Rynek 50 plus

Na tropie kocich wyczynów

"Człowiek jest cywilizowany na tyle, na ile potrafi zrozumieć kota" -  Jean Cocteau

Tym razem o "kocich nieszczęściach", a co za tym idzie, o wspaniałych postawach strażaków, którzy zawsze śpieszą z pomocą, by uwolnić z potrzasku ciekawskie koty. 4 maja w Dniu św. Floriana - patrona Strażaków, mój uśmiech, słowa uznania  i wdzięczność w imieniu tychże kotów.

NA TROPIE KOCICH WYCZYNÓW
Z doniesień prasowych:

    KOT  -  na drzewie, na wysokości ok. 7 metrów
    KOT  -  zakleszczony między futryną a lufcikiem
    KOT  -  pod maską samochodu
    KOT  -  na gzymsie między oknami
    KOT  -  od dziesięciu dni na dachu domu
    KOT  -  uwięziony w przewodzie kominowym
    KOT  -  zaklinowany w rurze
    KOT  -  uwięziony w szybie wentylacyjnym
    KOT  -  z puszką na łebku  po kociej karmie
    KOT – uwięziony w studzience kanalizacyjnej
 
Środowisko dotąd kotu nieznane stwarza ciekawskiemu bywalcowi nie lada wyzwanie!
Jednakże ciekawość świata go czasami gubi, i gdyby nie reakcja na kocie kłopoty ludzi:

     „- Jeeejku, reeety!!! - O co tyle wrzasku?! - Jak to, o co, KOT w potrzasku! - Siedzi na drzewie od 24 godzin, - Łebek zaklinował w rurze odprowadzającej wodę  z kontenera na śmieci - Wpadł do komina przez dach z wysokości 10 metrów”- Takie przerażające sygnały otrzymują dzielni Strażacy -  Ci od świętego Floriana, którzy zawsze śpieszą z pomocą, by ratować kota - drania. Ściągają go z drzewa, wydobywają z komina, studni, uwalniają z pułapek po wielu godzinach akcji. Ta kocia ciekawość bywa czasem uciążliwa, ale czy to tylko jego, Kota, wina?
    Gdy żył w dżungli ciekawość świata pomagała mu przerwać, jednak miejska dżungla to co innego – to jedno źródło przeróżnych niebezpieczeństw! I tak:
 
    KOT - przerażony, wycieńczony, głodny, brudny, oszołomiony, wyziębiony już z powrotem na wolności,  w ramionach swego wybawcy, słyszy na własne uszy, że tak nie  wolno, że nie wypada. I natychmiast odwieczne pytanie pada : "Źle ci kotku z nami, musisz chodzić własnymi drogami?!"
 
    Strażacy mają  na swoim koncie setki tysięcy uratowanych z opresji kotów i chwała im za to. - Dobry czyn nigdy nie idzie na marne. Wiedzą, że "spadanie na cztery  łapy" to czasem za mało by pomogło Kotu przeżyć przysłowiowych „dziewięć żyć”.


Warto spojrzeć na wycinki prasowe dotyczące tych akcji, tym razem postanowiłam się tym zagadnieniem podzielić z czytelnikami kobieta50plus.pl .


 
    Reporterzy piszą o różnych  kocich wyczynach w gazecie, ale KOTY tego nie czytają. Te historie z dreszczykiem, ale często (mimo wszystko)  z Happy Endem  nam – ludziom do przemyślenia pozostawiają.


 
Tekst, zdjęcie: Zofia Górska

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • łodzianka 03/06/2020, 9:53

    "Badanie IPSOS przeprowadzone wśród dzieci pokazuje, kim najczęściej chciałyby być w przyszłości.
    - Jak dorosnę to zostanę STRAŻAKIEM zadeklarowało 18 % badanych dzieci."
    Tak więc, KOTY mogą się czuć zaopiekowane :))

  • Zofia 08/05/2020, 10:10

    "( ...), kotom miasto nie przeszkadza, o ile przyzwyczają się do życia w mieszkaniu." - Stefanie Zweig