krótkim czasie zmienić swoje życie na lepsze.

Monika dzięki swojej determinacji i zaangażowaniu w internetową sprzedaż produktów osiągnęła niezależność finansową w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy i teraz dzieli się chętnie swoim doświadczeniem z innymi kobietami, które chcą zarabiać w podobny sposób jak ona. Mój sukces był dla mnie niezwykle ważny i dał mi wielką siłę, której wcześniej bardzo mi brakowało – przyznaje Monika. Jeszcze dwa lata temu byłam osobą, która ciężko pracowała na tzw. etacie i której zawsze brakowało do pierwszego. I nagle – totalna zmiana – zarabiam, świetnie się przy tym bawię, a do tego przebywam wśród inspirujących ludzi i się rozwijam. Sama wciąż nie mogę uwierzyć, że to jest możliwe – a jednak jest – jestem na to najlepszym przykładem. I choć niektórym kobietom wydaje się, że istnieje zbyt wiele przeszkód, by mogły zawalczyć o finansową niezależność, ja Wam mówię – STOP – zmieńcie podejście – jesteście warte tego, by godnie zarabiać, by się rozwijać nie tylko rodzinnie ale też zawodowo i spełniać swoje marzenia!

Samo nic się nie zrobi, ale wszystko jest w naszych rękach – możemy wyjść zza zakrętu i ujrzeć szeroką drogę ku niezależności i samorealizacji, po której będzie nam się fajnie podróżować w towarzystwie życzliwych nam osób. Musimy jednak podjąć działania, bo marzenia się same nie spełniają, lecz marzenia się spełnia!


Monika Jabnouni zaprasza wszystkich chętnych do współpracy.
Można się z nią skontaktować poprzez: https://www.bogata-kobieta.pl/kontakt/ lub https://monikajabnouni.com
Monika jest Polką, mieszkającą od kilku lat w Wielkiej Brytanii. Chce dzielić się swoim doświadczeniem i pokazywać wszystkimi, że BOGACTWO naprawdę jest na wyciągnięcie ręki – tylko trzeba umieć po nie sięgnąć! Monika Jabnouni jest autorką e-booka „3 nawyki szczęśliwych ludzi”, dostępnego pod linkiem” https://monikajabnouni.com/e-book/ oraz liderką społeczności kobiet, które zajmują się marketingiem sieciowym.

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.