Styl 50 plus

Festiwal Smaku

To było smakowanie i ocenianie nalewek przygotowanych przez pasjonatów tworzenia trunków.

 

 

We wrześniu w Lublinie, przy pięknej aurze odchodzącego lata i zbliżającej się jesieni przez kilka dni bawiono się na ulicach miasta. Wiele razy w Lublinie słyszałam, że Wisła dzieli Polskę na centralną i prowincjonalną. Tym razem „prowincjonalność” i odmienność stała się wielkim atutem.

Będąca jeszcze ciągle w życiu codziennym tradycja. Nieco wolniejszy marsz ku cywilizacji okazał się plusem. Tutaj nie muszą odtwarzać regionalnej kultury dnia codziennego. Muzyki, gościnności, smaku.


 

Zebranie i pokazanie wszystkich regionalnych plusów zaowocowało 3 dniowym festiwalem smaku – tak nazwali je organizatorzy. Dla mnie to było święto miasta, mieszkańców chętnie uczestniczących w różnych wydarzeniach – śmiejących się z przyśpiewek ludowych, rozkołysanych w rytm standardów tanecznych orkiestry z Janowa Lubelskiego, śpiewających wraz ze Stanisławem Soyką. Próbujących przysmaków swego regionu, (z niedocenianymi w innych regionach, a tak charakterystycznymi dla polskiej kuchni kaszami) ale także regionów okolicznych. To było smakowanie i ocenianie nalewek przygotowanych przez pasjonatów tworzenia trunków na niebawem przed nami będące, długie zimowe wieczory. I co się okazuje? W tym roku kobiety przygotowały najprzedniejsze z nich !!! i zgarnęły 3 pierwsze nagrody.



A kiedy wszyscy spali po wyczerpujących i długo w noc się toczących imprezach, spacerowałam po moim ulubionym, nieco rankiem zaspanym, Lublinie. Po miejscach, jeszcze nie dotkniętych ręką restauratorów zabytków. Gdzie kocie łby są takie same od zawsze. Schody wytarte krokami wielu pokoleń, a ściany domów i prześwity bram pełne nostalgii i magii minionego czasu.



 

tekst i foto: Ewa Kubicka kobieta 50plus

http://ewa_kubicka_fotografia.republika.pl/

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.